Praktyczne posiłki zjesz nawet z niemowlęciem na ręku
Każdy rodzic małego dziecka to zna. Siedzisz przy stole, w jednej ręce trzymasz spokojnie drzemające niemowlę, a przed tobą stoi talerz z jedzeniem, którego absolutnie nie da się jeść jedną ręką. Widelec, nóż, sos, który wymaga ciągłego mieszania – i zastanawiasz się, czy można na chwilę położyć dziecko, czy po prostu przestaniesz jeść ciepłe posiłki przez następny rok. Ta sytuacja jest jednym z najbardziej uniwersalnych doświadczeń rodzicielstwa, o którym mówi się zbyt mało, a przeżywa je zdecydowana większość opiekunów.
Szczególnie w pierwszych miesiącach życia niemowlęcia, gdy dziecko potrzebuje być niemal w ciągłym kontakcie z rodzicem, jedzenie staje się zaskakującym wyzwaniem logistycznym. Karmienie piersią, noszenie w chuście, zasypianie na piersi – to wszystko sytuacje, w których jedna ręka jest zajęta, a drugą próbujesz jakoś przeżyć dzień. A przy tym ważne jest, by nie zapominać o własnym odżywianiu, bo zmęczony i głodny rodzic nie jest dobrym rodzicem dla nikogo.
Wypróbuj nasze naturalne produkty
Dlaczego tak łatwo zapominamy o własnym jedzeniu
Badania i doświadczenia specjalistów ds. opieki poporodowej od dawna zwracają uwagę na to, że świeżo upieczeni rodzice – zwłaszcza karmiące matki – bardzo często zaniedbują spożycie składników odżywczych. Ciało po porodzie potrzebuje intensywnej regeneracji, samo karmienie piersią zużywa dodatkowo około 300 do 500 kalorii dziennie, a mimo to wiele matek przyznaje, że pierwsze miesiące spędziły w zasadzie w permanentnym deficycie kalorycznym – nie z wyboru, lecz z czystego braku czasu. Jedzenie po prostu nie zdążyło zostać zjedzone, zanim dziecko się obudziło, zaczęło płakać lub potrzebowało przewinięcia.
To nie kwestia złego planowania ani nieudolności. To rzeczywistość opieki nad noworodkiem, która rządzi się własnymi prawami – i te prawa w niczym nie przypominają życia sprzed dziecka. Właśnie dlatego wiele rodzin stopniowo tworzy repertuar potraw, które są smaczne, pożywne, a jednocześnie można je bez problemu zjeść jedną ręką, na stojąco, na kanapie z niemowlęciem przy piersi lub podczas spaceru.
Jak kiedyś dowcipnie zauważyła amerykańska położna i autorka książek o opiece nad noworodkami, Kimberly Ann Johnson: „Nakarmienie siebie jest równie ważne jak nakarmienie dziecka. Jedno bez drugiego po prostu nie działa."
Praktyczne potrawy, które zjesz jedną ręką
Myślenie o tym, co jeść z niemowlęciem na rękach, nie oznacza rezygnacji ze smaku czy wartości odżywczych. Wręcz przeciwnie, te ograniczenia mogą być świetną okazją do odkrycia nowych przepisów i podejść do odżywiania, które są proste, szybkie, a przy tym pełne składników odżywczych, których ciało po porodzie naprawdę potrzebuje.
Doskonałym wyborem są różne rodzaje wrap kanapek i nadziewanych tortilli. Tortilla mocno zwinięta wokół nadzienia zachowuje kształt, nie puszcza sosu i można ją gryźć bez konieczności krojenia. Nadzienia mogą być różnorodne – awokado z jajkiem i warzywami, hummus z grillowanymi warzywami, tuńczyk z jogurtem i ziołami, a nawet plastry pieczonego mięsa z sałatą. Zaletą jest to, że można je przygotować z wyprzedzeniem i przechowywać w lodówce nawet przez cały dzień.
Równie praktyczne są różne kulki, batony i przekąski na jeden kęs. Energetyczne kulki z płatków owsianych, daktyli, orzechów i kakao to świetny przykład – można je przygotować w większych ilościach, w lodówce wytrzymują nawet tydzień i są naładowanym źródłem energii. Jeśli interesują cię przepisy z naturalnych składników bez zbędnych dodatków, inspiracji możesz szukać na przykład na blogu BBC Good Food, który oferuje setki szybkich i pożywnych przepisów dla zapracowanych ludzi.
Muffiny i słone ciasta to kolejna kategoria, która zasługuje na uwagę. W odróżnieniu od słodkich deserów słone muffiny mogą być pełnowartościowym posiłkiem – z dodatkiem szpinaku, sera, jajek lub warzyw stają się sycącą przekąską, a nawet lekkim obiadem. Piecze się je raz, a wytrzymują kilka dni – dokładnie to, czego zmęczony rodzic potrzebuje.
Nie można zapomnieć o smoothie i pożywnych napojach. Szklanka lub termos to technicznie rzecz biorąc naczynia do picia, ale gęstsze smoothie z bananem, płatkami owsianymi, masłem orzechowym i białkiem może być pełnowartościowym śniadaniem lub przekąską. Można je pić nawet z dzieckiem na rękach, a jeśli zainwestujesz w butelkę z szeroką szyjką i zakrętką, masz problem rozwiązany.
