facebook
🐣 Wielkanocna zniżka już teraz! | Kod EASTER zapewni Ci 5% zniżki na całe zakupy. | KOD: EASTER 📋
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Mało kto zdaje sobie sprawę, jak ogromny wpływ ma mały narząd w kształcie motyla, umieszczony na przedniej stronie szyi, na ogólne funkcjonowanie organizmu. Tarczyca waży zaledwie dwadzieścia do trzydziestu gramów, ale jej hormony wpływają na praktycznie każdą komórkę w organizmie – od rytmu serca, przez temperaturę ciała, po nastrój i zdolność koncentracji. Problem polega na tym, że kiedy zaczyna pracować zbyt mało lub przeciwnie – zbyt intensywnie, objawy często wyglądają jak coś zupełnie innego. Zmęczenie, przybieranie na wadze, wypadanie włosów, drażliwość – to wszystko większość ludzi tłumaczy stresem, wiekiem lub brakiem snu. I właśnie na tym polega podstępność chorób tarczycy.

Według danych Instytutu Endokrynologicznego w Pradze na zaburzenia tarczycy w Republice Czeskiej cierpi mniej więcej co dziesiąta osoba, przy czym kobiety są dotknięte nawet pięciokrotnie częściej niż mężczyźni. Znaczna część z nich w ogóle nie wie o swoim problemie, ponieważ objawy pojawiają się podstępnie i łatwo je pomylić ze zwykłymi przejawami starzenia się lub chronicznego zmęczenia. Jak zatem rozpoznać, że za waszym wyczerpaniem nie stoi jedynie hektyczny styl życia, lecz rzeczywisty problem zdrowotny?


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Objawy, które łatwo pomylić ze zmęczeniem i starzeniem się

Wyobraźcie sobie typową sytuację. Czterdziestoletnia kobieta, nazwijmy ją choćby Jana, pracuje na pełen etat, opiekuje się dwójką dzieci i domem. W ostatnim roku zauważa, że jest nieustannie zmęczona, mimo że śpi wystarczająco długo. Przytyła pięć kilogramów, choć dieta nie zmieniła się w żaden szczególny sposób. Włosy jej się przerzedzają, skóra jest sucha, a zimą dręczy ją ciągłe uczucie zimna, podczas gdy koledzy w biurze siedzą w koszulkach. Kiedy rozmawia o tym ze znajomymi, słyszy: „To wiek, to stres, to normalne." Tyle że normalne to wcale nie musi być.

Niedoczynność tarczycy, fachowo nazywana hipotyreozą, objawia się zespołem symptomów, z których każdy sam w sobie jest dość banalny. Zmęczenie, zwiększona wrażliwość na zimno, zaparcia, sucha skóra, obrzęki twarzy, chrypka, bóle mięśni i stawów, spowolnione myślenie, nastroje depresyjne i właśnie owo niewyjaśnione przybieranie na wadze. Każdy z tych objawów mógłby mieć dziesiątki innych przyczyn. Ale kiedy kilka z nich pojawia się jednocześnie i utrzymuje się tygodniami czy miesiącami, warto się zaniepokoić.

Na przeciwnym końcu spektrum znajduje się nadczynność tarczycy, czyli hipertyreoza. Ta paradoksalnie może maskować się zupełnie inaczej – jako zaburzenie lękowe, arytmia serca lub po prostu jako „nerwowość z przepracowania". Człowiek chudnie, mimo że je normalnie lub nawet więcej niż wcześniej. Serce mu wali nawet w spoczynku, trzęsą mu się ręce, źle znosi upał, cierpi na biegunki i bezsenność. U osób starszych nadczynność tarczycy może objawiać się przede wszystkim problemami z sercem, dlatego bywa mylona z czysto kardiologiczną chorobą. Amerykańskie Towarzystwo Tarczycowe (American Thyroid Association) na swoich stronach podaje, że nawet sześćdziesiąt procent osób z chorobą tarczycy nie wie o swojej diagnozie – właśnie z powodu niespecyficznych objawów.

