facebook
🐣 Wielkanocna zniżka już teraz! | Kod EASTER zapewni Ci 5% zniżki na całe zakupy. | KOD: EASTER 📋
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Może zauważyliście to u kolegów w pracy, a może u koleżanki, która nagle w restauracji zamawia wszystko „bez glutenu". Dieta bezglutenowa stała się w ostatnich latach jednym z najczęściej dyskutowanych trendów żywieniowych, a wraz z nim pojawiło się mnóstwo pytań. Co właściwie dzieje się w organizmie, gdy przestajemy jeść gluten? Czy ma to sens dla każdego, czy tylko dla osób z konkretną diagnozą? A jeśli zdecydujemy się na odstawienie glutenu, jak to zrobić, nie czując się pozbawionym wszystkiego, co dobre?

Przyjrzyjmy się temu bez zbędnego straszenia i bez ślepego entuzjazmu – po prostu z chłodną głową i na podstawie tego, co o glutenie naprawdę wiemy.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Dlaczego nie jeść glutenu – i dla kogo to naprawdę ma sens

Gluten to mieszanina białek występujących w pszenicy, życie, jęczmieniu i ich krzyżówkach. To właśnie on nadaje ciastu sprężystość, a chlebowi jego miękką strukturę. Dla większości ludzi jest całkowicie nieszkodliwy – organizm radzi sobie z nim tak samo jak z każdym innym białkiem. Tyle że istnieją grupy ludzi, dla których gluten stanowi prawdziwy problem, i to niemały.

Na pierwszym miejscu stoi celiakia, choroba autoimmunologiczna, która według České celiatické společnosti dotyka około jednego procenta czeskiej populacji, przy czym duża część chorych w ogóle nie wie o swojej diagnozie. U osób z celiakią gluten wywołuje reakcję immunologiczną, która uszkadza błonę śluzową jelita cienkiego – konkretnie kosmki jelitowe, drobne wypustki odpowiedzialne za wchłanianie składników odżywczych. Konsekwencje są daleko idące: od przewlekłych biegunek i wzdęć, przez anemię, utratę masy ciała i osteoporozę, aż po problemy neurologiczne. Jedynym skutecznym leczeniem jest całożyciowa dieta bezglutenowa, i to ścisła – wystarczy nawet niewielka ilość glutenu, aby stan zapalny ponownie się zaostrzył.

Drugą grupą są osoby z tak zwaną nieceliakialną nadwrażliwością na gluten. Nie mają celiakii ani alergii na pszenicę, ale po spożyciu glutenu doświadczają nieprzyjemnych objawów – wzdęć, bólów brzucha, zmęczenia, mgły mózgowej, bólów głowy lub stawów. Społeczność naukowa wciąż bada tę jednostkę i debatuje nad jej dokładnymi mechanizmami, ale jak wskazuje artykuł przeglądowy opublikowany w czasopiśmie Nutrients, jest to realny stan, który dotyka szacunkowo od 0,5 do 13 procent populacji w zależności od zastosowanych kryteriów diagnostycznych. Właśnie duży rozrzut w szacunkach pokazuje, jak trudno jest tę nadwrażliwość wiarygodnie zdiagnozować.

I wreszcie jest trzecia, najliczniejsza grupa – ludzie, którzy czują się lepiej bez glutenu, nie mając żadnej potwierdzonej diagnozy. Niektórzy z nich mogli nieświadomie ograniczyć także inne składniki diety, które im nie służyły (na przykład nadmierną ilość przemysłowo przetworzonych produktów), a poprawę przypisują właśnie odstawieniu glutenu. Inni mogli doświadczyć efektu placebo, który w dziedzinie żywienia jest zaskakująco silny. A niektórzy rzeczywiście mogą mieć dotychczas niezdiagnozowaną nadwrażliwość. Właśnie dlatego ważne jest, aby przed dużymi zmianami w diecie skonsultować się z lekarzem i najlepiej wykluczyć celiakię – ponieważ gdy człowiek odstawi gluten, diagnostyka znacznie się komplikuje.

Czy więc ma sens odstawienie glutenu? Jednoznacznie tak, jeśli macie celiakię lub potwierdzoną nadwrażliwość na gluten. U pozostałych osób nie jest to tak jednoznaczne i zależy od indywidualnej sytuacji. Jak mówi gastroenterolog i badaczka Alessio Fasano z Uniwersytetu Harvarda: „Dieta bezglutenowa nie jest zdrowszą dietą dla tych, którzy gluten tolerują. Jest leczeniem dla tych, którzy tolerować go nie mogą."

