facebook
TOP zniżka już teraz! | Kod TOP zapewni Ci 5% zniżki na całe zakupy. | KOD: TOP 📋
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej – i dotyczy to zwłaszcza chwili, gdy zaczyna przeczuwać, że coś się dzieje. Dziecko jest bystre, ciekawskie, potrafi godzinami układać puzzle lub opowiadać skomplikowane historie, ale gdy przychodzi kolej na książkę czy ołówek, coś się zacina. Rodzice początkowo przypisują to wiekowi, lenistwu lub po prostu temu, że „czytanie jeszcze przyjdzie". Jednak dysleksja nie jest kwestią starań ani inteligencji – i im wcześniej zostanie wykryta, tym lepiej dla dziecka i całej rodziny.

Szkoły mają co prawda systemy pozwalające wychwycić trudności z czytaniem i pisaniem, ale prawda jest taka, że formalna diagnoza pojawia się często dopiero w drugiej, a niekiedy nawet w trzeciej klasie. To dwa lub trzy lata, podczas których dziecko może niepotrzebnie się zmagać, tracić pewność siebie i przekonywać się, że „po prostu nie nadaje się do szkoły". Tymczasem istnieją wyraźne sygnały, które rodzice mogą dostrzec znacznie wcześniej – jeszcze przed pójściem do szkoły lub już w pierwszych miesiącach nauki.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Sygnały, które rodzice mogą wychwycić bardzo wcześnie

Dysleksja nie pojawia się z dnia na dzień w chwili, gdy dziecko dostaje do ręki elementarz. Jej korzenie sięgają głębiej, a pierwsze oznaki są widoczne już w wieku przedszkolnym, jeśli wiemy, na co zwracać uwagę. Jednym z najwcześniejszych sygnałów ostrzegawczych jest opóźniony lub nietypowy rozwój mowy. Dziecko z dysleksją często myli słowa, przestawia ich kolejność lub ma trudności z wymową, która innym dzieciom w tym samym wieku przychodzi bez problemu. Nie oznacza to, że każde dziecko z wadą wymowy ma dysleksję – ale powtarzające się problemy z rytmem słów, ich długością i strukturą dźwiękową zasługują na uwagę.

Bardzo wymownym wskaźnikiem jest również to, jak dziecko pracuje z wyliczankami i wierszami. Dzieci przedszkolne zazwyczaj je lubią i chętnie powtarzają ich rytm. Dziecko z dysleksją może mieć z tą pozornie zabawową czynnością zaskakujące trudności – nie udaje mu się uchwycić rymu, myli kolejność sylab lub nie potrafi zapamiętać nawet krótkiej rymowanki. Specjaliści nazywają to obniżoną wrażliwością fonologiczną i jest to jeden z najbardziej wiarygodnych wstępnych wskaźników dysleksji. Badania publikowane między innymi w czasopiśmie Dyslexia wielokrotnie potwierdzają, że właśnie przetwarzanie fonologiczne języka jest kluczowym predyktorem późniejszych trudności z czytaniem.

Kolejnym sygnałem, który rodzice łatwo przeoczają, są trudności z zapamiętywaniem nazw liter, cyfr lub kolorów. Podczas gdy rówieśnicy przyswajają kolory i cyfry stosunkowo szybko i bez szczególnego wysiłku, dziecko z dysleksją musi je powtarzać wciąż od nowa – i mimo to je myli. Nie chodzi o brak uwagi ani o brak zainteresowania. Mózg tych dzieci po prostu przetwarza symbole językowe w inny sposób.

Ciekawym przykładem z życia wziętym jest historia rodziny z Brna, gdzie matka sześcioletniej Elišky zauważyła, że córka – choć uwielbia bajki i potrafi z pamięci opowiedzieć całe historie – odmawia wszelkich aktywności związanych z literami. Podczas czytania na głos wolała obrazki, a opisywanie tego, co widzi na stronie, było zawsze znacznie bogatsze niż jakiekolwiek próby rozpoznania słowa. Matka początkowo przypisywała tę odmienność temperamentowi, ale po rozmowie z psychologiem pedagogicznym okazało się, że Eliška wykazuje klasyczne cechy dysleksji. Dzięki wczesnej interwencji poszła do szkoły z jasno określonym wsparciem i pierwsza klasa nie była dla niej traumą, lecz możliwym do pokonania wyzwaniem.

Co obserwować w pierwszych miesiącach nauki szkolnej

Pójście do szkoły przynosi nowe bodźce, a wraz z nimi nowe możliwości rozpoznania dysleksji. Dziecko z dysleksją typowo zmaga się z trudnościami w łączeniu liter i głosek – tak zwaną syntezą głosek, która stanowi podstawę czytania. Podczas gdy pozostali uczniowie zaczynają sylabizować i stopniowo składać słowa, dziecko z dysleksją jakby nie potrafiło opanować tego mechanizmu. Czytanie nie wychodzi mu nawet po wielokrotnym ćwiczeniu, a każda lekcja czytania jest dla niego wyczerpująca.

Rodzice mogą również zauważyć, że dziecko myli litery o podobnym kształcie – najczęściej b i d, p i q lub m i n. To lustrzane pisanie jest jednym z najbardziej znanych objawów dysleksji, choć samo w sobie nie wystarcza do postawienia diagnozy. Ważne jest obserwowanie, czy te pomyłki utrzymują się przez dłuższy czas nauki, kiedy dziecko powinno je już bez trudu przezwyciężyć.

