Jak kreatywne hobby dla uspokojenia umysłu zmieni twój dzień
Nowoczesny świat pędzi w zawrotnym tempie. Powiadomienia, terminy, przepełnione kalendarze i nieustanny strumień informacji – to wszystko pozostawia wyraźne ślady na ludzkiej psychice. Nic dziwnego, że coraz więcej osób szuka sposobów na zwolnienie, złapanie oddechu i znalezienie choćby chwili spokoju pośród codziennego chaosu. I właśnie działania twórcze okazują się jednym z najskuteczniejszych i najbardziej naturalnych sposobów na osiągnięcie tego celu. Nie chodzi tu o modny trend ani o puste hasło z plakatu motywacyjnego – za tym twierdzeniem stoi solidna podstawa naukowa oraz tysiące osobistych historii ludzi, którzy dzięki kreatywności odnaleźli wewnętrzną równowagę.
Psycholodzy i neurolodzy są zgodni co do tego, że działalność twórcza aktywuje specyficzne obszary mózgu, które podczas zwykłej pracy lub konsumowania mediów pozostają niewykorzystane. Gdy człowiek zanurza się w malowaniu, szydełkowaniu, pisaniu czy na przykład wytwarzaniu biżuterii, jego mózg przechodzi w tak zwany stan „flow" – czyli stan pełnego skupienia i pochłonięcia, który opisał psycholog Mihaly Csikszentmihalyi. W tym stanie świadomość przestaje zajmować się troskami, przeszłością ani przyszłością. Istnieje tylko chwila obecna i to, co właśnie powstaje pod rękami.
Wypróbuj nasze naturalne produkty
Dlaczego kreatywność działa jak naturalny lek na stres
Wyjaśnienie jest zaskakująco proste. Ludzki mózg jest ewolucyjnie nastawiony na rozwiązywanie problemów i tworzenie – przez tysiące lat ludzie przeżywali dzięki zdolności wytwarzania narzędzi, budowania schronień, rysowania map i tworzenia opowieści. Działania twórcze zaspokajają tę głęboką potrzebę w sposób, którego nowoczesna praca biurowa ani scrollowanie mediów społecznościowych nie jest w stanie zapewnić. Ręce są w ruchu, umysł zajęty konkretnym zadaniem, a ciało naturalnie się uspokaja.
Badania opublikowane w specjalistycznym czasopiśmie Journal of Positive Psychology pokazują, że osoby zajmujące się działalnością twórczą przez co najmniej kilka godzin tygodniowo wykazują niższy poziom kortyzolu – hormonu stresu – i opisują wyższy poziom ogólnej satysfakcji z życia. Nie chodzi przy tym o wyjątkowe talenty ani profesjonalnych artystów. Wyniki są takie same dla zupełnych początkujących, jak i dla doświadczonych twórców. Kluczowym czynnikiem nie jest jakość efektu końcowego, lecz sam proces tworzenia.
Co ciekawe, podobne efekty jak medytacja ma na przykład dzierganie na drutach czy ceramika. Rytmiczne, powtarzające się ruchy rąk wywołują stan podobny do medytacyjnego skupienia – zwalnia tętno, oddech się pogłębia, a umysł uwalnia się od myślenia w kółko. Właśnie dlatego wielu terapeutów zaleca dziś arteterapię lub terapię zajęciową jako uzupełnienie tradycyjnych metod psychologicznych.
Weźmy konkretny przykład: Jana, czterdziestoczteroletnia księgowa z Brna, przez kilka lat cierpiała na chroniczny stres i bezsenność. Po zaleceniu swojej terapeutki zaczęła raz w tygodniu uczęszczać na kurs ceramiki. „Na początku wydawało mi się głupie, że będę ugniatać glinę jak dziecko" – wspomina Jana. „Ale po pierwszej godzinie zdałam sobie sprawę, że przez dwie godziny nie myślałam o niczym innym niż o tym, jak glina zachowuje się pod moimi rękami. To była pierwsza chwila spokoju od miesięcy." Dziś poświęca ceramice każdy weekend i opisuje ją jako „jedyną rzecz, która naprawdę ją wyłącza".
