facebook
Zniżka SUMMER już teraz! SUMMER Do aplikacji
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Każdej wiosny ulice wypełniają się ludźmi na rowerach. Niektórzy jeżdżą od lat, inni właśnie wyciągnęli rower z piwnicy po raz pierwszy po długiej zimie i niepewnie kręcą pedałami. A potem są ci, którzy dopiero zastanawiają się nad kolarstwo – wiedzą, że chcieliby spróbować, ale nie wiedzą, od czego zacząć ani czego unikać. Jazda na rowerze należy do najbardziej naturalnych form aktywności fizycznej, jakie człowiek może uprawiać, a mimo to otacza ją wiele mitów, obaw i niezrozumianych zasad. Ten artykuł jest przewodnikiem dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, dlaczego kolarstwo stało się światowym fenomenem i jak wejść w nie z głową.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Co kolarstwo naprawdę robi z ciałem i umysłem

Zacznijmy od tego, co interesuje większość ludzi najbardziej – co jazda na rowerze im przyniesie. Odpowiedź jest zaskakująco szeroka. Na pierwszy rzut oka to aktywność fizyczna jak każda inna, ale przy bliższym spojrzeniu okazuje się, że kolarstwo łączy trening kardiorespiratorowy, wzmacnianie mięśni i relaksację psychiczną w sposób, który niewiele sportów potrafi zaoferować.

Z punktu widzenia zdrowia fizycznego regularne kręcenie pedałami jest niezwykle skuteczne. Wzmacnia mięśnie kończyn dolnych – przede wszystkim mięsień czworogłowy uda, mięśnie kulszowo-goleniowe i łydki – ale angażuje też mięśnie stabilizujące tułów i plecy. Przy tym jest to tzw. aktywność low-impact, czyli ruch, który nie obciąża stawów tak jak bieganie czy aerobik. To sprawia, że kolarstwo jest idealnym wyborem dla osób z problemami z kolanami, biodrami lub nadwagą, które szukają sposobu na ruch bez bólu. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia dorosły człowiek powinien tygodniowo odbywać co najmniej 150 minut umiarkowanie intensywnej aktywności aerobowej – a regularna jazda na rowerze ten cel spełni łatwo i naturalnie.

Serce i naczynia krwionośne wyjątkowo korzystają na kolarstwie. Regularne obciążenie aerobowe obniża tętno spoczynkowe, poprawia ciśnienie krwi i zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Badanie opublikowane w czasopiśmie British Medical Journal wykazało, że osoby regularnie dojeżdżające do pracy rowerem mają o 46% niższe ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych i o 45% niższe ryzyko zachorowania na raka w porównaniu z tymi, którzy korzystają z samochodu lub transportu publicznego. To liczby, nad którymi warto się zastanowić.

Ale korzyści zdrowotne jazdy na rowerze nie kończą się na kondycji fizycznej. Efekty psychologiczne są równie przekonujące. Ruch na świeżym powietrzu, rytmiczne kręcenie pedałami i nieustannie zmieniający się krajobraz przed oczami – to wszystko razem wyzwala produkcję endorfin i obniża poziom kortyzolu, hormonu stresu. Wielu psychiatrów i psychologów zaleca regularny ruch na świeżym powietrzu jako terapię wspomagającą przy łagodnej do umiarkowanej depresji lub stanach lękowych. Kolarstwo oferuje ponadto rzadkie połączenie: to aktywność solowa, podczas której człowiek może być sam ze swoimi myślami, ale można ją też uprawiać w grupie i budować więzi społeczne.

Weźmy jako przykład Markétę, czterdziestotrzyletnią księgową z Brna, która dwa lata temu zaczęła jeździć na rowerze jako sposób na przeżycie pandemicznych lockdownów. Na początku ledwo przejeżdżała dziesięć kilometrów, zanim musiała odpocząć. Po sześciu miesiącach regularnej jazdy ukończyła pierwszą setkę – sto kilometrów w ciągu jednego dnia. „Nie spodziewałam się, że tak mnie to wciągnie" – mówi. „Zaczęłam dla ruchu, ale zostałam dla tego poczucia wolności." Jej historia nie jest wyjątkowa. Tysiące ludzi każdego roku odkrywa kolarstwo i przekonuje się, że daje im więcej, niż się spodziewali.

Jak zacząć jeździć na rowerze bez zbędnych błędów

Największym błędem początkujących jest zbyt ambitny start. Entuzjazm to świetna rzecz, ale ciało potrzebuje czasu na adaptację. Kto już pierwszego weekendu planuje pięćdziesięciokilometrową wycieczkę, ryzykuje bolesne mięśnie, otarcia i szybkie wypalenie zainteresowania. Rozsądny początek oznacza krótkie, regularne przejażdżki – idealnie dwadzieścia do trzydziestu minut trzy razy w tygodniu – i stopniowe wydłużanie dystansu oraz intensywności.

Równie ważny jak długość trasy jest wybór odpowiedniego roweru. Rynek oferuje ogromną liczbę typów – rowery górskie, szosowe, trekkingowe, gravelowe, elektryczne – i dla początkującego wybór może być mylący. Ogólnie rzecz biorąc, do rekreacyjnej jazdy po ścieżkach rowerowych i łagodnym terenie najlepszym wyborem jest rower trekkingowy, który łączy wygodną geometrię ramy, amortyzację i zdolność do poruszania się po różnych nawierzchniach. Dla tych, którzy planują jeździć wyłącznie po asfalcie lub chcą trenować intensywniej, bardziej odpowiedni będzie rower szosowy lub gravelowy. Rower górski ma sens wtedy, gdy celem są prawdziwe wyzwania terenowe i singletraki.

