facebook
Zniżka APP5 już teraz! APP5 Do aplikacji
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

# Co jeść przed snem dla spokojnego i głębokiego odpoczynku Odpowiednia kolacja może znacząco wpłyn

Wieczór po długim dniu to chwila, gdy ciało i umysł domagają się odpoczynku. Właśnie wtedy wielu z nas staje przed otwartą lodówką z pytaniem, na które nie ma prostej odpowiedzi: zjeść jeszcze coś, czy lepiej wytrzymać do rana? A jeśli tak, co wybrać, żeby wieczorna przekąska nie zepsuła snu i nie zajmowała żołądka przez całą noc? Odpowiedź na to pozornie proste pytanie może bowiem zasadniczo wpłynąć na jakość odpoczynku, poranne samopoczucie i ogólne zdrowie.

Związek między jedzeniem a snem jest głębszy, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Badania wielokrotnie wykazują, że to, co jemy w ostatnich godzinach dnia, bezpośrednio wpływa na to, jak szybko zasypiamy, jak głęboko śpimy i jak budzimy się rano. Według badania opublikowanego w specjalistycznym czasopiśmie Journal of Clinical Sleep Medicine dieta bogata w nasycone tłuszcze i cukry wiąże się z lżejszym, mniej regenerującym snem, podczas gdy pokarmy zawierające określone aminokwasy i minerały mogą wręcz znacząco ułatwiać zasypianie.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Dlaczego wieczorny posiłek ma większe znaczenie, niż myślimy

Ciało w nocy nie przestaje pracować. Podczas gdy świadomość odpoczywa, układ trawienny, serce, wątroba i mózg kontynuują swoją działalność, tyle że w wolniejszym tempie. Jeśli pod koniec dnia damy im zbyt dużo pracy w postaci ciężkiego, tłustego lub pikantnego jedzenia, zaburzymy delikatnie nastrojony nocny rytm organizmu. Ciężkie posiłki tuż przed snem wydłużają czas trawienia, podwyższają temperaturę ciała i mogą powodować zgagę lub nieprzyjemne uczucie pełności, które po prostu uniemożliwia efektywny odpoczynek.

Z drugiej strony, kładzenie się spać zupełnie głodnym też nie jest idealnym rozwiązaniem. Pusty żołądek może powodować niepokój, budzenie się w środku nocy, a nawet nocną hipoglikemię – spadek poziomu cukru we krwi, który mózg odbiera jako sygnał stresowy. Kluczem nie jest więc abstynencja, lecz wybór właściwych pokarmów o właściwej porze.

Weźmy jako przykład trzydziestoletnią nauczycielkę Markétę, która od dłuższego czasu zmagała się ze złą jakością snu. Zasypiała późno, budziła się w nocy i rano wstawała zmęczona. Po wizycie u dietetyka odkryła, że jej wieczorny rytuał – duża porcja makaronu z sosem śmietanowym około dziewiątej wieczorem – był głównym winowajcą. Gdy przeszła na lżejszą kolację wcześniej, a ewentualny głód przed snem zaspokajała garścią orzechów lub szklanką ciepłego mleka, jakość jej snu w ciągu kilku tygodni znacznie się poprawiła.

Doświadczenie Markéty nie jest wyjątkowe. Specjaliści ds. żywienia i medycyny snu są zgodni, że idealny czas ostatniego większego posiłku to dwie do trzech godzin przed położeniem się spać. Jeśli mimo to głód odezwie się tuż przed snem, nie ma powodu do paniki – wystarczy wiedzieć, po co sięgnąć.

Pokarmy, które pomagają zasnąć i nie obciążają żołądka

Istnieją pokarmy, które mają naturalną zdolność wspierania snu. Ich sekret tkwi najczęściej w zawartości tryptofanu – aminokwasu będącego prekursorem serotoniny i melatoniny, dwóch kluczowych hormonów regulujących nastrój i cykl snu. Tryptofan naturalnie występuje w wielu powszechnie dostępnych produktach spożywczych, więc nie trzeba sięgać po suplementy diety.

Banan należy do najbardziej dostępnych i praktycznych wyborów. Zawiera nie tylko tryptofan, ale także magnez i potas, które rozluźniają napięcie mięśni i sprzyjają ogólnemu wyciszeniu organizmu. Jest poza tym łatwo strawny i żołądek poradzi sobie z nim bez problemu nawet w późnych godzinach. Podobnie działają wiśnie i czereśnie, które są jednym z nielicznych naturalnych źródeł melatoniny. Szklanka nierozcieńczonego soku wiśniowego lub garść świeżych wiśni może według niektórych badań skrócić czas zasypiania i wydłużyć całkowity czas snu.

Kolejnym sprawdzonym pomocnikiem jest ciepłe mleko. Ta babcina rada ma solidne podstawy naukowe – mleko zawiera tryptofan i wapń, który pomaga mózgowi efektywniej wykorzystywać tryptofan. Ponadto sam rytuał ciepłego napoju przed snem ma uspokajający efekt psychologiczny, którego nie należy bagatelizować. Dla osób nietolerujących laktozy doskonałą alternatywą są napoje roślinne wzbogacone w wapń, na przykład owsiany lub migdałowy.

Zaskakująco dobrym wyborem na późny wieczór są również pełnoziarniste krakersy lub płatki owsiane. Złożone węglowodany zawarte w tych produktach pomagają tryptofanowi przedostać się przez barierę krew-mózg do mózgu, gdzie dopiero może wykonać swoją pracę. Mała porcja owsianki ugotowanej na wodzie lub mleku roślinnym może być więc nie tylko smaczną, ale wręcz korzystną dla snu wieczorną przekąską.

