facebook
🐣 Wielkanocna zniżka już teraz! | Kod EASTER zapewni Ci 5% zniżki na całe zakupy. | KOD: EASTER 📋
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Prawidłowe suszenie włosów pomoże ci uzyskać zdrowy połysk i pozbyć się nieprzyjemnego puszenia się

Większość z nas robi to codziennie, nie zastanawiając się nad tym zbytnio. Wyskakujemy spod prysznica, chwytamy suszarkę i w pośpiechu suszymy włosy, bo czeka nas praca, spotkanie albo po prostu chcemy mieć spokój. Tymczasem właśnie ta rutynowa czynność – suszenie włosów – należy do najczęstszych przyczyn ich uszkadzania. Łamliwość, suche końcówki, utrata blasku i nieprzyjemne puszenie się to nie tylko kwestia genetyki czy złego szamponu. Bardzo często odpowiada za to właśnie sposób, w jaki obchodzimy się z włosami w tych kilku minutach po umyciu.

A wystarczy zmienić kilka drobiazgów, a rezultat może być zaskakująco wyraźny. Przyjrzyjmy się temu, jak prawidłowo suszyć włosy, na co uważać, żeby niepotrzebnie ich nie niszczyć, i jak zapobiec puszeniu się, które potrafi dokuczyć nawet tym, którzy mają skądinąd zupełnie zdrowe włosy.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Dlaczego suszenie włosów to tak kluczowy krok w pielęgnacji

Włosy są najbardziej podatne na uszkodzenia właśnie wtedy, gdy są mokre. Woda bowiem narusza wiązania wodorowe w keratynowej strukturze włosa, przez co włókno staje się bardziej elastyczne, ale jednocześnie znacznie bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne. Według American Academy of Dermatology delikatne obchodzenie się z mokrymi włosami jest jednym z kluczowych filarów zdrowej rutyny pielęgnacyjnej. A mimo to większość ludzi popełnia podczas suszenia cały szereg błędów, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Zacznijmy od tego, co najbardziej podstawowe – ręcznika. Klasyczny ręcznik frotte ma szorstką strukturę, która na mokrych włosach działa jak papier ścierny. Kiedy po prysznicu energicznie wycieramy włosy ręcznikiem, dochodzi do naruszania kutykuli włosa – tej ochronnej warstwy zewnętrznej, która utrzymuje włos gładkim i lśniącym. Gdy kutykula jest uszkodzona, włos traci zdolność zatrzymywania wilgoci, staje się matowy i podatny na puszenie się. Znacznie delikatniejszym podejściem jest delikatne owinięcie włosów ręcznikiem i pozwolenie, by nadmiar wody się wchłonął. Jeszcze lepszą opcją jest użycie ręcznika z mikrofibry lub nawet starego bawełnianego T-shirtu – oba materiały mają delikatniejszą powierzchnię i nie obciążają włosów tak bardzo.

Kolejnym częstym błędem jest czesanie włosów bezpośrednio po umyciu. Mokre włosy łatwo się rozciągają i przy niedelikatnym rozczesywaniu rwą się. Jeśli trzeba rozczesać włosy jeszcze przed suszeniem, zaleca się użycie grzebienia o szerokich zębach i zaczynanie zawsze od końcówek w kierunku nasady. Nigdy odwrotnie – to tylko przesuwa splątania w dół i powoduje niepotrzebne łamanie.

No i oczywiście jest kwestia suszarki. Pielęgnacja włosów a ich suszenie są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ gorące powietrze stanowi obciążenie dla struktury włosa. Wysoka temperatura odbiera włosom naturalną wilgoć, a przy regularnym stosowaniu bez jakiejkolwiek ochrony może prowadzić do trwałych uszkodzeń. To jednak nie oznacza, że trzeba całkowicie zrezygnować z suszarki. Co ciekawe, badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym Annals of Dermatology w 2011 roku wykazało, że suszenie suszarką z odpowiedniej odległości i przy niższej temperaturze może być dla włosów delikatniejsze niż ich naturalne schnięcie na powietrzu. Powodem jest to, że włosy narażone na długotrwały kontakt z wodą – co ma miejsce przy powolnym naturalnym schnięciu – również mogą ucierpieć, ponieważ woda powoduje powtarzające się pęcznienie i kurczenie się włókna włosowego.