Szczególnie zdradliwy jest fakt, że objawy pojawiają się stopniowo. Organizm do pewnego stopnia adaptuje się do zmian, więc człowiek przyzwyczaja się do swojej „nowej normalności". Mówi sobie, że po prostu się starzeje, że ma trudny okres, że to minie. Tyle że to nie mija. Wręcz przeciwnie – nieleczone zaburzenie tarczycy z czasem się pogłębia i może prowadzić do poważnych powikłań, od problemów z sercem, przez zaburzenia płodności, aż po śpiączkę obrzękową w przypadku ciężkiej nieleczonej hipotyrezy, co jest wprawdzie rzadkim, ale zagrażającym życiu stanem.

Istnieje jeszcze jeden wymiar, o którym mówi się rzadziej – wpływ tarczycy na psychikę. Depresja, lęki, zaburzenia pamięci i koncentracji, chwiejność emocjonalna – to wszystko mogą być objawy tyreopatii. Wielu pacjentów najpierw trafia do psychiatry lub psychologa, gdzie otrzymuje antydepresanty, a nikt nie pomyśli o prostym badaniu krwi. Jak zauważył profesor czeskiej endokrynologii Václav Zamrazil: „Tarczyca jest mistrzem przebrań – jej choroby potrafią naśladować niemal każdą inną dolegliwość."

Szczególnej uwagi wymagają również okresy, w których tarczyca jest wyjątkowo wrażliwa. Dojrzewanie, ciąża, poród i menopauza stanowią hormonalne kamienie milowe, podczas których zaburzenia tarczycy manifestują się częściej. Poporodowe zapalenie tarczycy dotyka mniej więcej pięć do dziesięciu procent kobiet i często jest mylone z depresją poporodową lub po prostu z wyczerpaniem z opieki nad noworodkiem. Podobnie w okresie menopauzy objawy niedoczynności tarczycy niemal idealnie pokrywają się z dolegliwościami klimakterycznymi – uderzenia gorąca wprawdzie typowo kojarzą się z menopauzą, ale nieregularne bicie serca, zaburzenia snu, zmiany nastroju i zmęczenie mogą sygnalizować jedno i drugie.

Jak rozpoznać problem z tarczycą i co z tym zrobić

Dobra wiadomość jest taka, że diagnostyka chorób tarczycy jest stosunkowo prosta i dostępna. Podstawowym badaniem jest pobranie krwi na poziom hormonu TSH (tyreotropiny), który produkuje przysadka mózgowa i który steruje pracą tarczycy. Jeśli poziom TSH jest podwyższony, tarczyca pracuje za mało, a przysadka stara się ją „ponaglić". Jeśli TSH jest obniżone, tarczyca przeciwnie – pracuje zbyt intensywnie. W celu uściślenia diagnozy lekarz zwykle zleca dodatkowo badanie wolnych hormonów T3 i T4 oraz przeciwciał przeciwtarczycowych, zwłaszcza anty-TPO i anty-TG, które mogą ujawnić autoimmunologiczne podłoże choroby.

Właśnie autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, znane również jako choroba Hashimoto, jest najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy w regionach z wystarczającą podażą jodu, do których należy Republika Czeska. Układ odpornościowy w tym przypadku błędnie atakuje tkankę tarczycy i stopniowo ją niszczy. Proces może trwać latami, podczas których okresy względnie prawidłowej funkcji przeplatają się z epizodami pogorszenia. To kolejny powód, dla którego pacjenci często długo nie podejrzewają, że coś jest nie w porządku.

Oprócz badań krwi ważną rolę odgrywa badanie ultrasonograficzne tarczycy, które potrafi wykryć zmiany strukturalne – guzki, powiększenie, zmiany zapalne lub podejrzane twory. Guzki tarczycy są przy tym niezwykle częste, występują u trzydziestu do pięćdziesięciu procent dorosłej populacji, a zdecydowana większość z nich jest łagodna. Mimo to ważne jest ich monitorowanie, ponieważ niewielki odsetek z nich może być złośliwy.

Co zatem zrobić, gdy ktoś nabierze podejrzeń, że jego tarczyca nie funkcjonuje prawidłowo? Pierwszym krokiem powinna być wizyta u lekarza pierwszego kontaktu z prośbą o badanie TSH. Ten test jest nieskomplikowany, tani, a jego wynik jest dostępny zwykle w ciągu kilku dni. Jeśli wartości okażą się poza normą, lekarz pierwszego kontaktu z reguły skieruje pacjenta do endokrynologa, który przeprowadzi dokładniejsze badania i zaproponuje leczenie.

