facebook
Zniżka SUMMER już teraz! SUMMER Do aplikacji
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

# Dlaczego brwi i rzęsy rzedną z wiekiem Utrata gęstości brwi i rzęs wraz z wiekiem jest naturalnym

Każdy, kto pewnego ranka spojrzy w lustro i uświadomi sobie, że jego brwi wyglądają wyraźnie rzadziej niż kilka lat temu, przeżywa podobny moment zaskoczenia. To nie złudzenie optyczne ani złe oświetlenie łazienki – przerzedzanie brwi i rzęs to absolutnie realny proces biologiczny, który dotyka prędzej czy później niemal każdego z nas. Mimo to temat ten jest zaskakująco rzadko poruszany, choć jest to jedna z najbardziej widocznych zmian, jakie starzenie pozostawia na naszej twarzy.

Brwi i rzęsy to nie tylko estetyczny dodatek. Brwi pełnią ważną funkcję ochronną, zabezpieczając oczy przed potem i zanieczyszczeniami, pomagają w komunikacji niewerbalnej i znacząco definiują ogólny wyraz twarzy. Rzęsy z kolei chronią gałkę oczną przed kurzem, owadami i bezpośrednim światłem. Kiedy więc zaczynają się przerzedzać, nie chodzi jedynie o problem kosmetyczny – to sygnał, że w organizmie coś się zmienia.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Co dzieje się w organizmie i dlaczego tak się dzieje

Każdy włos na ludzkim ciele, w tym brwi i rzęsy, przechodzi przez tak zwany cykl włosowy, który składa się z trzech faz: anagen (faza wzrostu), katagen (faza przejściowa) i telogen (faza spoczynku i wypadania). U zdrowego, młodego człowieka zdecydowana większość włosów znajduje się właśnie w fazie wzrostu. Z wiekiem proporcja ta stopniowo się zmienia – coraz więcej mieszków włosowych przechodzi w fazę spoczynku lub ich aktywność całkowicie ustaje.

Kluczowym czynnikiem są zmiany hormonalne. U kobiet proces ten znacznie przyspiesza w okresie menopauzy, kiedy dramatycznie spadają poziomy estrogenów i progesteronu. Hormony te mają bezpośredni wpływ na mieszki włosowe i ich zdolność do produkcji nowych włosów. Badania pokazują, że estrogen wydłuża fazę wzrostu cyklu włosowego, więc jego spadek logicznie prowadzi do tego, że włosy – a więc i brwi oraz rzęsy – rosną wolniej, są słabsze i szybciej wypadają.

U mężczyzn podobny proces zachodzi w związku ze spadkiem testosteronu, który następuje stopniowo, ale przez to podstępnie. Paradoksalnie właśnie androgeny (męskie hormony płciowe) odgrywają w cyklu włosowym podwójną rolę – podczas gdy wspierają wzrost zarostu, w innych miejscach ciała mogą stopniowo osłabiać mieszki włosowe.

Oprócz hormonów zasadniczą rolę odgrywa również naturalne starzenie się skóry jako takiej. Skóra traci elastyczność, staje się cieńsza i zmniejsza się jej ukrwienie. Mieszki włosowe, zakorzenione właśnie w skórze, otrzymują mniej składników odżywczych i tlenu, co bezpośrednio ogranicza ich funkcję. Dermatolodzy zwracają uwagę, że mieszki włosowe brwi są szczególnie wrażliwe na zmiany w mikrokrążeniu – czyli ukrwieniu najmniejszych naczyń w skórze.

Niebagatelną rolę odgrywają również wolne rodniki i stres oksydacyjny. Z wiekiem zmniejsza się zdolność organizmu do neutralizowania tych szkodliwych cząsteczek, które uszkadzają komórki, w tym te w mieszkach włosowych. Właśnie dlatego długoterminowy styl życia ma tak wyraźny wpływ na to, jak szybko i w jakim stopniu dochodzi do tych zmian.

