facebook
Zniżka FRESH już teraz! | Kod FRESH zapewni Ci 5% zniżki na całe zakupy. | KOD: FRESH 📋
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Pielęgnacja zębów i jamy ustnej obejmuje znacznie więcej niż szczoteczkę

Większość ludzi rano i wieczorem bierze szczoteczkę, nakłada pastę i po dwóch minutach ma poczucie, że zrobiła dla swoich zębów maksimum. Tyle że rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Próchnica, paradontoza i cały szereg innych problemów jamy ustnej nie powstają tylko dlatego, że ktoś zapomniał o wieczornym szczotkowaniu. Powstają dlatego, że pielęgnacja zębów i jamy ustnej to złożona kwestia, w której sama szczoteczka stanowi tylko jeden element układanki. I właśnie o tym jest ten artykuł – o wszystkim, co prawdziwa pielęgnacja zdrowych zębów obejmuje, dlaczego ważne jest patrzenie na sprawę szerzej i jak się do tego zabrać prawidłowo, żeby nie robić z tego nauki.

Gdy mówi się „pielęgnacja zębów", większość z nas wyobraża sobie właśnie szczoteczkę i pastę do zębów. Nie jest to zaskakujące – od dzieciństwa uczą nas, że powinniśmy myć zęby dwa razy dziennie i na tym często się kończy. Mało kto jednak zadaje sobie pytanie, co dzieje się w przestrzeniach między zębami, na języku, na wewnętrznej stronie policzków czy głęboko pod brzegiem dziąsła, dokąd żadna zwykła szczoteczka nie sięga. A właśnie tam osadza się płytka bakteryjna, która stopniowo mineralizuje się w kamień nazębny, drażni dziąsła i otwiera drogę infekcjom. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na choroby jamy ustnej cierpi niemal 3,5 miliarda ludzi na świecie, co czyni je jednym z najbardziej rozpowszechnionych problemów zdrowotnych w ogóle. Liczba ta jest alarmująca i jasno pokazuje, że samo szczotkowanie większości populacji nie wystarcza.

Dlaczego tak jest? Powodów jest kilka i wzajemnie się przenikają. Szczoteczka – czy to klasyczna, czy elektryczna – jest w stanie wyczyścić około 60 do 70 procent powierzchni zębów. Pozostałe 30 do 40 procent stanowią przestrzenie międzyzębowe, do których włókna szczoteczki po prostu się nie mieszczą. I właśnie te obszary są najczęstszym miejscem powstawania próchnicy i zapalenia dziąseł. To trochę tak, jakby umyć samochód tylko z jednej strony i mieć nadzieję, że druga pozostanie czysta sama z siebie. Dlatego dentyści od lat powtarzają, że czyszczenie międzyzębowe nie jest opcjonalnym dodatkiem, lecz niezbędną częścią codziennej higieny. Szczoteczki międzyzębowe, nić dentystyczna czy tak zwany irygator (urządzenie do płukania) potrafią z tych trudno dostępnych miejsc usunąć resztki pokarmów i płytkę nazębną, które w przeciwnym razie spokojnie by się tam rozrastały.

Do tego dochodzi pielęgnacja języka, o której wiele osób zapomina całkowicie. Powierzchnia języka pokryta jest drobnymi brodawkami, między którymi gromadzą się bakterie, obumarłe komórki i resztki jedzenia. Rezultatem jest nie tylko nieprzyjemny zapach z ust, ale także zwiększone obciążenie bakteryjne całej jamy ustnej. Prosty skrobak do języka lub nawet miękka szczoteczka przesunięta po języku potrafi znacząco poprawić sytuację. A zajmuje to zaledwie trzydzieści sekund.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Jak prawidłowo dbać o zęby poza szczoteczkowaniem

Gdy spojrzymy na pielęgnację zębów jak na system, zaczyna mieć sens, dlaczego samo szczotkowanie nie wystarcza. Wyobraźcie sobie rodzinę Nowaków – zupełnie zwykłe polskie gospodarstwo domowe. Mama Petra sumiennie myje zęby dwa razy dziennie dobrej jakości szczoteczką elektryczną, ale nigdy nie używała szczoteczek międzyzębowych, bo wydawało jej się to zbędne. Podczas wizyty kontrolnej dentysta wykrył u niej początkową próchnicę w aż trzech przestrzeniach międzyzębowych. Jej partner Marcin z kolei myje zęby dokładnie, łącznie z przestrzeniami międzyzębowymi, ale latami ignorował krwawienie dziąseł, które uważał za normalne. Diagnoza? Początkowe zapalenie przyzębia. Ich nastoletnia córka Eliza myje zęby szybko i byle jak, ale za to pije przez cały dzień lemoniady i soki, które utrzymują kwaśne środowisko w ustach praktycznie bez przerwy. Każdy członek rodziny robi coś innego źle, ale wynik jest podobny – problemy, którym można było zapobiec.