Co dzieje się w organizmie po odstawieniu glutenu

Wyobraźmy sobie konkretną sytuację. Markéta, trzydziestolatka z Brna, latami męczyła się ze wzdęciami, zmęczeniem i nieregularnym wypróżnianiem. Lekarz po serii badań zdiagnozował u niej celiakię i zalecił ścisłą dietę bezglutenową. Co zaczęło się dziać w jej organizmie?

W pierwszych dniach i tygodniach organizm zaczyna pozbywać się obciążenia zapalnego. U osób z celiakią błona śluzowa jelita cienkiego stopniowo się wycisza – układ odpornościowy przestaje atakować własną tkankę, ponieważ zniknął czynnik wyzwalający, czyli gluten. Markéta zauważyła jednak, że początkowo nie czuła się lepiej, a wręcz przeciwnie. Miała ochotę na pieczywo, czuła się rozdrażniona i trochę zagubiona w kwestii tego, co właściwie może jeść. To zupełnie normalne doświadczenie i nie ma w tym nic tajemniczego – chodzi o kombinację zmiany nawyków żywieniowych, psychologicznego efektu ograniczeń i czasem przejściowej zmiany mikroflory jelitowej.

Po kilku tygodniach większość osób z celiakią lub nadwrażliwością zaczyna odczuwać ulgę. Wzdęcia ustępują, wypróżnianie się normalizuje, energia wraca. U osób z celiakią stopniowo odbudowują się kosmki jelitowe i poprawia się wchłanianie składników odżywczych – żelaza, wapnia, witamin z grupy B i innych. Ten proces nie jest jednak kwestią dni; pełna regeneracja błony śluzowej jelita może trwać od miesięcy do lat, zwłaszcza u dorosłych pacjentów, jak potwierdzają badania opublikowane w The American Journal of Gastroenterology.

W perspektywie długoterminowej u osób z celiakią, które konsekwentnie przestrzegają diety, znacząco zmniejsza się ryzyko powikłań – osteoporozy, anemii, niepłodności, a nawet niektórych typów chłoniaków, które są związane z nieleczoną celiakią. Organizm po prostu osiąga stan, w którym może wreszcie normalnie funkcjonować.

U osób bez celiakii lub nadwrażliwości sytuacja wygląda inaczej. Jeśli zdrowy człowiek odstawi gluten, jego organizm nie odnotuje żadnej dramatycznej zmiany na poziomie błony śluzowej jelita, ponieważ nie było tam żadnego uszkodzenia. Jeśli mimo to czuje się lepiej, może to być skutkiem tego, że zaczął jeść bardziej świadomie – ograniczył przemysłowe pieczywo, słodycze, fast food i zastąpił je produktami lepszej jakości. To samo w sobie jest pozytywna zmiana, ale nie ma to wiele wspólnego z glutenem jako takim.

Jest tu jednak także potencjalne ryzyko. Bezglutenowe produkty przemysłowe – chleby, ciastka, makarony – bywają często uboższe w błonnik, żelazo i witaminy z grupy B, a za to bogatsze w cukier, tłuszcze i substancje dodatkowe, które mają kompensować brakującą teksturę glutenu. Kto więc odstawi gluten i zastąpi zwykłe pieczywo jego bezglutenowymi przemysłowymi alternatywami, może sobie paradoksalnie zaszkodzić. Według Celiac Disease Foundation ważne jest, aby dieta bezglutenowa była zbilansowana pod względem odżywczym, najlepiej pod okiem specjalisty ds. żywienia.

Co jeść po odstawieniu glutenu i jak sobie z tym poradzić

Jeśli człowiek zdecyduje się lub musi wykluczyć gluten ze swojego jadłospisu, najważniejsze jest, żeby nie wpadać w panikę i nie poddawać się poczuciu, że już nigdy nie będzie mógł jeść nic dobrego. Rzeczywistość jest bowiem taka, że ogromna ilość produktów spożywczych jest naturalnie bezglutenowa – i są to produkty, które powinny stanowić podstawę jadłospisu każdego człowieka, niezależnie od tego, czy je gluten, czy nie.