Spośród źródeł białka wyróżniają się migdały i orzechy włoskie. Migdały są bogate w magnez, który ma udowodniony wpływ na uspokojenie układu nerwowego i poprawę jakości snu, orzechy włoskie zaś zawierają naturalnie występujący melatoninę. Wystarczy mała garść – około dwudziestu do trzydziestu gramów – by organizm dostał to, czego potrzebuje, bez przeciążania trawienia.

Jogurt, konkretnie biały, niesłodzony, to kolejny kandydat łączący korzystną zawartość tryptofanu z probiotykami wspierającymi zdrowie mikrobiomu jelitowego. A ponieważ badania coraz wyraźniej wskazują, że mikrobiom jelitowy i jakość snu są ze sobą powiązane, to wybór, który ma sens na kilku poziomach jednocześnie.

Szczególną wzmiankę zasługuje herbata rumiankowa. Ten ziołowy napój zawiera apigeninę, antyoksydant wiążący się ze specyficznymi receptorami w mózgu i wywołujący uczucie uspokojenia i senności. Filiżanka rumianku bez cukru jest jedną z najprostszych i najbardziej naturalnych dróg sygnalizowania ciału, że nadszedł czas na odpoczynek.

Czego natomiast unikać, jeśli chcemy spać jak niemowlę

Równie ważne jak wiedza o tym, co jeść, jest wiedza o tym, czego przed snem zdecydowanie unikać. Na pierwszym miejscu stoi kofeina – i to nie tylko w postaci kawy. Herbata, ciemna czekolada, niektóre napoje gazowane i energetyczne zawierają kofeinę, której okres półtrwania w organizmie wynosi około pięciu do sześciu godzin. Szklanka coli o ósmej wieczorem może więc być nadal aktywna w krwiobiegu o drugiej w nocy i utrudniać naturalne zasypianie.

Alkohol to kolejny wielki mit. Wiele osób wierzy, że kieliszek wina przed snem pomaga zasnąć – i częściowo mają rację, bo alkohol rzeczywiście skraca czas zasypiania. Jednocześnie jednak zaburza drugą połowę cyklu snu, tłumi fazę REM niezbędną do konsolidacji pamięci i przetwarzania emocji, oraz powoduje wczesne budzenie się. Efektem jest sen, który wprawdzie przychodzi szybko, ale nie regeneruje.

Pikantne potrawy, tłuste smażone dania i duże porcje mięsa są przez układ trawienny przetwarzane powoli i z wysiłkiem. Organizm musi zużyć znaczną ilość energii na ich strawienie, co zwiększa aktywność metaboliczną właśnie wtedy, gdy powinna ona maleć. Ponadto pikantne potrawy mogą drażnić przełyk i powodować refluks – nieprzyjemną zgagę, która w pozycji leżącej jeszcze się nasila.

Uwagi wymaga również wysokie spożycie prostych cukrów tuż przed snem. Słodycze, ciastka lub słodzone napoje powodują gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi, po którym następuje równie gwałtowny spadek. Ta huśtawka może obudzić w środku nocy i wywołać uczucie głodu lub niepokoju. Jak trafnie zauważył amerykański neurobiolog Matthew Walker w swojej książce Dlaczego śpimy: „Sen jest najskuteczniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić dla swojego zdrowia – i każdego dnia systematycznie go sabotujemy."

Chodzi przy tym nie tylko o to, co jemy, ale również ile tego jemy. Nawet zdrowy, łatwo strawny pokarm spożyty w dużej porcji może powodować nieprzyjemne uczucie przepełnionego żołądka, które utrudnia zasypianie. Wieczorna przekąska przed snem powinna być naprawdę lekka – idealnie w przedziale 150–250 kilokalorii, a nie pełnowartościowy posiłek.

Praktyczną wskazówką może być również obserwowanie własnej reakcji organizmu. Każdy człowiek jest inny i to, co jednej osobie pomaga zasnąć, może inną utrzymywać w stanie czuwania. Dziennik żywieniowy prowadzony przez dwa do trzech tygodni, w którym zapisujemy, co jedliśmy i jak spaliśmy, może ujawnić bardzo konkretne osobiste wzorce, których żaden ogólny poradnik nie jest w stanie zastąpić.

Wybór wieczornej przekąski jest częścią szerszej koncepcji tzw. higieny snu – zbioru nawyków, które razem tworzą warunki do jakościowego nocnego odpoczynku. Należą do niej regularna pora kładzenia się spać, ograniczenie niebieskiego światła z ekranów, odpowiednia temperatura w sypialni, a właśnie świadomy wybór tego, co organizm dostaje jako ostatnie paliwo przed nocnym biegiem. Te pozornie drobne codzienne decyzje przekładają się łącznie na energię, nastrój, odporność i wydajność poznawczą – czyli na wszystko, co ma znaczenie.

Dobra wiadomość jest taka, że zmiana nie musi być radykalna ani skomplikowana. Banan zamiast czekolady, herbata rumiankowa zamiast kieliszka wina, garść migdałów zamiast garści słonych chipsów – takie drobne przesunięcia są dla większości ludzi łatwe do wprowadzenia, a mimo to mogą przynieść zaskakująco wyraźną poprawę jakości snu. A jakościowy sen, jak coraz bardziej potwierdza nauka, nie jest luksusem ani lenistwem – to fundament, na którym opiera się wszystko inne.

Udostępnij
Kategoria Wyszukiwanie Koszyk