Klucz nie tkwi więc w tym, czy używać suszarki, ale jak jej używać. Idealnie jest zacząć suszenie przy niższej temperaturze i średniej prędkości strumienia powietrza. Suszarka powinna znajdować się w odległości co najmniej piętnastu centymetrów od włosów – wiele osób trzyma ją zbyt blisko, co koncentruje ciepło na małej powierzchni i powoduje miejscowe przegrzanie. Strumień powietrza powinien być kierowany od nasady ku końcówkom, czyli w kierunku, w jakim rosną łuski kutykuli. Dzięki temu prostemu trikowi kutykula przylega do włosa, zamiast się otwierać, a efektem są gładsze i bardziej lśniące włosy.

Kto ma możliwość zainwestowania w lepszą suszarkę, dobrze zrobi, wybierając model z technologią jonową. Takie suszarki emitują ujemnie naładowane jony, które rozbijają kropelki wody na mniejsze cząstki, dzięki czemu włosy schną szybciej i przy niższej temperaturze. Efektem jest mniejsze obciążenie termiczne i znacznie mniej puszenia się. To żaden chwyt marketingowy – zasada jest fizycznie uzasadniona, a różnica w porównaniu z klasyczną suszarką jest naprawdę zauważalna.

A potem jest rzecz, którą wielu lekceważy lub całkowicie ignoruje: preparat termoochronny. Nakładanie termoochronnego sprayu lub serum przed suszeniem suszarką powinno być tak samo oczywiste jak stosowanie kremu z filtrem przed przebywaniem na słońcu. Preparaty te tworzą na powierzchni włosa cienki film ochronny, który zmniejsza utratę wilgoci i chroni keratynową strukturę przed wysokimi temperaturami. Wystarczy preparat równomiernie rozprowadzić na wilgotnych włosach, zwłaszcza na długościach i końcówkach, gdzie włosy są najstarsze i najbardziej podatne na uszkodzenia.

Jak zapobiec puszeniu się włosów podczas suszenia i po nim

Puszenie się włosów to coś, z czym zmaga się ogromna liczba osób, niezależnie od typu włosów. Przyczyną jest zazwyczaj kombinacja kilku czynników – uszkodzona kutykula, brak nawilżenia i elektryczność statyczna. Suszenie włosów odgrywa we wszystkich trzech punktach kluczową rolę.

Wyobraźcie sobie na przykład sytuację, którą zna chyba każdy: jest zimowy poranek, człowiek myje włosy, w pośpiechu suszy je suszarką na pełnej mocy i wychodzi na mróz. Włosy natychmiast zaczynają się elektryzować, sterczą na wszystkie strony i wyglądają jak po wybuchu. To nie przypadek – gorące powietrze z suszarki wysuszyło powierzchnię włosa, kutykula się otworzyła i w połączeniu z suchym zimowym powietrzem powstała elektryczność statyczna. Gdyby ta sama osoba poświęciła suszeniu kilka minut więcej, użyła niższej temperatury, zakończyła suszenie zimnym strumieniem powietrza i nałożyła kroplę olejku do włosów lub serum, rezultat byłby diametralnie różny.

