facebook
Zniżka SUMMER już teraz! SUMMER Do aplikacji
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Narodziny dziecka to jeden z najpiękniejszych, a zarazem najbardziej wymagających przełomów w życiu. Zmienia się rytm snu, priorytety, codzienna rutyna – i nierzadko zmieniają się też przyjaźnie. Wielu nowych rodziców znajduje się w sytuacji, gdy stopniowo traci kontakt z bliskimi osobami, choć nikt tego nie chciał. I odwrotnie – bezdzietni przyjaciele czasem nie wiedzą, jak się zachować, jak być pomocnym, ani po prostu jak utrzymać relację, która wcześniej funkcjonowała inaczej. Utrzymanie przyjaźni po narodzinach dziecka wymaga świadomego wysiłku z obu stron, ale efekt – głęboka, dojrzała przyjaźń, która przetrwa nawet najtrudniejsze etapy życia – zdecydowanie jest tego wart.

Nie jest rzadkością, że kobieta, która jeszcze przed porodem chodziła w każdy piątek na drinka z koleżankami, nagle przestaje odbierać telefon. Albo że mężczyzna, który grał w piłkę nożną z grupą przyjaciół w każdą środę, z dnia na dzień znika z ich życia. To nie jest zła wola. To absolutne wyczerpanie, nowa odpowiedzialność i fakt, że noworodek po prostu nie poczeka. Przyjaciele, którzy tego nie rozumieją, mogą czuć się odrzuceni. A nowy rodzic, który nie ma siły tłumaczyć, może czuć się winny. Powstaje w ten sposób ciche wyobcowanie, którego żadne z nich nie chciało.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Dlaczego przyjaźnie po porodzie tak łatwo się rozpadają

Psycholodzy i socjolodzy od dawna zwracają uwagę na to, że przejście do rodzicielstwa jest jednym z największych przejść społecznych w życiu dorosłego człowieka. Według badań opublikowanych w czasopiśmie Journal of Social and Personal Relationships po narodzinach pierwszego dziecka dochodzi do wyraźnego zawężenia sieci społecznych – zwłaszcza u matek. Powody są przy tym zupełnie zrozumiałe: noworodek wymaga nieustannej opieki, sen przychodzi fragmentarycznie, a energia, która wcześniej płynęła w stronę życia towarzyskiego, teraz kieruje się gdzie indziej.

Do tego dochodzi jeszcze zmiana tożsamości. Nowy rodzic przestaje być po prostu „Kasią" czy „Marcinem" i staje się przede wszystkim „mamą" lub „tatą". Ta przemiana może być dla otoczenia zaskakująca. Przyjaciele, którzy znali daną osobę w innej roli życiowej, nagle nie wiedzą, jak z nią rozmawiać. O czym gadać? Czy pytać tylko o dziecko, czy to będzie nudne? A może wręcz przeciwnie – ignorować dziecko i rozmawiać „normalnie"? Ta niepewność sprawia, że niektórzy przyjaciele po prostu przestają się odzywać – nie dlatego, że przestało im zależeć, ale dlatego, że nie wiedzą, co robić.

Kluczem do zrozumienia całej sytuacji jest empatia – i to obustronna. Nowy rodzic musi zrozumieć, że jego przyjaciele nie potrafią czytać w myślach i nie wiedzą, czego dokładnie potrzebuje. A przyjaciele muszą zrozumieć, że milczenie nowego rodzica nie oznacza, że nie zależy mu na nich.

Weźmy konkretny przykład: Asia i Kasia są przyjaciółkami od liceum. Gdy Kasia zaszła w ciążę, Asia cieszyła się, że będzie wspaniałą ciocią. Po porodzie jednak Kasia przestała odpowiadać na wiadomości, odwołała dwa spotkania, a gdy w końcu się zobaczyły, była tak zmęczona, że Asia miała wrażenie, iż Kasia w ogóle jej nie dostrzega. Asia zaczęła czuć się niepotrzebna i przestała się odzywać. Kasia tymczasem myślała, że Asia straciła zainteresowanie, bo nie ma dzieci i nie może zrozumieć jej nowego życia. Obie czekały na ruch drugiej, obie czuły się odrzucone – i przyjaźń zaczęła się rozpadać, choć żadna z nich tego nie chciała.

Takich historii są tysiące. I większość z nich ma jedno wspólne rozwiązanie: otwarta rozmowa i gotowość do dostosowania się do nowej rzeczywistości.

Flat-lay of friendship care items and baby essentials symbolising staying connected after a baby arrives

Co konkretnie pomaga – a co szkodzi

Utrzymanie przyjaźni po narodzinach dziecka nie oznacza robienia wszystkiego po staremu. Oznacza znalezienie nowego sposobu na bycie razem – albo przynajmniej na utrzymanie kontaktu. A to wymaga kreatywności, cierpliwości i gotowości do zaakceptowania, że rzeczy będą inne niż wcześniej.

Jedną z najważniejszych kwestii są realistyczne oczekiwania. Przyjaciele nowych rodziców powinni zaakceptować, że planowanie musi być elastyczne. Odwołane spotkanie to nie osobisty atak – to rzeczywistość życia z małym dzieckiem. Z kolei nowi rodzice powinni zaakceptować, że przyjaciele mają też własne życie i nie mogą czekać w nieskończoność. Kompromis i wzajemna tolerancja są podstawą.