Bardzo praktyczne są też gotowane jajka. Jajko ugotowane na twardo można zjeść w całości bez sztućców, jest bogate w białko i zdrowe tłuszcze, a w lodówce wytrzymuje kilka dni. Podobnie pokrojone warzywa – marchewka, ogórek, papryka czy seler naciowy – służą jako szybka i zdrowa przekąska, która nie wymaga żadnego przygotowania w momencie spożycia.
Podobną logikę mają sery pokrojone w kostkę lub plastry, różne rodzaje orzechów i nasion czy oliwki. To nie są kompletne posiłki, ale jako część większego zestawu przekąsek sprawdzają się doskonale. Kluczem jest mieć te produkty przygotowane i dostępne – w małych pojemnikach w lodówce, w zasięgu ręki, bez konieczności czegokolwiek skomplikowanego przygotowywania.
Jeśli masz ochotę na coś ciepłego, zupy i gęste wywary w kubku lub termosie to świetny wybór. Gęsta zupa z soczewicy, batatów lub brokułów z mlekiem kokosowym nadaje się do picia bezpośrednio z kubka, a przy tym jest pożywna i rozgrzewa. Przygotowywanie takiej zupy raz na kilka dni i przechowywanie jej w lodówce lub zamrażarce to jedna z najmądrzejszych strategii, jakie rodzice noworodków mogą przyjąć.

Jak jeszcze bardziej sobie ułatwić sprawę
Znajomość przepisów to jedno, ale prawdziwa zmiana przychodzi wraz z systemem. Rodzice, którzy najlepiej radzą sobie z jedzeniem w wymagającym okresie, zazwyczaj nie mają więcej energii ani więcej czasu – mają po prostu lepiej utrwalone nawyki i lepiej zorganizowane otoczenie.
Jedną z najskuteczniejszych strategii jest batch cooking, czyli gotowanie w większych ilościach na raz. Poświęcenie dwóch godzin raz w tygodniu na przygotowanie podstaw – ugotowanie jajek, przygotowanie zapasu kulek energetycznych, upieczenie słonych muffinek, ugotowanie dużego garnka zupy – oznacza, że przez pozostałe sześć dni masz pod ręką jedzenie bez zastanawiania się. Dla inspiracji, jak batch cooking działa w praktyce, bardzo dobre przeglądy oferuje na przykład portal Healthline, który od lat zajmuje się tematyką zdrowego żywienia i praktycznej diety.
Dużą pomocą jest też ergonomiczne wyposażenie kuchni. Pojemniki, które można otworzyć jedną ręką, termosy z prostym zamknięciem, małe boxy na przekąski przygotowywane wieczorem – to wszystko drobiazgi, które w sumie znacznie ułatwiają codzienne funkcjonowanie. Podobnie może pomóc chusta lub ergonomiczne nosidełko, które uwalnia obie ręce i pozwala rodzicom jeść normalnie bez odkładania niemowlęcia.
Weźmy jako przykład Markétę, mamę trzymiesięcznego syna z Brna. Przez pierwsze sześć tygodni po porodzie jadła nieregularnie, jedzenie jej stygło, a ona sama przyznaje, że czuła się coraz bardziej wyczerpana. Potem postanowiła zmienić podejście: każdej niedzieli z partnerem przygotowywali zapas jedzenia na cały tydzień. Kulki energetyczne, nadziewane tortille w lodówce, zupa w zamrażarce i pokrojone warzywa w pojemnikach. „To zmieniło absolutnie wszystko" – mówi. „Nie musiałam myśleć, co będę jeść. Po prostu sięgałam do lodówki i miałam jedzenie."
Oczywiście wsparcie otoczenia jest niezastąpione. Jeśli rodzic ma partnera, przyjaciół lub rodzinę, którzy mogą pomóc w przygotowaniu jedzenia, szkoda odmawiać tej pomocy. Wiele kultur ma głęboko zakorzenioną tradycję przynoszenia jedzenia nowym rodzicom w pierwszych tygodniach po porodzie – i nie jest przypadkiem, że ta tradycja przetrwała wieki. To jeden z najbardziej praktycznych sposobów wspierania świeżo upieczonych rodziców.
Ważne jest też, by nie zapominać o nawodnieniu. Karmiące matki powinny dziennie wypijać około trzech litrów płynów, ale nawet niekarmiący rodzice mają tendencję do zapominania o piciu w natłoku opieki nad dzieckiem. Duża butelka z wodą lub herbatą ziołową w zasięgu ręki to proste, ale skuteczne rozwiązanie.
Potrawy przygotowane z wyprzedzeniem, mądry dobór składników i odrobina systemu mogą przemienić jeden z najtrudniejszych aspektów wczesnego rodzicielstwa w coś do opanowania. Dbanie o siebie to nie luksus – to niezbędny warunek tego, by rodzic mógł opiekować się innymi. A to, że rodzic pozwala sobie na pożywny posiłek nawet z niemowlęciem na rękach, nie jest kompromisem. To po prostu mądra adaptacja do nowej rzeczywistości, która trwa tylko chwilę – nawet jeśli czasem tak nie wygląda.