Właśnie ten przykład pokazuje, że prawdziwa pielęgnacja zdrowych zębów obejmuje kilka wzajemnie powiązanych nawyków, a nie tylko jeden. Chodzi o prawidłową technikę szczotkowania, ale także o dobór odpowiednich przyborów, regularność, nawyki żywieniowe, odpowiednią ilość płynów, pielęgnację dziąseł i wreszcie regularne wizyty u stomatologa i higienistki stomatologicznej.

Zacznijmy od samej techniki szczotkowania, bo i tutaj często popełniane są błędy. Dentyści i higienistki stomatologiczne zalecają tak zwaną metodę Bassa – szczoteczkę przykłada się pod kątem około 45 stopni do brzegu dziąsła i delikatnymi ruchami wibracyjnymi lub okrężnymi usuwa się płytkę nazębną w kierunku od dziąsła. Twarde poziome „szorowanie" tam i z powrotem, które wiele osób praktykuje, może z czasem uszkodzić szkliwo zębów i dziąsła oraz prowadzić do ich cofania się. Szczotkowanie powinno trwać co najmniej dwie minuty i obejmować wszystkie powierzchnie – zewnętrzne, wewnętrzne i żujące. Szczoteczki elektryczne z technologią oscylacyjno-rotacyjną lub soniczną mogą być pod tym względem korzystne, ponieważ same zapewniają prawidłowy ruch i często mają także timer.

Po szczotkowaniu przychodzi kolej na wspomnianą higienę międzyzębową. Szczoteczki międzyzębowe są dziś uważane za skuteczniejsze niż klasyczna nić dentystyczna, szczególnie u osób z większymi przestrzeniami międzyzębowymi. Ideałem jest skonsultowanie się z higienistką stomatologiczną w sprawie odpowiedniego rozmiaru – zbyt mała szczoteczka nie czyści wystarczająco, zbyt duża może zranić dziąsła. Nić dentystyczna ma swoje miejsce przede wszystkim przy bardzo ciasno ustawionych zębach, gdzie szczoteczka międzyzębowa się nie mieści. A irygator jest świetnym uzupełnieniem, szczególnie dla osób z aparatami ortodontycznymi, mostkami lub implantami, gdzie klasyczne przybory osiągają swoje granice.

Kolejnym krokiem, który wiele osób pomija, jest stosowanie płynu do płukania ust. Tutaj jednak trzeba rozróżniać – nie każdy płyn do płukania ust jest taki sam. Niektóre służą jedynie do odświeżenia oddechu i nie mają żadnego udowodnionego działania na bakterie czy płytkę nazębną. Inne zawierają substancje aktywne, takie jak chlorheksydyna, chlorek cetylpirydyniowy lub fluorki i mogą rzeczywiście przyczyniać się do zapobiegania zapaleniu dziąseł i powstawaniu próchnicy. Płyny z chlorheksydyną nie powinny być jednak stosowane długotrwale bez zalecenia lekarza, ponieważ mogą powodować przebarwienia zębów i zaburzenie naturalnej mikroflory w ustach. Płyny z fluorkami natomiast mogą być odpowiednie do codziennego stosowania i pomagają w remineralizacji szkliwa.

A potem jest temat, który pozornie nie ma związku ze szczotkowaniem zębów, ale w rzeczywistości jest absolutnie kluczowy – odżywianie. Cukry i węglowodany proste są główną pożywką dla bakterii w jamie ustnej, które przekształcają je w kwasy. Te kwasy następnie rozpuszczają szkliwo zębów i powstaje próchnica. Tyle że nie chodzi tylko o ilość cukru, ale także o częstotliwość jego spożywania. Gdy ktoś zje jeden deser po obiedzie, zęby sobie z tym poradzą – ślina stopniowo neutralizuje kwaśne środowisko, a szkliwo się remineralizuje. Jeśli jednak ktoś przez cały dzień popija słodką kawę, napoje energetyczne lub soki, środowisko w ustach pozostaje kwaśne praktycznie bez przerwy i zęby nie mają szansy się „zregenerować". Jak trafnie mówi znany brytyjski dentysta dr Toby Edwards-Lunn: „Nie chodzi o to, ile cukru zjecie, ale jak często go jecie."