Jak organizm reaguje na przerzedzanie brwi i rzęs

Co ciekawe, organizm reaguje na utratę włosów w brwiach i rzęsach inaczej niż na wypadanie włosów na głowie. Mieszki włosowe w różnych miejscach ciała mają bowiem odmienne właściwości i różnie reagują na sygnały hormonalne. Mieszki rzęs mają na przykład jeden z najkrótszych naturalnych cykli wzrostu spośród wszystkich włosów na ciele – faza anagen trwa zaledwie od trzech do sześciu miesięcy, podczas gdy włosy na głowie rosną aktywnie od dwóch do sześciu lat. Oznacza to, że rzęsy naturalnie odnawiają się szybciej, ale jednocześnie są bardziej wrażliwe na wszelkie zaburzenia tego cyklu.

Wyobraźmy sobie kobietę w wieku pięćdziesięciu lat, która przez całe życie starannie usuwała brwi pęsetą i modelowała je w modny wówczas cienki łuk. Dziś odkrywa, że zewnętrzne trzecie części brwi – ta część przy skroniach – po prostu odmawia odrastania. To nie przypadek. Wielokrotne wyrywanie włosów może po latach spowodować trwałe uszkodzenie mieszków, które następnie w połączeniu z naturalnym starzeniem przestają funkcjonować całkowicie. Właśnie zewnętrzna trzecia część brwi bywa przy tym pierwszym miejscem, gdzie przerzedzanie jest widoczne, nawet bez mechanicznego uszkodzenia.

Zjawisko to opisało również Amerykańskie Towarzystwo Dermatologiczne American Academy of Dermatology, które zwraca uwagę, że powtarzające się urazy mieszków włosowych mogą prowadzić do trwałej utraty ich funkcji – dotyczy to również pozornie niewinnych codziennych nawyków.

Przerzedzanie brwi i rzęs nie musi być jednak wyłącznie kwestią wieku. Może być również objawem konkretnego stanu zdrowotnego. Jednym z najczęstszych winowajców jest niedoczynność tarczycy. Tarczyca reguluje metabolizm całego organizmu, a jej hormony mają bezpośredni wpływ na mieszki włosowe. Przy niedoczynności tarczycy dochodzi do spowolnienia odnowy komórkowej, co objawia się między innymi właśnie przerzedzaniem brwi, typowo znowu w ich zewnętrznej części. Jeśli ktoś zauważy nagły lub wyraźny ubytek brwi, lekarze zalecają sprawdzenie poziomu hormonów tarczycy.

Innymi możliwymi przyczynami są łysienie plackowate (choroba autoimmunologiczna powodująca ogniskowe wypadanie włosów), niedobór żelaza, cynku lub biotyny, przewlekły stres lub niektóre leki – na przykład antykoagulanty, beta-blokery lub retinoidy. Chemioterapia należy do najbardziej znanych przyczyn czasowej utraty rzęs i brwi.

Co naprawdę pomaga i na co uważać

Jak mówi słynny dermatolog i autor wykładów o starzeniu się skóry, dr Howard Murad: „Pielęgnacja skóry od zewnątrz to tylko połowa historii – druga połowa rozgrywa się na talerzu." A ta myśl jest podwójnie prawdziwa w odniesieniu do mieszków włosowych, które są niezwykle wrażliwe na stan odżywienia organizmu.

Odżywianie odgrywa absolutnie kluczową rolę w zachowaniu gęstości brwi i rzęs. Mieszki włosowe potrzebują do prawidłowego funkcjonowania całego szeregu składników odżywczych – biotyny (witaminy B7), która wspiera syntezę keratyny, cynku uczestniczącego w podziale komórkowym, żelaza niezbędnego do transportu tlenu do mieszków oraz kwasów tłuszczowych omega-3, które zmniejszają stan zapalny i wspierają ukrwienie skóry. Niedobór któregokolwiek z tych składników może dość szybko odbić się na jakości i gęstości brwi oraz rzęs.

Właśnie dlatego w ostatnich latach zyskują na popularności suplementy diety ukierunkowane na wsparcie zdrowia włosów, brwi i rzęs. Na rynku istnieje szeroka gama produktów zawierających kombinacje wymienionych składników odżywczych, przy czym podstawą powinno być zawsze urozmaicone i zbilansowane menu bogate w pełnoziarniste produkty zbożowe, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, warzywa liściaste i wysokiej jakości źródła białka.

