facebook
Zniżka SUMMER już teraz! KOD: SUMMER 📋
Kod SUMMER zapewni Ci 5% zniżki na całe zakupy.
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Masła orzechowe przeżywają w ostatnich latach prawdziwy boom. Jeszcze dekadę temu w sklepach dostępne było praktycznie tylko masło orzechowe (arachidowe), dziś jednak można wybierać spośród dziesiątek wariantów – migdałowe, nerkowca, z orzechów laskowych, tahini z sezamu czy choćby masło z orzechów brazylijskich. I właśnie ta różnorodność rodzi naturalne pytanie: kiedy warto sięgnąć po gotowy produkt ze sklepu, a kiedy lepiej wziąć do ręki blender i przygotować własne?

Odpowiedź nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby się wydawać. Zależy bowiem od rodzaju orzechów, wyposażenia kuchni, czasu, który jesteśmy gotowi poświęcić, ale też od tego, czego właściwie oczekujemy od danego masła. Przyjrzyjmy się całej sprawie dokładniej.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Czym właściwie są masła orzechowe i dlaczego warto je docenić

Masło orzechowe to w zasadzie coś prostego: zmiksowane orzechy lub nasiona, aż do uzyskania gładkiej lub bardziej ziarnistej pasty. Mimo to za tym prostym opisem kryje się ogromne bogactwo odżywcze. Masła orzechowe są doskonałym źródłem zdrowych nienasyconych tłuszczów, białka, magnezu, witaminy E i całego szeregu antyoksydantów. Badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym New England Journal of Medicine potwierdziło, że regularne spożywanie orzechów wiąże się z niższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych i ogólnie niższą śmiertelnością. Masła orzechowe oferują przy tym wszystkie te korzyści w kompaktowej i łatwej w użyciu formie.

Dziś znajdziemy je nie tylko w sklepach ekologicznych i wyspecjalizowanych e-sklepach, ale też w zwykłych supermarketach. Jednak właśnie ta dostępność niesie ze sobą pewną pułapkę – jakość produktów znacznie się różni. Podczas gdy niektóre masła zawierają naprawdę tylko orzechy, inne są pełne dodanego cukru, oleju palmowego, emulgatorów i konserwantów. Czytanie etykiet zdecydowanie się opłaca.

Weźmy jako przykład Petrę, trzydziestotrzyletnią mamę z okolic Pragi, która zaczęła włączać masła orzechowe do jadłospisu swojej rodziny jako zdrowszą alternatywę dla tradycyjnych past do chleba. Na początku kupowała pierwszy lepszy produkt, który wpadł jej w ręce w supermarkecie. Dopiero po przeczytaniu składu odkryła, że jej ulubiony „krem migdałowy" zawiera jako drugi najobfitszy składnik olej rzepakowy i cukier. Zaczęła szukać lepszych alternatyw – i ostatecznie część produkcji wzięła w swoje ręce.

Które masła orzechowe warto kupić

Nie każde masło opłaca się wyrabiać w domu. Istnieją rodzaje, gdzie zakup gotowego produktu ma większy sens – czy to ze względu na trudność przygotowania, dostępność surowców, czy jakość końcowego rezultatu.

Tahini, czyli pasta z ziaren sezamu, należy do masł, które większość ludzi woli kupić, niż wyrabiać w domu. Powód jest prosty: ziarna sezamu przed zmiksowaniem trzeba uprażyć w precyzyjnej temperaturze, aby tahini nie zgorzkniało. To proces wymagający doświadczenia i wyczucia, a nawet niewielka niedokładność może zepsuć całą porcję. Dobrej jakości tahini z ekologicznego sezamu, wyprodukowane bez dodatków, jest dostępne w wielu sklepach ze zdrową żywnością, a jego cena odpowiada włożonemu wysiłkowi producentów.

Podobnie jest z masłem z orzechów makadamia. Orzechy makadamia należą do najdroższych na świecie, a ich dostępność w Polsce jest ograniczona. Jeśli uda się zdobyć świeże, niesolone makadamia w wystarczającej ilości, domowa produkcja ma sens. W przeciwnym razie lepiej postawić na sprawdzonego producenta, który ma dostęp do wysokiej jakości surowców w dużych ilościach.

To samo dotyczy masła z orzechów brazylijskich czy specjalnych mieszanych wariantów łączących kilka rodzajów orzechów naraz. Produkty te wymagają precyzyjnych proporcji, a ich przygotowanie w domu jest co prawda możliwe, ale czasochłonne i kosztowne. Przy wyborze gotowego produktu kluczowe jest zwrócenie uwagi na kilka rzeczy: skład powinien zawierać jak najmniej składników, najlepiej tylko same orzechy i ewentualnie szczyptę soli. Dodany cukier, tłuszcz palmowy lub oleje uwodornione to wyraźny sygnał, że produkt nie jest tym, za co się podaje.

Na rynku pojawiają się ostatnio producenci stawiający na przejrzystość i prostotę składu. Ich produkty można znaleźć na przykład w e-sklepie Ferwer, gdzie kładzie się nacisk na naturalne składy bez zbędnych dodatków. Takie masła są co prawda droższe niż przemysłowe warianty z supermarketu, ale różnica w jakości jest wyraźna.

Ważnym czynnikiem przy zakupie jest też opakowanie. Szklane słoiki są zawsze lepszym wyborem niż plastikowe pojemniki – nie wchłaniają zapachów ani substancji z plastiku, a masło dłużej zachowuje w nich świeżość. Są też bardziej ekologiczne i łatwe do recyklingu, co doceni każdy, kto stara się zmniejszyć swój ślad węglowy.

