facebook
Zniżka APP5 już teraz! APP5 Do aplikacji
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

# Jak się rozciągnąć po długiej jeździe samochodem i ulżyć plecam Długa jazda samochodem może powod

Długie godziny za kierownicą to prawdziwa próba dla ciała. Plecy zaczynają sztywnieć, szyja boli, nogi są jak z drewna, a ogólne samopoczucie po wyjściu z samochodu bardziej przypomina kogoś, kto spędził noc na betonowej podłodze, niż kogoś, kto po prostu siedział. Wielu kierowców traktuje ten dyskomfort jako nieuniknioną część podróżowania i po prostu go ignoruje. To jednak poważny błąd, ponieważ regularne rozciąganie po długiej jeździe to nie tylko kwestia komfortu – to podstawa dbania o układ ruchu.

Siedząca pozycja za kierownicą nie służy ciału z kilku powodów. Biodra przez długi czas pozostają w zgiętej pozycji, co skraca zginacze bioder. Plecy są narażone na statyczne obciążenie bez naturalnej zmiany pozycji. Ramiona i szyja noszą napięcie wynikające z koncentracji i ewentualnego stresu związanego z ruchem drogowym. A nogi – zwłaszcza prawa, obsługująca pedały – pracują asymetrycznie. Efektem jest nierównowaga mięśniowa, która przy wielokrotnym ignorowaniu może przerodzić się w przewlekłe bóle, a nawet kontuzje.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Co dzieje się z ciałem podczas długiego siedzenia w samochodzie

Aby zrozumieć, dlaczego rozciąganie po jeździe jest tak ważne, warto pojąć, co tak naprawdę dzieje się z ciałem podczas prowadzenia auta. Podczas siedzenia dochodzi do zwiększonego nacisku na krążki międzykręgowe – według danych z badań Amerykańskiej Akademii Chirurgów Ortopedycznych nacisk na odcinek lędźwiowy kręgosłupa podczas siedzenia jest znacznie wyższy niż podczas stania czy chodzenia. Dodajcie do tego wibracje od silnika i nierówności drogi, które stale obciążają kręgosłup, a otrzymacie przepis na plecy, które po dotarciu do celu naprawdę nie są w najlepszym stanie.

Mięśnie, które podczas jazdy praktycznie nie pracują – pośladkowe, brzuszne, środkowa część pleców – stopniowo słabną i przestają pełnić swoją funkcję stabilizacyjną. Z kolei mięśnie, które są stale napięte, takie jak mięśnie czworoboczne w okolicy szyi i ramion czy zginacze bioder, ulegają skróceniu. Ta dysproporcja jest bezpośrednią przyczyną tego nieprzyjemnego uczucia sztywności, które każdy kierowca zna po dłuższej jeździe.

Co ciekawe, problem nie zaczyna się dopiero po ośmiu godzinach jazdy przez całą Europę. Badania pokazują, że już po 90 minutach nieprzerwanego siedzenia zaczynają zachodzić mierzalne zmiany w ukrwieniu mięśni i wzrasta napięcie w okolicy lędźwiowej. Dlatego specjaliści zalecają zatrzymywanie się co dwie godziny – i to nie tylko ze względu na bezpieczeństwo na drodze, ale też dla zdrowia układu ruchu.

Wyobraźcie sobie sytuację dobrze znajomą wielu osobom: piątkowe popołudnie, droga z Warszawy na działkę. Cztery, może pięć godzin w korkach, z przerwą tylko na stacji benzynowej, gdzie człowiek odskakuje do toalety i kupuje kawę. Po przyjeździe bolą plecy, szyja jest jak zalana betonem, a pierwszą rzeczą, na której siada kierowca, jest kanapa – co tylko pogarsza sytuację. A wystarczyłoby dwadzieścia minut rozciągania na zewnątrz, żeby ciało wróciło do normy znacznie szybciej.

Ćwiczenia, które naprawdę działają

Rozciąganie po jeździe nie musi być skomplikowane ani czasochłonne. Nie potrzebujecie żadnego sprzętu, specjalnej maty ani znajomości jogi. Wystarczy przestrzeń wokół samochodu i chęć poświęcenia ciału kilku minut uwagi.

Najważniejszym obszarem, który zasługuje na uwagę w pierwszej kolejności, jest odcinek lędźwiowy kręgosłupa i biodra. Klasyczny skłon – powolny, kontrolowany, podczas którego pozwalacie ramionom swobodnie opaść w dół i rozluźniacie cały kręgosłup – jest prosty, a zarazem niezwykle skuteczny. Wytrzymajcie w tej pozycji trzydzieści do czterdziestu sekund i pozwólcie grawitacji zrobić za was robotę. Nie przesadzajcie z siłą – chodzi o rozluźnienie, nie o wyczyn.

Kolejnym ćwiczeniem jest wykrok do przodu, który celuje bezpośrednio w zginacze bioder – te mięśnie, które po godzinach siedzenia są najbardziej skrócone. Stańcie przodem do samochodu, oprzycie się o niego rękami i zróbcie duży krok do przodu, zginając przednie kolano pod kątem prostym. Tylna noga pozostaje wyprostowana, kolano kieruje się w stronę ziemi. Poczujecie rozciąganie w przedniej części uda tylnej nogi – dokładnie tam, gdzie po długiej jeździe jest to najbardziej potrzebne. Każda strona powinna dostać przynajmniej trzydzieści sekund, przy czym z każdym wydechem starajcie się pogłębiać wykrok.