Zdrowe odżywianie i suplementy diety wspierające gęstość brwi i rzęs

Jeśli chodzi o pielęgnację miejscową, w ostatnim czasie wiele mówi się o serach do brwi i rzęs. Sera te zazwyczaj zawierają peptydy stymulujące mieszki włosowe lub substancje takie jak prostaglandyny (na przykład bimatoprost, pierwotnie lek na jaskrę), które w udowodniony sposób wydłużają fazę wzrostu cyklu włosowego. Istnieją jednak również naturalne alternatywy – olej rycynowy należy do najpopularniejszych tradycyjnych środków wspierających gęstość brwi i rzęs. Choć dowody naukowe nie są w pełni jednoznaczne, wielu użytkowników i niektóre mniejsze badania sugerują pozytywny wpływ na nawilżenie i wytrzymałość włókien włosowych.

Ważne jest jednak, aby podchodzić do wyboru produktów ostrożnie. Niektóre sera do rzęs zawierają syntetyczne prostaglandyny, które u wrażliwych osób mogą powodować podrażnienie oczu, zmianę koloru tęczówki lub pociemnienie skóry powiek. Przed użyciem jakiegokolwiek preparatu przeznaczonego w pobliże oczu warto zapoznać się ze składem, a w razie wątpliwości skonsultować się z dermatologiem lub okulistą.

Oprócz odżywiania i pielęgnacji miejscowej duży wpływ ma również ogólny styl życia. Przewlekły stres należy do niedocenianych przyczyn wypadania włosów – kortyzol, główny hormon stresu, zaburza cykl włosowy i może przyspieszać przechodzenie mieszków w fazę spoczynku. Regularna aktywność fizyczna, odpowiednia ilość snu i techniki radzenia sobie ze stresem to zatem nie tylko ogólne zalecenia dotyczące zdrowego stylu życia, ale mają bezpośredni wpływ na stan mieszków włosowych.

Warto również zwracać uwagę na mechaniczną pielęgnację brwi i rzęs. Agresywny makijaż, a zwłaszcza jego niedokładne usuwanie, może długoterminowo osłabiać rzęsy. Podczas demakijażu zaleca się używanie delikatnych preparatów i ruchów – pocieranie lub ciągnięcie rzęs w udowodniony sposób przyspiesza ich wypadanie. Podobnie nadmierne stosowanie tuszów do rzęs z włóknami lub trwałe przedłużanie rzęs (tzw. lash extensions) może mechanicznie uszkadzać naturalne rzęsy i mieszki.

Jeśli chodzi o brwi, sytuacja jest dziś na szczęście inna niż w poprzednich dekadach. Trend naturalnych, gęstych brwi, dominujący od kilku lat, sprawił, że wiele kobiet zaprzestało agresywnego wyrywania i zaczęło zamiast tego starannie pielęgnować brwi. Trycholodzy – specjaliści od włosów i skóry głowy – przyjmują to z zadowoleniem, ponieważ im dłużej mieszki odpoczywają od mechanicznych uszkodzeń, tym większa szansa na ich regenerację.

Jeśli przerzedzanie brwi lub rzęs jest wyraźne, szybkie lub towarzyszy mu inne objawy (zmęczenie, przyrost masy ciała, sucha skóra, zmiany nastroju), zdecydowanie warto odwiedzić lekarza. Jak wspomniano, może to być objaw choroby ogólnoustrojowej wymagającej specyficznego leczenia. Dermatolodzy dysponują dziś również bardziej zaawansowanymi metodami, jak na przykład terapia bogatą plazmą (PRP), która pierwotnie była stosowana w leczeniu łysienia na owłosionej części głowy, a obecnie znajduje zastosowanie również w stymulacji mieszków brwi.

Starzenie się to naturalny proces, którego nie można zatrzymać – ale zdecydowanie można go świadomym podejściem spowolnić i złagodzić jego widoczne przejawy. Zrozumienie tego, co dzieje się w organizmie i dlaczego, jest zawsze pierwszym krokiem do podjęcia działań, które naprawdę pomogą. I dotyczy to zarówno pielęgnacji włosów na głowie, jak i tych pozornie niepozornych włókien tworzących brwi i rzęsy – które o ogólnym stanie zdrowia organizmu mówią znacznie więcej, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.

Udostępnij
Kategoria Wyszukiwanie Koszyk