facebook
Zniżka SUMMER już teraz! | Kod SUMMER zapewni Ci 5% zniżki na całe zakupy. | KOD: SUMMER 📋
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

# Jak fungují kalorický deficit a bazální metabolismus ## Bazální metabolismus (BMR) Bazální metab

Odchudzanie należy do tematów, o których mówi się chyba na każdym kroku. Mimo to wydaje się, że im więcej informacji jest dostępnych, tym większy panuje zamęt. Diety obiecujące cuda w dwa tygodnie przeplatają się z modnymi kierunkami żywieniowymi, media społecznościowe pełne są sprzecznych porad, a ludzie gubią się w tym wszystkim. Tymczasem podstawa skutecznego i przede wszystkim trwałego odchudzania jest zaskakująco prosta – opiera się na dwóch filarach, które są ze sobą ściśle powiązane: na zrozumieniu podstawowej przemiany materii i właściwie ustawionym deficycie kalorycznym. Gdy człowiek naprawdę zrozumie te dwa pojęcia i nauczy się z nimi pracować, przestanie szukać skrótów i zacznie budować wyniki, które będą trwałe.

Wyobraźcie sobie Petrę, trzydziestoczteroletnią księgową z Brna, która po drugiej ciąży postanowiła schudnąć około dziesięciu kilogramów. Wypróbowała post przerywany, dietę bezglutenową i popularne kuracje detoksykacyjne. Za każdym razem traciła kilka kilogramów, ale po kilku miesiącach wracały. Dopiero gdy zaczęła interesować się tym, ile energii jej ciało naprawdę potrzebuje i jak ustawić rozsądny deficyt, zaczęła osiągać wyniki, które tym razem się utrzymały. Jej historia nie jest wyjątkiem – to doświadczenie tysięcy ludzi, którzy przestali eksperymentować i zaczęli podchodzić do odchudzania w sposób systematyczny.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Czym jest podstawowa przemiana materii i dlaczego jest tak ważna

Podstawowa przemiana materii, w skrócie BMR (z angielskiego Basal Metabolic Rate), oznacza ilość energii, którą organizm zużywa w całkowitym spoczynku – wyłącznie na utrzymanie podstawowych funkcji życiowych. Chodzi o energię niezbędną do oddychania, utrzymania temperatury ciała, pracy serca, nerek, mózgu i innych narządów. Innymi słowy, nawet gdyby człowiek przez cały dzień tylko leżał i nie spał, jego ciało i tak spaliłoby określoną ilość kalorii. I ta liczba jest zaskakująco wysoka – u przeciętnej dorosłej kobiety wynosi około 1 300 do 1 600 kilokalorii dziennie, u mężczyzn zaś między 1 600 a 2 000 kilokalorii.

Podstawowa przemiana materii stanowi u większości ludzi 60 do 75% całkowitego dobowego wydatku energetycznego. Oznacza to, że ruch, sport i codzienne aktywności stanowią jedynie pozostałą część. Właśnie dlatego tak istotne jest poznanie tej liczby – jeśli ktoś ustawi swoje spożycie kalorii poniżej poziomu podstawowej przemiany materii, dosłownie okrada organizm z energii niezbędnej do przeżycia. Efektem nie jest szybsze odchudzanie, lecz przeciwnie – spowolnienie metabolizmu, utrata masy mięśniowej, zmęczenie i zaburzenia hormonalne.

Na wartość podstawowej przemiany materii wpływa szereg czynników. Wiek odgrywa kluczową rolę – z upływem lat metabolizm naturalnie zwalnia, o około 2% na każde dziesięciolecie po trzydziestce. Płeć znacząco wpływa na BMR, ponieważ mężczyźni mają generalnie więcej masy mięśniowej, która jest metabolicznie bardziej aktywna niż tkanka tłuszczowa. Istotne są również wzrost i całkowita masa ciała, ale przede wszystkim skład ciała – dwie osoby o tej samej wadze mogą mieć znacząco różną podstawową przemianę materii w zależności od stosunku mięśni do tłuszczu. Genetyka, funkcja tarczycy i równowaga hormonalna dodatkowo komplikują to równanie.