Szyja i ramiona to kolejny obszar, który domaga się uwagi. Powoli przechylcie głowę ku jednemu ramieniu i pozwólcie jej tam przez chwilę spocząć – bez gwałtownych ruchów, bez naciskania. Następnie obróćcie głowę w bok i spojrzyjcie przez ramię, jakbyście chcieli zobaczyć, co jest za wami. Ten prosty obrót rozluźni napięcie w odcinku szyjnym kręgosłupa, które podczas skupionej jazdy nieuchronnie się gromadzi. Powoli krążcie ramionami do tyłu – nie do przodu, bo do przodu ramiona i tak są po jeździe zbyt wysunięte.

Nie zapominajcie też o odcinku piersiowym kręgosłupa, który podczas jazdy bywa chronicznie przeciążony. Świetnym ćwiczeniem jest tak zwane otwarcie klatki piersiowej: stańcie prosto, wyciągnijcie ręce za plecy, złączcie je i unieście lekko do góry, jednocześnie wysuwając klatkę piersiową do przodu i lekko odchylając głowę do tyłu. Poczujecie rozciąganie w przedniej części klatki piersiowej i ramion – dokładnie tam, gdzie podczas jazdy gromadzi się napięcie wynikające z długiego pochylenia nad kierownicą.

Łydki i kostki to ostatni element układanki, który kierowcy najczęściej pomijają. Po godzinach w jednej pozycji ukrwienie kończyn dolnych jest ograniczone, a mięśnie łydek są skrócone. Proste ćwiczenie: stańcie przodem do samochodu, oprzycie się o niego rękami i cofnijcie jedną nogę o krok. Przednie kolano zegnijcie, tylną nogę pozostawcie wyprostowaną z piętą na ziemi. Rozciąganie w łydce tylnej nogi to sygnał, że ćwiczenie działa. Zmieniajcie nogi i poświęćcie każdej stronie przynajmniej dwadzieścia sekund.

Cały ten zestaw zajmuje spokojnie piętnaście do dwudziestu minut i może znacząco zmienić to, jak będziecie się czuć po dotarciu do celu. Jak powiedział fizjoterapeuta i specjalista medycyny sportowej Kelly Starrett: „Siedzenie to nowe palenie – ale w przeciwieństwie do palenia nie musi być śmiertelne, jeśli dbasz o siebie."

Kierowca rozciąga się w wykroku przy samochodzie na parkingu

Jak naprawdę wbudować rozciąganie w rutynę

Wiedzieć, jak się rozciągać, a faktycznie to robić, to dwie różne rzeczy. Większość kierowców wie, że powinna się zatrzymywać i ruszać, ale w praktyce odkłada to na później lub pomija. Kluczem jest inne podejście do postoju – nie jako do koniecznej straty czasu, ale jako do inwestycji, która skróci czas regeneracji po przyjeździe.

Praktyczne podejście to zaplanowanie postojów z wyprzedzeniem i wybranie miejsc, gdzie jest przestrzeń do ruchu – miejsca odpoczynku, parkingi przy restauracjach lub spokojniejsze zakątki stacji benzynowych. Co dwie godziny jazdy powinna przypadać dziesięciominutowa przerwa z ruchem. To nie jest słabość ani strata czasu – to po prostu higiena układu ruchu.

Pomoże też ustawienie przypomnienia w telefonie lub skorzystanie z nawigacji, która powiadomi o pobliskim miejscu odpoczynku. Niektórzy kierowcy polubili metodę, w której przed podróżą przygotowują krótką listę czterech lub pięciu ćwiczeń i mają ją wydrukowaną lub zapisaną w telefonie – dzięki temu na postoju nie muszą zastanawiać się, co robić, i od razu zaczynają.

Dla osób regularnie jeżdżących na długie dystanse – przedstawicieli handlowych, kierowców ciężarówek, dojeżdżających do pracy – rozciąganie jest kwestią długoterminowego zdrowia. Przewlekłe bóle pleców są jedną z najczęstszych przyczyn niezdolności do pracy w Europie, a w wielu przypadkach można im zapobiec właśnie dzięki regularnemu ruchowi i rozciąganiu. Według Światowej Organizacji Zdrowia na bóle pleców cierpi w ciągu życia nawet 80% populacji, przy czym siedzący tryb życia jest jednym z głównych czynników ryzyka.

Oprócz samego rozciągania warto myśleć o profilaktyce już podczas samej jazdy. Prawidłowe ustawienie fotela – plecy oparte, kolana lekko poniżej poziomu bioder, kierownica w wygodnej odległości – może znacznie zmniejszyć stopień napięcia gromadzącego się w mięśniach. Podparcie lędźwiowe, czy to wbudowane w fotel, czy dodatkowe, pomaga utrzymać naturalną krzywiznę odcinka lędźwiowego kręgosłupa. A świadome rozluźnianie ramion i szczęki podczas jazdy – bo wiele osób podczas koncentracji nieświadomie zaciska szczękę i unosi ramiona – może zapobiec bólom głowy i szyi.

Podróżowanie samochodem jest częścią codziennego życia milionów ludzi, a długie trasy do tego należą. Ale sposób, w jaki człowiek zadba o siebie po przyjeździe – lub najlepiej regularnie podczas podróży – decyduje o tym, czy weekend na działce zacznie się od odpoczynku, czy od szukania ibuprofenu.

Udostępnij
Kategoria Wyszukiwanie Koszyk