Właśnie zakończenie suszenia zimnym powietrzem to jeden z najprostszych i najskuteczniejszych trików na ograniczenie puszenia się. Zimne powietrze „zapieczętowuje" kutykulę i utrwala kształt włosów. Większość nowoczesnych suszarek ma przycisk zimnego powietrza – a mimo to większość ludzi nigdy go nie używa. Wystarczy ostatnią minutę lub dwie suszenia przełączyć na chłodny tryb, a różnica jest widoczna natychmiast.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na puszenie się jest materiał szczotki lub grzebienia używanego podczas suszenia. Plastikowe szczotki mają tendencję do generowania elektryczności statycznej, natomiast szczotki z naturalnym włosiem – na przykład z włosia dzika – pomagają wygładzić kutykulę i równomiernie rozprowadzają naturalny sebum po całej długości włosa. Okrągłe szczotki z ceramiczną lub turmalinową powierzchnią z kolei równomiernie rozprowadzają ciepło i zmniejszają ryzyko miejscowego przegrzania.

Czasem jednak puszenie się nie jest związane tylko z samym suszeniem, lecz z ogólną pielęgnacją włosów. Włosy, które są chronicznie odwodnione, będą się puszyć niezależnie od tego, jak delikatnie je suszymy. Dlatego ważne jest, by patrzeć na suszenie jako na część szerszego kontekstu. Regularne stosowanie masek nawilżających i odżywek, ograniczenie zabiegów chemicznych i ochrona włosów przed promieniowaniem UV – to wszystko przyczynia się do tego, by włosy lepiej znosiły obciążenie termiczne podczas suszenia.

Warto też wspomnieć o częstotliwości mycia włosów. Im częściej myjemy włosy i suszymy je suszarką, tym większemu skumulowanemu obciążeniu je wystawiamy. Wielu dermatologów zaleca ograniczenie mycia włosów do dwóch–trzech razy w tygodniu, jeśli pozwala na to typ włosów i styl życia. W międzyczasie można użyć suchego szamponu, który absorbuje nadmiar sebumu przy nasadzie i przedłuża świeży wygląd fryzury.

Jak powiedziała słynna wizażystka i stylistka fryzur Jen Atkin, współpracująca z wieloma hollywoodzkimi celebrytami: „Najlepsze, co możecie zrobić dla swoich włosów, to przestać je tak bardzo obciążać." I choć brzmi to banalnie, kryje się w tym głęboka prawda. Każde niepotrzebne przejechanie prostownicą, każde suszenie na najwyższej temperaturze i każde szorowanie ręcznikiem zostawia na włosach ślad.

Gdybyśmy mieli podsumować najważniejsze zasady w praktycznym przeglądzie, wyglądałyby one następująco:

  • Po umyciu włosy delikatnie wyciśnij i owiń ręcznikiem z mikrofibry
  • Przed suszeniem nałóż preparat termoochronny
  • Suszarkę trzymaj co najmniej 15 cm od włosów i używaj średniej temperatury
  • Kieruj strumień powietrza od nasady ku końcówkom
  • Używaj szczotki z naturalnym włosiem lub ceramicznej szczotki okrągłej
  • Suszenie zakończ zimnym strumieniem powietrza
  • Na koniec nałóż kroplę olejku lub serum na końcówki
  • Ogranicz suszenie suszarką do niezbędnie koniecznej częstotliwości

Każdy z tych kroków to sam w sobie drobiazg. Ale razem tworzą system, który potrafi włosy naprawdę odmienić. Ludzie często szukają cudownych produktów i drogich zabiegów w salonach, a tymczasem największą różnicę może zrobić właśnie zmiana codziennych nawyków.

Zdrowe włosy to nie tylko kwestia estetyki – odzwierciedlają ogólne podejście do dbania o siebie. A ta pielęgnacja zaczyna się od pozornie banalnych rzeczy, takich jak sposób, w jaki po prysznicu suszymy głowę. Wystarczy być odrobinę cierpliwszym, odrobinę delikatniejszym i odrobinę uważniejszym na to, czego nasze włosy naprawdę potrzebują. Rezultaty pojawią się szybciej, niż można by się spodziewać – często już w ciągu pierwszych kilku tygodni widać mniej łamania, więcej blasku i wreszcie włosy, które wyglądają na żywe i zdrowe, bez tego frustrującego puszenia się, które psuje nawet skądinąd świetną fryzurę.

Udostępnij to
Kategoria Wyszukiwanie Twój koszyk