Bardzo praktycznym krokiem jest dostosowanie formy spotkań. Zamiast wieczornego wyjścia do restauracji koleżanka może wpaść na kawę przed południem, gdy dziecko śpi. Zamiast weekendowego wyjazdu wystarczy wspólny spacer z wózkiem. Pozornie małe gesty – przyjście do rodzica z jedzeniem, zaproponowanie pilnowania dziecka albo po prostu przyjście i bycie obecnym – mogą mieć ogromne znaczenie. Jak mówi amerykańska autorka i badaczka Brené Brown: „Połączenie jest powodem, dla którego tu jesteśmy. Jesteśmy dosłownie zaprogramowani do kontaktu z innymi." I właśnie o to chodzi – znaleźć sposób, by pozostać w kontakcie, nawet gdy okoliczności się zmieniły.

Kolejnym ważnym elementem jest komunikacja bez założeń. Zamiast zgadywać, czego potrzebuje nowy rodzic, lepiej zapytać wprost. „Co by ci teraz najbardziej pomogło?" albo „Kiedy pasowałoby ci się spotkać?" to pytania, które pokazują zainteresowanie, a jednocześnie szanują nową rzeczywistość. A nowi rodzice z kolei nie powinni bać się mówić, czego potrzebują – czy to pomocy, czy po prostu chwili, gdy mogą rozmawiać o czymś innym niż karmienie i regresje snu.

Co natomiast szkodzi? Przede wszystkim ocenianie i porównywanie. Przyjaciele, którzy mają wrażenie, że rodzic „zmienił się na gorsze" albo „jest obsesyjnie skupiony na dziecku", i dają to do zrozumienia, nie służą przyjaźni dobrze. Podobnie rodzice, którzy oczekują, że ich bezdzietni przyjaciele będą podzielać ich entuzjazm przy każdym nowym ząbku czy pierwszym kroku, mogą nieświadomie zniechęcić przyjaciół. Zdrowa przyjaźń potrafi pomieścić różne światy – i to jest jej piękno.

Pomocne może być też świadome przeplatanie tematów podczas spotkań. Rodzic może zapytać o projekt zawodowy przyjaciela, podróże czy związek – a przyjaciel może zapytać o dziecko, ale też o to, jak sam rodzic się czuje, co go cieszy, czego mu brakuje. Taka rozmowa jest wzbogacająca dla obu stron i przypomina, że przyjaźń istniała na długo przed maluchem i będzie istnieć po nim.

Szczególną uwagę zasługują też przyjaźnie między rodzicami a bezdzietnymi przyjaciółmi, które bywają najbardziej wrażliwe. Bezdzietny przyjaciel może mieć poczucie, że rodzic „uciekł do innego świata" – i ma rację, trochę uciekł. Ale to nie oznacza, że nie można tego świata odwiedzić. Przyjście z wizytą, poznanie dziecka, zobaczenie codziennej rzeczywistości nowego rodzica – to może paradoksalnie pogłębić przyjaźń. A rodzic, który raz na jakiś czas wyrwie się „do świata dorosłych" bez dziecka, wraca świeższy i bardziej wdzięczny.

Istnieją też praktyczne narzędzia, które mogą pomóc utrzymać kontakt nawet na odległość lub w wymagających czasowo okresach. Krótka wiadomość głosowa wysłana podczas przewijania, śmieszny mem udostępniony na grupowym czacie albo po prostu wiadomość „myślę o tobie, jak się masz?" – to wszystko małe, ale skuteczne sposoby na pokazanie, że przyjaźń żyje. Nie trzeba czekać na wielkie gesty ani idealne warunki.

Strony takie jak Psychology Today wielokrotnie zwracają uwagę na to, że jakość przyjaźni zależy bardziej od wzajemnej troski i autentyczności niż od częstotliwości spotkań. Innymi słowy – nawet przyjaźń, która „przeżywa" na dwóch spotkaniach rocznie, może być głębsza i cenniejsza niż ta, która widuje się co tydzień, ale brakuje jej prawdziwego zrozumienia.

Warto też wspomnieć, że narodziny dziecka mogą przyjaźń wręcz pogłębić. Wielu rodziców opisuje, jak ich przyjaciele w trudnych chwilach pokazali się z jak najlepszej strony – przyszli pomóc, słuchali bez dawania rad, po prostu byli obecni. Takie doświadczenia tworzą więź, której nie można zbudować w inny sposób. I odwrotnie – przyjaciele, którzy w trudnym okresie znikają, dają ważną informację o głębokości relacji.

Dla rodziców, którzy czują się odizolowani i mają wrażenie, że stracili swój krąg towarzyski, ważne jest, by wiedzieli, że nie są sami. Istnieją społeczności, grupy dla rodziców, fora internetowe i lokalne spotkania, gdzie można nawiązać nowe przyjaźnie z ludźmi w tej samej sytuacji życiowej. Nie oznacza to jednak, że powinni rezygnować ze starych – wręcz przeciwnie. Stare przyjaźnie przynoszą ciągłość tożsamości, przypominają, kim człowiek był i kim nadal jest – tylko w nowej roli.

Przyjaźń po narodzinach dziecka nie musi być taka sama jak wcześniej. Musi być szczera, elastyczna i gotowa rosnąć razem z ludźmi, którzy ją tworzą. I to właściwie jest w tym najpiękniejsze – odkryć, że przyjaźń, która przetrwała karmienie piersią, bezsenne noce i pierwsze ząbki, ma w sobie coś naprawdę trwałego. Coś, na czym można polegać również w kolejnych etapach życia, które dopiero nadejdą.

Udostępnij
Kategoria Wyszukiwanie Koszyk