Warto również zwrócić uwagę na to, jak dziecko radzi sobie z pisaniem. Dziecko z dysleksją często opuszcza lub dodaje litery, pisze słowa wspak lub nie jest w stanie zachować kolejności głosek w słowie. Przy dyktandach lub przepisywaniu tekstu wyniki wyglądają niespójnie i pozornie przypadkowo, choć dziecko koncentruje się i stara się ze wszystkich sił. Właśnie ta przepaść między wysiłkiem a wynikiem jest myląca dla rodziców i nauczycieli, a niestety niekiedy prowadzi do błędnego wniosku, że dziecko jest leniwe lub nieuważne.

Jak mówi czeska specjalistka od specyficznych trudności w uczeniu się PhDr. Olga Zelinková: „Dysleksja nie jest niezdolnością – to inny sposób przetwarzania informacji, który wymaga innego sposobu nauczania." Ta perspektywa jest kluczowa dla każdego rodzica, który styka się z tym tematem.

Oprócz czytania i pisania dysleksja przejawia się również w mniej oczekiwanych obszarach. Dziecko może mieć trudności z orientacją w czasie – myli pojęcia takie jak „wczoraj" i „jutro", nie potrafi zapamiętać dni tygodnia ani miesięcy w roku. Trudności mogą się pojawić także podczas uczenia się wierszyków lub tekstów piosenek, przy śledzeniu instrukcji podawanych werbalnie lub przy zapamiętywaniu numerów telefonów i adresów. Wszystkie te pozornie niezwiązane ze sobą trudności mają wspólny mianownik: mózg dziecka z dysleksją przetwarza informacje językowe i symboliczne inną drogą.

Rodzice czasem pytają, czy mogą pomylić dysleksję z innym problemem – na przykład z zaburzeniem uwagi lub opóźnionym rozwojem. Rzeczywiście trudności te mogą się nakładać, a dysleksja niekiedy współwystępuje z ADHD lub dyskalkulią. Dlatego ważne jest, by nie wyciągać wniosków na podstawie jednego objawu, lecz obserwować całościowy obraz i w razie wątpliwości zasięgnąć porady specjalisty. Poradnie psychologiczno-pedagogiczne w Republice Czeskiej oferują diagnostykę i doradztwo bezpłatnie, a rodzice mogą się do nich zwrócić w każdej chwili – nie muszą czekać na skierowanie ze szkoły.

Dlaczego wczesne rozpoznanie ma większe znaczenie, niż sądzimy

Mózg dziecka w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym jest wyjątkowo plastyczny. Oznacza to, że interwencje przeprowadzone w tym okresie mają znacznie większy efekt niż te same metody zastosowane u starszego dziecka lub dorosłego. Im wcześniej dziecko otrzyma odpowiednie wsparcie, tym lepiej może nauczyć się strategii kompensacyjnych – sposobów na radzenie sobie ze swoją odmiennością tak, by nie przeszkadzała mu w osiąganiu sukcesów.

Bez wczesnej pomocy sytuacja niestety rozwija się inaczej. Dziecko, które rok po roku zmaga się z czytaniem i dostaje złe oceny mimo wszelkich starań, bardzo szybko nabiera przekonania, że jest głupie lub gorsze. To przekonanie wpływa następnie na całe jego szkolne i osobiste poczucie własnej wartości. Badania pokazują, że dzieci z nierozpoznaną dysleksją są znacznie bardziej narażone na lęk szkolny, odmowę chodzenia do szkoły, a w późniejszym wieku również na stany depresyjne. Nie jest to nieuniknione – ale jest to realne ryzyko, któremu można zapobiec.

Wczesne rozpoznanie dysleksji zmienia też dynamikę relacji między rodzicem a dzieckiem. Rodzic, który rozumie, dlaczego jego dziecko zmaga się z czytaniem, potrafi zaoferować mu cierpliwość i zrozumienie zamiast frustracji. Domowe przygotowanie do lekcji przestaje być codziennym źródłem konfliktów i staje się przestrzenią do współpracy. To samo w sobie ma dla dziecka ogromne znaczenie psychologiczne.

Istnieją sprawdzone metody pracy z dziećmi z dysleksją zarówno w domu, jak i w szkole. Ustrukturyzowane programy fonetyczne, nauka multisensoryczna czy praca z audiobookami – wszystko to może znacząco pomóc. Ważne jednak, by wsparcie to wynikało z diagnozy i z indywidualnych potrzeb konkretnego dziecka, a nie z ogólnych porad ściągniętych z internetu. Dlatego współpraca ze specjalistą – czy to psychologiem pedagogicznym, pedagogiem specjalnym, czy logopedą – jest niezastąpiona.

Rodzice, którzy podejrzewają dysleksję, nie powinni czekać, aż szkoła sama nazwie problem. Szkoły są przeciążone, a nauczyciele nie zawsze mają możliwość poświęcenia się indywidualnym odmiennościom każdego ucznia z należytą głębokością. Rodzic jest pierwszym i najważniejszym obserwatorem swojego dziecka – i to właśnie on lub ona jako pierwszy zauważy odchylenia, bo zna dziecko najlepiej.

Jeśli zatem w zachowaniu lub wynikach dziecka wielokrotnie pojawia się kilka z opisanych powyżej sygnałów – trudności z rymowaniem i wyliczankami, mylenie liter, problemy z zapamiętywaniem symboli, powolne i mozolne czytanie lub wyraźna dysproporcja między wypowiedzią ustną a pisemną – czas działać. Nie chodzi o przyklejanie dziecku etykietki ani o z góry ograniczanie jego możliwości. Chodzi o danie mu narzędzi, których potrzebuje, by mogło pokazać, na co naprawdę je stać. A tych narzędzi jest dziś, na szczęście, więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

Udostępnij to
Kategoria Wyszukiwanie Twój koszyk