Podobnie kwaśne pokarmy i napoje – cytrusy, ocet, wino, napoje typu cola – mogą erodować szkliwo, jeśli zęby są na nie narażone zbyt często. Prosty trik, który zalecają specjaliści, to po spożyciu kwaśnych pokarmów nie spieszyć się ze szczotkowaniem zębów. Brzmi to paradoksalnie, ale bezpośrednio po kwaśnym jedzeniu szkliwo jest tymczasowo zmiękczone i szczoteczka mogłaby je uszkodzić. Lepiej odczekać co najmniej 30 minut lub w międzyczasie przepłukać usta czystą wodą.

Dlaczego pielęgnacja zębów to nie tylko szczoteczka – związek ze zdrowiem ogólnym

Jednym z najważniejszych powodów, dla których ludzie powinni przemyśleć swoje podejście do higieny jamy ustnej, jest rosnąca ilość dowodów naukowych na powiązanie zdrowia jamy ustnej ze zdrowiem ogólnym organizmu. Przewlekłe zapalenie dziąseł – zapalenie przyzębia – nie jest tylko problemem miejscowym. Bakterie z kieszonek dziąsłowych dostają się do krwiobiegu i mogą przyczyniać się do chorób sercowo-naczyniowych, powikłań cukrzycy, infekcji dróg oddechowych, a według niektórych badań także do problemów w ciąży. Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne zwraca uwagę na związek między chorobami przyzębia a zwiększonym ryzykiem chorób serca, choć dokładne mechanizmy są nadal przedmiotem badań.

Oznacza to, że zaniedbując pielęgnację dziąseł i zębów, człowiek ryzykuje nie tylko ból zębów czy ich utratę, ale potencjalnie zagraża także swojemu sercu, naczyniom krwionośnym i innym organom. Ten związek nadaje pielęgnacji jamy ustnej zupełnie nowy wymiar – przestaje być kwestią kosmetyczną i staje się częścią profilaktyki poważnych chorób cywilizacyjnych.

Właśnie dlatego tak ważna jest regularna wizyta u stomatologa i higienistki stomatologicznej. Wizyty kontrolne, które w Czechach są refundowane przez ubezpieczalnie zdrowotne dwa razy w roku, umożliwiają wykrycie problemów we wczesnym stadium, gdy ich rozwiązanie jest proste, bezbolesne i tanie. Profesjonalna higiena stomatologiczna usuwa kamień nazębny i przebarwienia, których człowiek sam w domu nie usunie, a higienistka dodatkowo doradzi w kwestii indywidualnego planu pielęgnacji domowej. Mimo to, według badań, znaczna część czeskiej populacji udaje się do dentysty dopiero wtedy, gdy coś boli – czyli w fazie, gdy problem jest już rozwinięty, a jego rozwiązanie kosztowniejsze.

Co zatem prawdziwa pielęgnacja zdrowych zębów obejmuje, jeśli to podsumujemy? To połączenie prawidłowej techniki szczotkowania, konsekwentnej higieny międzyzębowej, pielęgnacji języka, rozsądnego stosowania płynu do płukania ust, świadomego podejścia do odżywiania, odpowiedniego nawodnienia (najlepiej czystą wodą), regularnych wizyt kontrolnych i profesjonalnej higieny stomatologicznej. Do tego należy także wybór produktów wysokiej jakości i w miarę możliwości naturalnych – od past do zębów bez zbędnych syntetycznych dodatków, przez ekologiczne szczoteczki, po płyny do płukania ust z łagodnymi składnikami. Właśnie takie produkty, które szanują zarówno zdrowie człowieka, jak i środowisko, można znaleźć w ofercie esklepu Ferwer, który koncentruje się na zrównoważonym i zdrowym stylu życia.

Pielęgnacja zębów to po prostu nie sprint, lecz maraton. To nie jednorazowa czynność, którą się odhacza rano i wieczorem, ale zestaw nawyków, które wzajemnie się uzupełniają i wzmacniają. A najlepsze w tym jest to, że żaden z tych nawyków nie jest szczególnie wymagający ani czasochłonny. Wystarczy tylko poszerzyć spojrzenie poza granice szczoteczki i uświadomić sobie, że zdrowe usta są fundamentem zdrowego ciała. Kto to zrozumie i zacznie odpowiednio postępować, oszczędzi sobie nie tylko nieprzyjemnych chwil na fotelu dentystycznym, ale być może znacznie więcej.

Udostępnij to
Kategoria Wyszukiwanie Twój koszyk