Ryż, ziemniaki, kukurydza, gryka, proso, amarantus, quinoa – to wszystko naturalnie bezglutenowe dodatki, które oferują bogatą gamę smaków i składników odżywczych. Rośliny strączkowe, takie jak soczewica, ciecierzyca i fasola, dostarczają białka i błonnika. Owoce i warzywa są oczywiście bezglutenowe, podobnie jak mięso, ryby, jajka i produkty mleczne w ich naturalnej postaci. Problem pojawia się dopiero w przypadku produktów przetworzonych, gdzie gluten może kryć się w najmniej oczekiwanych miejscach – w sosie sojowym, w niektórych mieszankach przypraw, w wędlinach, w zupach z torebki, a nawet w niektórych lekach.

Dla każdego, kto z dietą bezglutenową dopiero zaczyna, przydatne jest pamiętanie o kilku praktycznych wskazówkach. Przede wszystkim warto nauczyć się czytać etykiety – w Unii Europejskiej obecność glutenu musi być na opakowaniach wyraźnie oznaczona, co znacznie ułatwia sytuację. Ponadto dobrze jest stopniowo budować repertuar ulubionych przepisów, które są naturalnie bezglutenowe, zamiast za wszelką cenę próbować odtwarzać swoje dotychczasowe potrawy w wersji bezglutenowej. Na przykład zamiast szukać idealnego bezglutenowego chleba, przyjemniej może być odkryć, jak wspaniale smakuje świeżo ugotowana gryka z podsmażonymi warzywami i dobrym masłem.

Ważna jest też cierpliwość. Kubki smakowe się przystosowują, mikroflora jelitowa się zmienia i organizm przyzwyczaja się do nowego sposobu odżywiania. Większość ludzi podaje, że po dwóch do trzech miesiącach dieta bezglutenowa wydaje im się zupełnie naturalna, a ochota na dawne pieczywo ustępuje. Markéta z naszego przykładu dziś, dwa lata po diagnozie, mówi, że dieta bezglutenowa paradoksalnie otworzyła przed nią świat produktów, których w innym przypadku nigdy by nie spróbowała – od etiopskiej injery z mąki teffowej po włoskie risotto, które w swojej klasycznej postaci jest naturalnie bezglutenowe.

Dla tych, którzy szukają wysokiej jakości produktów bezglutenowych i żywności wspierającej zdrowy styl życia, dobrym punktem wyjścia może być na przykład oferta specjalistycznych sklepów internetowych skupionych na zdrowym odżywianiu, gdzie znajdziecie starannie wyselekcjonowane produkty z przejrzystym składem. Kluczowe jest jednak zawsze wybieranie produktów z krótką i zrozumiałą listą składników – to zasada uniwersalna, nie tylko dla produktów bezglutenowych.

Warto również wspomnieć, że aspekt społeczny diety bezglutenowej bywa dla wielu osób zaskakująco trudny. Odmawianie ciasta na urodzinach, tłumaczenie się w restauracji, poczucie, że się „zawraca głowę" – to wszystko jest realnym obciążeniem psychicznym. Pomaga mieć wokół siebie wyrozumiałe otoczenie i nie bać się otwarcie mówić o swoich potrzebach. Celiakia nie jest kaprysem ani modnym trendem; to choroba autoimmunologiczna, która wymaga ścisłego leczenia.

Z drugiej strony, jeśli człowiek nie ma żadnych zdiagnozowanych problemów z glutenem i rozważa jego odstawienie wyłącznie z powodów profilaktycznych lub pod wpływem trendu, warto zastanowić się, czy jego energię i pieniądze nie lepiej byłoby zainwestować gdzie indziej. Na przykład w ogólne podniesienie jakości diety – więcej warzyw, mniej produktów ultraprzetworzonej żywności, regularny pitny reżim i wystarczająca ilość ruchu. To są zmiany, których korzyści potwierdzone są dziesiątkami tysięcy badań i które przyniosą korzyść naprawdę każdemu, niezależnie od tego, czy na talerzu jest pszenny chleb, czy kasza gryczana.

Decyzja o odstawieniu glutenu powinna wynikać ze świadomej oceny własnej sytuacji, najlepiej we współpracy z lekarzem lub wykwalifikowanym dietetykiem. Jeśli dokuczają wam problemy trawienne, zmęczenie lub inne przewlekłe objawy, najpierw dajcie się zbadać – i dopiero na podstawie wyników zmieniajcie swój jadłospis. Organizm podziękuje wam za takie podejście o wiele pewniej niż za bezrefleksyjne podążanie za jakimkolwiek trendem.

Udostępnij to
Kategoria Wyszukiwanie Twój koszyk