Jak obliczyć podstawową przemianę materii? Dostępnych jest kilka wzorów, przy czym najpowszechniej stosowanym, a zarazem najdokładniejszym dla ogólnej populacji jest równanie Harrisa-Benedicta, które zostało ostatnio zrewidowane w 1984 roku przez naukowców Mifflin i St Jeor. Tak zwany wzór Mifflin-St Jeor wygląda następująco:

  • Dla kobiet: BMR = (10 × waga w kg) + (6,25 × wzrost w cm) − (5 × wiek w latach) − 161
  • Dla mężczyzn: BMR = (10 × waga w kg) + (6,25 × wzrost w cm) − (5 × wiek w latach) + 5

Konkretny przykład: trzydziestopięcioletnia kobieta ważąca 70 kilogramów i mierząca 165 centymetrów ma podstawową przemianę materii wynoszącą około 1 469 kilokalorii. Liczba ta nie stanowi jednak całkowitego dobowego wydatku energetycznego – to jedynie podstawa, od której dalej wylicza się resztę.

Deficyt kaloryczny: jak go właściwie ustawić, aby odchudzanie było trwałe

Gdy człowiek zna już swoją podstawową przemianę materii, należy przeliczyć ją na całkowity dobowy wydatek energetyczny, który uwzględnia również aktywność fizyczną. Służy do tego tak zwany współczynnik PAL (Physical Activity Level), przez który mnoży się BMR. Siedzący tryb życia bez ruchu odpowiada wartości 1,2, lekka aktywność jeden do trzech razy w tygodniu daje współczynnik 1,375, umiarkowana aktywność trzy do pięciu razy w tygodniu odpowiada 1,55, a bardzo aktywne osoby lub sportowcy operują wartościami 1,725 do 1,9.

Wracając do przykładu wspomnianej wyżej kobiety z podstawową przemianą materii wynoszącą 1 469 kcal, która ćwiczy trzy razy w tygodniu – jej całkowity dobowy wydatek wyniesie około 1 469 × 1,55, czyli mniej więcej 2 277 kilokalorii. To ilość energii, przy której jej waga pozostałaby stabilna. Aby zaczęła chudnąć, musi stworzyć deficyt kaloryczny.

Deficyt kaloryczny oznacza po prostu, że organizm przyjmuje mniej energii, niż wydatkuje. Tłuszcz w organizmie jest magazynem energii – jeden kilogram tkanki tłuszczowej odpowiada około 7 700 kilokaloliom. Aby więc człowiek stracił jeden kilogram tłuszczu, musi w określonym czasie wygenerować deficyt właśnie w tej wysokości. Przy dziennym deficycie 500 kilokalorii wychodzi to na około dwa tygodnie na jeden kilogram – i jest to tempo, które specjaliści uznają za bezpieczne i trwałe.

Właśnie tutaj większość ludzi popełnia zasadniczy błąd. Stara się chudnąć jak najszybciej i ustawia deficyt zbyt agresywnie – 800, 1 000 lub nawet więcej kilokalorii dziennie poniżej swojego wydatku. Krótkoterminowo może to działać, ale organizm wkrótce zaczyna się bronić. Obniża produkcję hormonów tarczycy, zwiększa poziom kortyzolu, ogranicza wydatek energetyczny podczas ruchu i zaczyna rozkładać tkankę mięśniową jako źródło paliwa. Badania publikowane w specjalistycznym czasopiśmie Obesity Reviews wielokrotnie potwierdzają, że zbyt restrykcyjne diety prowadzą do tzw. efektu jo-jo – po zakończeniu diety waga nie tylko wraca, ale często przekracza pierwotną wartość.

Jak więc właściwie ustawić deficyt? Specjaliści ds. żywienia i medycyny sportowej są zgodni co do tego, że optymalny deficyt kaloryczny wynosi od 300 do 500 kilokalorii dziennie. Ten zakres pozwala chudnąć w tempie około 0,5 do 1 kilograma tygodniowo, przy czym organizm ma wystarczająco dużo energii, aby zachować masę mięśniową, równowagę hormonalną i ogólne zdrowie. Dla kobiety z naszego przykładu oznaczałoby to spożycie około 1 750 do 1 950 kilokalorii dziennie – czyli znacznie więcej, niż wiele kobiet pozwoliłoby sobie zjeść, a mimo to stopniowo by chudła.

