# Dlaczego pojawia się suchość pochwy bez menopauzy Suchość pochwy jest często kojarzona z menopauz
Kiedy mówi się o suchości pochwy, większość ludzi automatycznie myśli o kobietach po pięćdziesiątce przechodzących menopauzę. Jest to zrozumiałe – spadek estrogenów w tym okresie należy do najlepiej znanych przyczyn tego problemu. Jednak rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona i dla wielu kobiet zaskakująca: suchość pochwy może dotknąć kobiety w każdym wieku, w tym dwudzesto- i trzydziestolatki, które są dziesięciolecia oddalone od menopauzy. I choć jest to dolegliwość, która znacząco wpływa na jakość życia, komfort seksualny i zdrowie psychiczne, nadal należy do tematów, o których mówi się zbyt mało.
Milczenie wokół tego tematu ma swoje konsekwencje. Młode kobiety odczuwające suchość, pieczenie lub dyskomfort w okolicach intymnych często nie wiedzą, gdzie szukać przyczyny. Niekiedy wstydzą się nawet porozmawiać z lekarzem, bo mają poczucie, że ich dolegliwości są „zbyt stare" jak na ich wiek. Tymczasem przyczyn suchości pochwy u młodych kobiet jest wiele i większość z nich jest dobrze uleczalna, jeśli zostanie odpowiednio wcześnie rozpoznana.
Wypróbuj nasze naturalne produkty
Co tak naprawdę się dzieje i dlaczego wiek nie ma znaczenia
Błona śluzowa pochwy jest bardzo wrażliwa na zmiany hormonalne, przede wszystkim na poziom estrogenu. Ten hormon sprawia, że błona śluzowa pozostaje nawilżona, elastyczna i dobrze ukrwiona. Gdy tylko jego poziom spada – z jakiegokolwiek powodu – błona śluzowa zaczyna wysychać, staje się cieńsza i bardziej podatna na podrażnienia. Menopauza jest tylko jednym z wielu stanów, które mogą ten spadek wywołać.
Jedną z najczęstszych przyczyn u młodych kobiet są hormonalne metody antykoncepcji. Tabletki złożone, plastry lub hormonalne wkładki domaciczne mogą u części kobiet obniżać poziom naturalnych estrogenów lub zmieniać wrażliwość tkanek. Według przeglądu opublikowanego w czasopiśmie The Journal of Sexual Medicine nawet jedna trzecia kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną zgłasza jakąś formę dyskomfortu w pochwie, przy czym suchość należy do najczęstszych skarg. Paradoksalnie więc środek przeznaczony do ochrony zdrowia seksualnego może u niektórych kobiet utrudniać samo przeżycie seksualne.
Kolejnym czynnikiem, który jest obecnie coraz bardziej istotny, jest przewlekły stres i wyczerpanie psychiczne. Kortyzol, hormon stresu, bezpośrednio zaburza równowagę hormonów płciowych. Kobiety przechodzące przez wymagający okres w pracy, podczas studiów, kryzysu rodzinnego lub długotrwałego lęku mogą zauważyć, że ich ciało przestaje reagować tak jak dawniej – również w sferze intymnej. Naturalne podniecenie wymaga spokoju i poczucia bezpieczeństwa, a jeśli układ nerwowy nieustannie pracuje na pełnych obrotach, fizjologiczne nawilżenie po prostu zawodzi.
Podobnie działa karmienie piersią i okres poporodowy. Po porodzie poziom estrogenu dramatycznie spada, zwłaszcza jeśli kobieta karmi piersią, ponieważ prolaktyna hamuje funkcję jajników. Młode mamy bardzo często odczuwają więc suchość pochwy, ból podczas stosunku i ogólne wysuszenie błon śluzowych – a jednocześnie są może dwadzieścia lat oddalone od menopauzy. Ten okres bywa przejściowy, ale bez odpowiedniej wiedzy może być bardzo stresujący.
Ukryte przyczyny, o których się zapomina
Oprócz tych stosunkowo znanych czynników istnieje wiele mniej oczywistych przyczyn, które niekiedy przeoczają zarówno lekarze, jak i same kobiety. Należą do nich na przykład choroby autoimmunologiczne, takie jak zespół Sjögrena – układowa choroba atakująca gruczoły zewnątrzwydzielnicze, powodująca suchość nie tylko oczu i ust, ale też pochwy. Według danych Sjögren's Foundation na tę chorobę cierpi około czterech milionów Amerykanów, przy czym zdecydowana większość to kobiety, a diagnoza jest stawiana średnio dopiero po czterech latach od pierwszych objawów.
Ważną rolę odgrywają również leki, które kobieta przyjmuje z innych powodów. Antydepresanty z grupy SSRI, leki przeciwhistaminowe, leki na ciśnienie krwi lub diuretyki mogą jako efekt uboczny powodować suchość błon śluzowych w całym ciele, w tym w pochwie. Ten niepożądany efekt nie zawsze jest wspominany przy przepisywaniu leków, przez co kobiety nie łączą go z przyjmowanymi medykamentami, które biorą np. na alergie lub depresję.
Nie można też zapominać o nieodpowiedniej higienie intymnej. Agresywne mydła, perfumowane spreje, chusteczki nawilżające lub nadmierne irygacje pochwy zaburzają naturalne pH środowiska pochwy i niszczą ochronną florę bakteryjną. Efektem może być podrażnienie, stan zapalny i – paradoksalnie – właśnie suchość, choć kobieta używa produktów, które miały chronić jej zdrowie intymne. Naturalne pH pochwy wynosi od 3,8 do 4,5 i gdy tylko je zaburzymy, cały ekosystem może ulec rozchwianiu.