Regulacja roweru to osobny rozdział i jednocześnie jeden z najbardziej niedocenianych. Źle ustawiona wysokość siodełka jest przyczyną wielu urazów i bólów, które początkujący błędnie przypisują kolarstwie jako takiemu. Prawidłowa wysokość siodełka oznacza, że przy pełnym wciśnięciu pedału w dół noga jest prawie wyprostowana, z lekkim ugięciem w kolanie. Zbyt niskie siodełko przeciąża kolana, zbyt wysokie powoduje bóle bioder i odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Wizyta w specjalistycznym sklepie rowerowym i profesjonalne ustawienie roweru to inwestycja, która wielokrotnie się zwróci.

Na co uważać, aby jazda na rowerze pozostała bezpieczna i przyjemna

Bezpieczeństwo to temat, którego nie można pominąć. Kask nie jest tylko ustawowym obowiązkiem dla dzieci do 18. roku życia – to podstawowa ochrona dla każdego, niezależnie od wieku czy doświadczenia. Mózg nie ma kopii zapasowej, a nawet najbardziej doświadczony rowerzysta nie może przewidzieć każdej sytuacji na drodze. Nowoczesne kaski są lekkie, dobrze wentylowane i co niemniej ważne – designersko dopracowane, nie ma więc żadnego powodu, aby z nich nie korzystać.

Kask rowerowy na kierownicy roweru na ścieżce rowerowej

Wyposażenie nie kończy się jednak na kasku. Światła są obowiązkowe podczas jazdy w warunkach ograniczonej widoczności, ale doświadczeni rowerzyści zalecają ich używanie również w ciągu dnia – zwłaszcza migające czerwone światło z tyłu znacznie zwiększa widoczność dla kierowców samochodów. Elementy odblaskowe na ubraniu lub rowerze uzupełniają ochronę. Na dłuższe wycieczki niezbędny jest też podstawowy zestaw narzędzi – przenośna pompka, zestaw do łatania dętek i klucz wielofunkcyjny – bo przebita opona na odludnej drodze bez wyposażenia to przeżycie, którego nikt nie chce powtarzać.

Ważne jest też myślenie o nawodnieniu i odżywianiu. Ciało przy średniej intensywności jazdy spala około 400 do 600 kalorii na godzinę i traci płyny przez pot. Pić należy regularnie, nie dopiero gdy pojawi się pragnienie – to bowiem sygnał, że odwodnienie już się rozpoczęło. Na wycieczki dłuższe niż godzina warto zabrać lekkie przekąski bogate w węglowodany – owoce, baton energetyczny lub pieczywo pełnoziarniste sprawdzą się doskonale.

Obszernym rozdziałem jest poruszanie się w ruchu drogowym. Przepisy ruchu drogowego obowiązują rowerzystów tak samo jak kierowców samochodów, a mimo to wielu rowerzystów je łamie – jeżdżą na czerwonym świetle, nie korzystają ze ścieżek rowerowych lub przeciwnie – niepotrzebnie je opuszczają. Kluczem do bezpiecznej jazdy jest przewidywalność: wyraźne sygnalizowanie kierunku jazdy, niezmieniane nieregularnie pasa ruchu i utrzymywanie bezpiecznej odległości od zaparkowanych samochodów, gdzie grozi otwarcie drzwi. Tzw. „dooring" – zderzenie z nagle otwartymi drzwiami samochodu – jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków rowerzystów w miastach.

Odzież odgrywa większą rolę, niż mogłoby się wydawać. Podczas krótszych wycieczek wystarczy wygodna odzież sportowa, ale kto planuje jeździć regularnie i na dłuższe dystanse, doceni spodenki rowerowe z wkładką. Znacznie redukuje ona tarcie i ucisk na okolice siedzenia, co przy kilkugodzinnej jeździe ma absolutnie kluczowe znaczenie. Dla ekologicznie myślących rowerzystów istnieje dziś wiele zrównoważonych alternatyw – odzież rowerowa z materiałów z recyklingu lub naturalnych włókien, przyjazna zarówno dla ciała, jak i dla planety. Wybór odzieży z certyfikowanych, zrównoważonych źródeł to mały, ale znaczący krok ku bardziej odpowiedzialnemu stylowi życia.

Kolarstwo i zrównoważony styl życia naturalnie idą w parze. Rower jako środek transportu nie produkuje emisji, nie wymaga paliwa, a jego produkcja ma znacznie niższy ślad węglowy niż produkcja samochodu. Badania organizacji European Cyclists' Federation pokazują, że gdyby europejscy kierowcy zastąpili rowerem choćby jedną czwartą swoich krótkich podróży samochodem, mogłoby to zaoszczędzić dziesiątki milionów ton CO₂ rocznie. Każdy, kto zamiast samochodu wsiada na rower jadąc do pracy, do sklepu lub na spotkanie, przyczynia się do tej liczby – i jednocześnie inwestuje we własne zdrowie.

Jak powiedział pisarz i zapalony rowerzysta H.G. Wells: „Ilekroć widzę dorosłego człowieka na rowerze, nie tracę nadziei dla rodzaju ludzkiego." Słowa sprzed ponad stu lat, a aktualne jak nigdy dotąd.

Jazda na rowerze nie jest sportem zarezerwowanym dla atletów, młodych ludzi ani tych, którzy mają drogie wyposażenie. To aktywność dostępna niemal dla każdego, która dostosowuje się do tempa, kondycji i stylu życia konkretnej osoby. Wystarczy zacząć powoli, słuchać swojego ciała, zaopatrzyć się w podstawowe środki bezpieczeństwa i pozwolić sobie odkrywać świat z perspektywy siodełka. Widok stamtąd bywa zaskakująco piękny.

Udostępnij
Kategoria Wyszukiwanie Koszyk