Warto również wspomnieć, że deficyt nie musi być tworzony wyłącznie poprzez ograniczenie spożycia pokarmu. Ruch zwiększa wydatek energetyczny, a tym samym przestrzeń na jedzenie. Połączenie umiarkowanie zmniejszonego spożycia i zwiększonej aktywności fizycznej jest przy tym idealne dla trwałego odchudzania – zachowuje masę mięśniową, poprawia kondycję i samopoczucie psychiczne. Jak mówi czołowy czeski doradca żywieniowy i autor kilku książek o zdrowym stylu życia, Martin Jelínek: „Odchudzanie nie jest karą, to inwestycja w siebie samego – a jak każda dobra inwestycja wymaga cierpliwości i rozumu, nie skrótów."

Nieodłączną częścią całego równania jest też skład diety. Sam deficyt kaloryczny nie wystarczy – liczy się również to, skąd pochodzą kalorie. Odpowiednie spożycie białka (około 1,6 do 2,2 grama na kilogram masy ciała) jest kluczowe dla zachowania masy mięśniowej podczas odchudzania. Złożone węglowodany zapewniają stabilny poziom energii i zapobiegają wahaniom nastroju oraz napadom głodu. Zdrowe tłuszcze są niezbędne do wchłaniania witamin i prawidłowego funkcjonowania hormonów. Jeśli skupisz się wyłącznie na liczbach i zignorujesz jakość diety, wyniki przyjdą wolniej i będziesz się gorzej czuć.

Nowoczesne technologie znacznie ułatwiają dziś obliczenia. Istnieje szereg aplikacji i kalkulatorów online, które po wprowadzeniu podstawowych danych obliczają zarówno podstawową przemianę materii, jak i całkowity wydatek oraz zalecane spożycie dla odchudzania. Popularne są na przykład interfejsy takie jak Cronometer czy czeskie aplikacje ukierunkowane na śledzenie diety. Ważne jest jednak, aby traktować te liczby jako wartości orientacyjne, a nie absolutną prawdę – każdy organizm jest wyjątkowy i wartości mogą różnić się od rzeczywistości o 10 do 20%.

Dużą rolę odgrywa również regularne monitorowanie i dostosowywanie. W miarę jak ciało chudnie, zmienia się też jego podstawowa przemiana materii – lżejszy organizm potrzebuje mniej energii. Dlatego warto mniej więcej co cztery do sześciu tygodni przeliczyć wartości i w razie potrzeby ponownie ustawić deficyt. Rozsądne jest też od czasu do czasu wprowadzenie tak zwanego „refeedingu" – jednego lub dwóch dni z wyższym spożyciem kalorii, które pomagają przywrócić poziomy hormonów wpływających na metabolizm i apetyt, zwłaszcza leptyny.

Trwałe odchudzanie to nie sprint, lecz maraton. Ludzie, którzy podchodzą do zmiany masy ciała ze zrozumieniem własnego organizmu, z realistycznymi oczekiwaniami i bez zbędnego pośpiechu, osiągają wyniki, które naprawdę utrzymują. Petra z Brna, wspomniana na początku, schudła w ciągu siedmiu miesięcy dziewięć kilogramów – wolniej, niż się spodziewała, ale bez jednego efektu jo-jo. Dziś, rok i pół po rozpoczęciu, waży tyle samo i mówi, że po raz pierwszy w życiu nie czuje, że jest „na diecie".

Zrozumienie tego, jak funkcjonuje organizm, jak obliczyć swoje potrzeby energetyczne i jak ustawić deficyt tak, aby był długoterminowo trwały, to najcenniejsza rzecz, jaką człowiek może zrobić dla swojego zdrowia. Żadna dieta, żaden cudowny preparat ani skrót nie zastąpi tej podstawowej matematyki. A gdy człowiek tę matematykę zrozumie, odkryje, że odchudzanie jest właściwie zaskakująco zrozumiałe.

Udostępnij to
Kategoria Wyszukiwanie Twój koszyk