Wyobraźmy sobie konkretną sytuację: dwudziestoośmioletnia kobieta zaczyna odczuwać dyskomfort podczas stosunku. Wyklucza infekcję, wizyta u ginekologa nie ujawnia niczego poważnego. Problem jednak utrzymuje się. Dopiero po dłuższym poszukiwaniu okazuje się, że rok wcześniej zmieniła antykoncepcję i jednocześnie zaczęła pracować w nowym, stresującym miejscu. Obie okoliczności razem – zmiana hormonalna i przewlekły stres – wystarczyły, by zaburzyć naturalne nawilżenie. Taka historia nie jest wyjątkiem, wręcz przeciwnie.
Retoryczne pytanie nasuwa się samo: Ile kobiet przechodzi przez ten wir badań, wstydu i niepewności tylko dlatego, że nikt nie powiedział, że suchość pochwy nie jest związana wyłącznie z wiekiem?
Jak trafnie zauważyła terapeutka seksualna i autorka Emily Nagoski w swojej książce Come as You Are: „Ciało nie jest maszyną, która działa tak samo bez względu na kontekst. Kontekst jest wszystkim." I właśnie kontekst – hormonalny, psychiczny, społeczny – jest kluczem do zrozumienia intymnych dolegliwości młodych kobiet.
Co można z tym zrobić
Dobra wiadomość jest taka, że suchość pochwy u młodych kobiet jest w większości przypadków uleczalna, gdy tylko zostanie odkryta jej przyczyna. Pierwszym krokiem jest otwarta konsultacja z ginekologiem lub lekarzem pierwszego kontaktu, który jest gotowy zająć się tematem bez uprzedzeń. Czasem wystarczy zmienić metodę antykoncepcji, innym razem konieczna jest modyfikacja leczenia innej choroby lub praca nad radzeniem sobie ze stresem.
Z praktycznego punktu widzenia istnieje kilka podejść, które mogą pomóc jeszcze przed znalezieniem konkretnej przyczyny. Vaginalne preparaty nawilżające – czyli żele lub kremy przeznaczone do regularnego stosowania, nie tylko przed stosunkiem – pomagają długotrwale utrzymać wilgotność błony śluzowej. Różnią się od lubrykantów, które działają krótkotrwale i są przeznaczone raczej do konkretnej sytuacji. Żele nawilżające na bazie wody są generalnie łagodniejsze niż te na bazie silikonu, zwłaszcza jeśli kobieta używa prezerwatyw lateksowych lub silikonowych akcesoriów.
Przy wyborze preparatów intymnych warto zwrócić uwagę na skład. Produkty bez perfum, barwników i agresywnych konserwantów są oczywiście bardziej odpowiednie dla wrażliwej błony śluzowej. Warto też przemyśleć codzienne nawyki higieniczne – pochwa oczyszcza się sama i do jej mycia wystarczy czysta woda lub łagodny preparat przeznaczony specjalnie do okolic intymnych z odpowiednim pH.
Jeśli przyczyną suchości jest karmienie piersią lub okres poporodowy, lekarz może zalecić miejscową terapię estrogenową w postaci kremów lub czopków. Ta forma leczenia jest bezpieczna nawet dla kobiet karmiących piersią, ponieważ hormon działa wyłącznie miejscowo i minimalnie wchłania się do krwiobiegu. Zawsze jednak konieczna jest konsultacja ze specjalistą, który oceni sytuację indywidualnie.
W przypadku gdy za suchością stoją stres lub czynniki psychiczne, zaskakująco skuteczna może okazać się praca z psychologiem lub terapeutą seksualnym. Ciało i umysł są ze sobą połączone znacznie ściślej, niż jesteśmy przyzwyczajeni przyznawać, i niekiedy najlepszym leczeniem dolegliwości intymnych jest właśnie praca nad dobrostanem psychicznym, wyznaczaniem granic lub poprawą komunikacji w związku partnerskim.
Warto wspomnieć, że odżywianie i styl życia odgrywają niebagatelną rolę w równowadze hormonalnej. Odpowiednie spożycie zdrowych tłuszczów – na przykład z awokado, orzechów, oliwy z oliwek lub tłustych ryb – wspiera produkcję hormonów płciowych. Natomiast nadmierne ograniczanie kalorii, ekstremalny wysiłek fizyczny lub bardzo niski procent tkanki tłuszczowej mogą prowadzić do spadku estrogenów i związanych z tym dolegliwości. Sportowczynie lub kobiety stosujące rygorystyczne diety mogą być zatem zaskakująco podatną grupą.
Niebagatelny jest też wpływ na związek partnerski i psychikę. Ból lub dyskomfort podczas stosunku skłania wiele kobiet do unikania kontaktu intymnego, co może wywoływać poczucie winy, nieadekwatności lub napięcie w związku. Otwarta komunikacja z partnerem – choć na początku może być niekomfortowa – jest jednym z najważniejszych kroków. Problem, o którym się mówi, traci część swojego ciężaru.
Temat suchości pochwy u młodych kobiet zasługuje na znacznie większą uwagę, niż się jej dziś poświęca – ze strony lekarzy, mediów i samego społeczeństwa. Nie jest to marginalny problem dotykający jedynie małej grupy kobiet, ale rzeczywistość, z którą spotykają się kobiety w różnych sytuacjach życiowych – od studentek po młode matki, od sportowczyń po kobiety leczone z powodu chorób przewlekłych. Im wcześniej przestanie się tabuizować ten temat i im bardziej otwarcie zacznie się o nim mówić, tym łatwiej dotknięte kobiety znajdą pomoc, do której mają pełne prawo.