Takich historii jak Jany są tysiące. A nauka przyznaje im rację.
Które działania twórcze przynoszą największy spokój
Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, ponieważ każdy człowiek jest inny i różne typy osobowości reagują na różne bodźce. Mimo to istnieje kilka obszarów twórczych, które wielokrotnie okazują się szczególnie skuteczne w uspokajaniu umysłu.
Rękodzieło i twórczość tekstylna – robienie na drutach, szydełkowanie, haftowanie czy tkactwo – należą do najdłużej praktykowanych form terapii twórczej. Ich rytmiczność i dotykowy charakter czynią je idealnym wyborem dla osób, które mają tendencję do zbyt analitycznego myślenia. Ręce są zajęte, dzięki czemu umysł dostaje przestrzeń na odpoczynek. Organizacje takie jak Craft Yarn Council regularnie zwracają uwagę na terapeutyczne korzyści robienia na drutach i szydełkowania, które obejmują zmniejszenie lęku, poprawę koncentracji oraz poczucie sensownego wypełnienia czasu wolnego.
Malowanie i rysowanie to kolejna dziedzina, która w ostatnich latach zyskuje coraz większą popularność – nawet wśród osób, które nie uważają się za artystów. Fenomen „adult coloring books", czyli kolorowanek dla dorosłych, nie jest przypadkowy. Skupienie na kolorach, liniach i wzorach odwraca uwagę od trosk i aktywuje prawą półkulę mózgu, odpowiedzialną za intuicję i kreatywność. Efektem jest poczucie lekkości i odświeżenia umysłowego, porównywalne z krótkim snem.
Pisanie – czy to dziennik, wiersze, krótkie opowiadania, czy tylko swobodny strumień myśli na papierze – ma szczególną zdolność pomagania ludziom w przetwarzaniu emocji. Psycholog James Pennebaker spędził dziesiątki lat badając tzw. pisanie ekspresywne i odkrył, że regularne zapisywanie myśli i uczuć prowadzi do mierzalnej poprawy zdrowia fizycznego i psychicznego. Jego badania wykazały, że osoby piszące o swoich przeżyciach mają silniejszy układ odpornościowy, rzadziej odwiedzają lekarza i opisują niższy poziom objawów depresyjnych.
Fotografowanie, ogrodnictwo, wytwarzanie biżuterii, twórczość papiernicza, a nawet gotowanie jako akt twórczy – to wszystko może pełnić tę samą funkcję. Wspólnym mianownikiem jest obecność, intencjonalność i radość z tworzenia bez presji na doskonały wynik.
Jeśli ktoś miałby wybrać, od czego zacząć, warto kierować się prostą zasadą: wybrać czynność, która przynosi radość, a nie wynik. Twórcze hobby służące uspokojeniu umysłu nie działa jak trening sportowy z mierzalnymi wynikami – działa jak przestrzeń wolności, w której nie ma złych odpowiedzi.
Ważną rolę odgrywa również materialny aspekt sprawy. Wysokiej jakości przybory, przyjemne otoczenie i świadomy wybór materiałów mogą znacznie pogłębić całe doświadczenie. Nie jest przypadkiem, że osoby zajmujące się ekologiczną twórczością lub używające naturalnych materiałów – takich jak organiczna bawełna, naturalne barwniki czy papier z recyklingu – opisują jeszcze silniejsze poczucie połączenia z chwilą obecną. Świadomy wybór zrównoważonych materiałów sam w sobie przynosi bowiem poczucie zgodności z wyznawanymi wartościami, a tym samym przyczynia się do ogólnego poczucia dobrostanu.