Leczenie niedoczynności tarczycy polega na substytucji brakującego hormonu – pacjent przyjmuje syntetyczną lewotyroksynę (znaną pod nazwami handlowymi takimi jak Euthyrox lub Letrox), która zastępuje hormon, którego tarczyca nie jest w stanie wyprodukować w wystarczającej ilości. Dawkowanie jest stopniowo dostosowywane na podstawie kontrolnych badań krwi, aż poziomy osiągną optymalny zakres. Dla większości pacjentów oznacza to dożywotnie przyjmowanie jednej tabletki dziennie na czczo, co jest dość niewymagającym reżimem z minimalnymi skutkami ubocznymi, jeśli dawka jest prawidłowo dobrana.

W przypadku nadczynności tarczycy paleta możliwości leczniczych jest szersza – od tyreostatyków, które hamują nadmierną produkcję hormonów, przez leczenie radioaktywnym jodem, aż po chirurgiczne usunięcie części lub całej tarczycy. Wybór zależy od przyczyny, nasilenia i indywidualnej sytuacji pacjenta.

Obok klasycznego leczenia medycznego istnieją również kroki wspierające, które człowiek może podjąć sam. Dieta bogata w jod, selen i cynk wspiera prawidłową funkcję tarczycy. Jod jest podstawowym budulcem hormonów tarczycowych, a jego źródłem są ryby morskie, wodorosty morskie, sól jodowana i produkty mleczne. Selen, który obficie występuje w orzechach brazylijskich, rybach i jajkach, odgrywa kluczową rolę w konwersji hormonu T4 na aktywniejszy T3, a jednocześnie chroni tarczycę przed stresem oksydacyjnym. Badania opublikowane w czasopiśmie Nutrients wielokrotnie potwierdzają związek między niedoborem selenu a zwiększonym ryzykiem autoimmunologicznego zapalenia tarczycy.

Równie ważne jest zwrócenie uwagi na substancje, które mogą zaburzać funkcję tarczycy. Nadmierne spożycie surowych warzyw kapustnych (kapusta, brokuły, kalafior, jarmuż) może u predysponowanych osób z niedostateczną podażą jodu interferować z wytwarzaniem hormonów tarczycowych, choć w zwykłych ilościach i przy zbilansowanej diecie nie stanowią problemu. Większej uwagi wymagają niektóre suplementy diety i leki – na przykład biotyna, powszechnie stosowana dla zdrowia włosów i paznokci, może fałszywie wpływać na wyniki laboratoryjnych badań tarczycy, dlatego ważne jest, aby poinformować lekarza o jej stosowaniu przed pobraniem krwi.

Wróćmy jeszcze do Jany z naszego przykładu. Po miesiącach wahania w końcu poszła do lekarza pierwszego kontaktu, która zlecił jej badania krwi. Wynik wykazał znacznie podwyższone TSH i pozytywne przeciwciała anty-TPO – klasyczny obraz choroby Hashimoto. Jana zaczęła przyjmować lewotyroksynę i w ciągu kilku tygodni odczuła wyraźną poprawę. Zmęczenie ustąpiło, waga się ustabilizowała, włosy przestały wypadać i wreszcie znowu czuła się sobą. Historie takie jak ta Jany są w gabinetach endokrynologów zupełnie powszechne i niemal zawsze towarzyszy im to samo zdanie: „Gdybym wiedziała wcześniej, poszłabym do lekarza znacznie szybciej."

I właśnie w tym tkwi główne przesłanie. Choroby tarczycy są dobrze uleczalne, ale tylko wtedy, gdy zostaną wykryte. Żadne zmęczenie trwające miesiącami nie jest „normalne". Żadne niewyjaśnione przybieranie na wadze nie musi być koniecznie skutkiem wieku. I żadna chroniczna drażliwość czy nastrój depresyjny nie musi być wyłącznie kwestią psychiki. Wystarczy proste badanie krwi, aby się okazało, czy za tym wszystkim nie stoi mały narząd w kształcie motyla, który postanowił pracować inaczej, niż powinien. Kto ma wątpliwości, nie powinien czekać – droga do odpowiedzi zaczyna się od jednego pobrania krwi i może zmienić jakość życia od podstaw.

Udostępnij to
Kategoria Wyszukiwanie Twój koszyk