Które masła orzechowe łatwo zrobisz w domu

Po drugiej stronie stoją masła, których domowe przygotowanie jest zaskakująco proste, tanie, a rezultat niejednokrotnie przewyższa wszystko, co można kupić w sklepie. Tu domowa produkcja zdecydowanie wygrywa.

Masło arachidowe to klasyk, który najłatwiej przygotować w domu. Wystarczą niesolone, ewentualnie lekko uprażone orzeszki ziemne i wydajny blender lub robot kuchenny. Po kilku minutach miksowania powstaje najpierw sypka masa, która stopniowo zamienia się w gładką, kremową pastę. Cały proces trwa około dziesięciu minut, a efektem jest masło bez konserwantów, bez dodanego cukru i o dokładnie takiej teksturze, jaką lubimy. Smak domowego masła arachidowego jest intensywniejszy i świeższy niż w przypadku wariantów przemysłowych – a oszczędności finansowe przy regularnym spożyciu nie są bez znaczenia.

Bardzo podobnie przygotowuje się masło migdałowe, które jest obecnie chyba najpopularniejszym masłem orzechowym w ogóle. Migdały warto przed miksowaniem krótko uprażyć w piekarniku – uwydatnia to ich naturalną słodycz i sprawia, że masło ma pełniejszy smak. Masło migdałowe jest nieco twardsze niż arachidowe, więc blender potrzebuje więcej czasu, ale efekt jest tego wart. Domowe masło migdałowe bez dodatków zawiera naturalnie witaminę E, magnez i wapń, przy czym wszystkie te substancje pozostają nienaruszone, ponieważ masło nie przechodzi przez przemysłowe przetwarzanie.

Doskonałym wyborem do domowej produkcji jest też masło z orzechów laskowych. Orzechy laskowe są w Polsce łatwo dostępne, stosunkowo tanie, a ich masło smakiem przypomina z daleka słynną pastę czekoladowo-orzechową – tyle że bez cukru, tłuszczu palmowego i sztucznych aromatów. Wystarczy uprażyć orzechy, obrać je z cienkich skórek i zmiksować. Dla słodszej wersji można dodać trochę miodu lub daktyli, ale i czysta wersja jest znakomita.

Jako ogólna zasada obowiązuje: im bardziej dostępny i tańszy orzech, tym bardziej opłaca się domowa produkcja. Dla ogólnej orientacji może posłużyć poniższe zestawienie:

  • Masło arachidowe – domowa produkcja zdecydowanie wygrywa, tanie i szybkie
  • Masło migdałowe – domowa produkcja zalecana, znaczna oszczędność w porównaniu z jakościowymi wariantami bio
  • Masło z orzechów laskowych – domowa produkcja łatwa, efekt zaskoczy
  • Masło z nerkowców – domowa produkcja możliwa, ale orzechy nerkowca są droższe, a masło bywa mniej trwałe
  • Tahini – lepiej kupić, produkcja wymaga doświadczenia
  • Masło z orzechów makadamia – lepiej kupić, orzechy są drogie i trudno dostępne

Niezależnie od tego, czy zdecydujemy się na domową produkcję czy zakup, kluczem do sukcesu jest zawsze jakość wyjściowych surowców. Świeże, niesolone i najlepiej ekologiczne orzechy bez pestycydów to podstawa smacznego i zdrowego masła. Badania organizacji Environmental Working Group wielokrotnie wskazują, że konwencjonalnie uprawiane orzechy mogą zawierać pozostałości pestycydów, dlatego certyfikacja ekologiczna w przypadku orzechów naprawdę się opłaca.

Domowa produkcja ma jeszcze jedną zaletę, o której mało się mówi: możliwość eksperymentowania. Masło migdałowe z kardamonem i wanilią, arachidowe z odrobiną chilli, z orzechów laskowych z kakao i cynamonem – kombinacje są praktycznie nieograniczone. Jak mówi brytyjska kucharka Nigella Lawson: „Gotowanie w domu nie polega na doskonałości, ale na radości z procesu i świadomości, co się je." I właśnie ta wolność jest być może najcenniejszym, co domowe masła orzechowe oferują.

Jeśli chodzi o przechowywanie, dla masł domowych i kupowanych obowiązują te same zasady. Masła bez dodatków najlepiej trzymać w lodówce, gdzie spokojnie wytrzymają miesiąc i dłużej. W temperaturze pokojowej tłuszcze mogą szybciej jełczeć, szczególnie w wariantach o wyższej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych, jak właśnie masło migdałowe czy z orzechów laskowych. Szklany słoik z szczelną pokrywką to idealne rozwiązanie – chroni zawartość przed wilgocią i światłem, które przyspieszają utlenianie.

Świat masł orzechowych jest bogatszy, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Nie trzeba wybierać między domową produkcją a zakupem jak między dogmatami – rozsądne podejście to łączenie obu opcji w zależności od sytuacji, dostępności i własnej chęci do eksperymentowania. Masło arachidowe czy migdałowe z odrobiną wprawy łatwo przygotujesz w domu, oszczędzając przy tym nie tylko pieniądze, ale też zyskując kontrolę nad tym, co jesz. W przypadku trudniejszych rodzajów, jak tahini czy egzotyczne masła, sięgnij po sprawdzonego producenta, który dba o czysty skład. Efekt na talerzu – lub na kromce chleba – mówi sam za siebie.

Udostępnij to
Kategoria Wyszukiwanie Twój koszyk