Jak mówi pisarz i filozof Henry David Thoreau: „Nie ważne jest, jak długo żyłeś, ale jak żyłeś." Ta myśl rezonuje dokładnie z tym, co oferuje twórcze działanie – nie więcej godzin w kalendarzu, ale więcej obecności, głębi i sensu w tych godzinach, które mamy.
Jak zacząć i utrzymać twórczą rutynę
Największą przeszkodą, z którą zmaga się większość ludzi, nie jest brak talentu ani pieniędzy – to przekonanie, że po prostu nie mają czasu na twórcze hobby. Ten mit jest jednak łatwy do obalenia. Badania wielokrotnie pokazują, że nawet dwadzieścia do trzydziestu minut twórczej aktywności dziennie wystarczy, aby pozytywne efekty dla nastroju i poziomu stresu stały się odczuwalne. Nie chodzi o to, by poświęcać kreatywności całe popołudnie – chodzi o znalezienie regularnej, choćby krótkiej przestrzeni, która należy tylko do nas.
Praktycznym krokiem jest stworzenie tzw. kącika twórczego – miejsca w mieszkaniu przeznaczonego do tworzenia. Nie musi to być cały pokój ani profesjonalne atelier. Wystarczy narożny stolik z przyjemnym oświetleniem, koszyk z przyborami i świadomość, że to miejsce należy wyłącznie do kreatywności. Psycholodzy mówią o tzw. „environmental cues" – czyli o tym, jak otoczenie wpływa na zachowanie. Gdy człowiek stworzy wyraźnie zdefiniowane miejsce dla określonej aktywności, mózg automatycznie zaczyna je kojarzyć z danym stanem umysłu, a przejście w twórcze skupienie stopniowo staje się łatwiejsze.
Kolejnym kluczem do utrzymania twórczej rutyny jest rezygnacja z perfekcjonizmu. Nic nie zabija radości z tworzenia szybciej niż ciągłe porównywanie swoich wyników z pracą profesjonalistów lub wyidealizowanymi obrazami z Instagrama. Twórcze hobby służące uspokojeniu umysłu ma tylko jedno kryterium sukcesu: jak człowiek czuje się podczas tworzenia i po nim. Jeśli odpowiedź brzmi „lepiej niż wcześniej", to wszystko jest w porządku – niezależnie od tego, jak wygląda efekt końcowy.
Wspólnota odgrywa w tym procesie również niebagatelną rolę. Czy to miejscowe kółko robótek ręcznych, internetowa grupa fotografów-amatorów, czy kurs ceramiki w sąsiedniej ulicy – dzielenie się działalnością twórczą z innymi przynosi dodatkową warstwę pozytywnych przeżyć. Więzi społeczne, wzajemna inspiracja i poczucie przynależności są same w sobie silnymi czynnikami dobrostanu psychicznego.
Warto też przypomnieć, że działania twórcze nie są domeną kobiet ani młodych ludzi. Coraz więcej mężczyzn odkrywa terapeutyczne korzyści gotowania jako formy sztuki, stolarstwa, fotografowania czy tworzenia muzyki. A coraz więcej seniorów odnajduje w kreatywności sposób na utrzymanie umysłu w świeżości, aktywności i radości również w późniejszym wieku. Kreatywność nie ma kategorii wiekowej – to ludzka potrzeba, która trwa przez całe życie.
Świat nie zwolni sam z siebie. Powiadomienia nie przestaną napływać, a terminy nie będą czekać. Ale pośród tego nieustannego ruchu istnieje przestrzeń, którą każdy człowiek może stworzyć sam – przestrzeń ciszy, tworzenia i obecności. Twórcze hobby to nie luksus dla wybranych, lecz dostępne narzędzie higieny psychicznej, które nie wymaga ani szczególnego talentu, ani dużego budżetu. Wymaga jedynie chęci do rozpoczęcia – i pozwolenia sobie na bycie w tym niedoskonałym.