facebook
⚡ Zniżka APP5 już teraz! APP5 Do aplikacji
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Słone owsiane oatto z grzybami jako zdrowa alternatywa risotto

Są potrawy, które zaskakują już za pierwszym razem. Owsiany risotto – w świecie anglosaskim zwany oatto – jest dokładnie takim przypadkiem. Na pierwszy rzut oka połączenie płatków owsianych i grzybów może brzmieć jak kulinarny eksperyment godny dociekliwego studenta, który ma w lodówce resztki warzyw i nic więcej. W rzeczywistości jednak jest to przemyślane, bogate odżywczo i zaskakująco smaczne danie, które powoli, ale pewnie zdobywa miejsce na talerzach ludzi pragnących zdrowego, zrównoważonego, a zarazem pełnowartościowego odżywiania.

Koncepcja jest prosta: płatki owsiane przygotowuje się tą samą techniką co klasyczne włoskie risotto – czyli przez powolne dolewanie ciepłego bulionu i ciągłe mieszanie – dzięki czemu powstaje kremowa, sycąca konsystencja, która teksturą i smakiem bardzo zbliża się do klasycznego risotto. Zamiast ryżu arborio na scenę wkracza owies, ze wszystkimi swoimi wartościami odżywczymi. Efektem jest danie, które syci, rozgrzewa i jednocześnie dostarcza organizmowi substancji, które mu naprawdę służą.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Dlaczego owies, a nie ryż?

Płatki owsiane w czeskiej kuchni od zawsze kojarzone są przede wszystkim ze słodkim śniadaniem – owsianką, musli lub ciasteczkami owsianymi. Ich potencjał jako podstawy słonego dania głównego przez długi czas pozostawał niezauważony. Tymczasem pod względem odżywczym owies i ryż arborio mają niewiele wspólnego, przy czym owies wychodzi z tego porównania jako wyraźny zwycięzca. Owies zawiera znacznie więcej błonnika, zwłaszcza beta-glukanu, który według badań publikowanych między innymi w czasopiśmie Nutrients pomaga obniżać poziom cholesterolu LDL, stabilizuje poziom cukru we krwi i wspiera uczucie sytości na kilka godzin do przodu.

Właśnie beta-glukan jest powodem, dla którego owsiane risotto z grzybami stało się ulubionym daniem nie tylko wśród wegetarian i wegan, ale także wśród sportowców, osób z insulinoopornością czy tych, którzy po prostu szukają bardziej odżywczej alternatywy dla klasycznych dodatków. Badanie opublikowane w specjalistycznym czasopiśmie The American Journal of Clinical Nutrition potwierdziło, że regularne spożywanie owsa wiąże się z niższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych – a to argument, który wart jest uwagi.

Przejście od słodkiego owsa do słonego wcale nie oznacza wielkiego kroku. Wystarczy pominąć miód i owoce, dodać bulion, czosnek, zioła i grzyby – a świat owsianki zmienia się nie do poznania. Profil smakowy wersji słonej jest ziemisty, głęboki i wyrazisty, przy czym grzyby odgrywają w całej tej historii absolutnie kluczową rolę.

Grzyby są dla owsianego risotto idealnym partnerem z kilku powodów. Ich naturalny smak umami – ta trudna do opisania, ale natychmiast rozpoznawalna „mięsna" pełnia – nadaje daniu głębię, którą bez produktów zwierzęcych trudno byłoby inaczej osiągnąć. Pieczarki, shiitake, kurki, boczniaki lub suszone borowiki – każdy z tych gatunków jest doskonałym wyborem i każdy wnosi inny charakter. Szczególnie cenne są suszone borowiki namoczone wcześniej w letniej wodzie – ich wywar posłuży następnie jako część bulionu i podkręci intensywność smaku całego dania o kolejny stopień.

Składniki do owsianego risotto z grzybami – zdjęcie flatlay

Jak właściwie przygotowuje się oatto?

Przygotowanie owsianego risotto z grzybami jest zaskakująco proste, choć wymaga nieco cierpliwości i ciągłej uwagi przy kuchence. Podstawowa procedura niewiele różni się od klasycznego risotto, co zresztą jest jednym z powodów, dla których to danie szybko zdobywa zwolenników nawet wśród doświadczonych kucharzy.

Zaczyna się od podsmażenia cebuli i czosnku na oliwie z oliwek lub maśle – według preferencji. Gdy warzywa zeszklą się i zaczną pachnieć, przychodzi pora na grzyby pokrojone w plastry lub grubsze kawałki. Grzyby ważne jest smażyć w wysokiej temperaturze i bez przykrycia, aby odparowała z nich nadmiar wody i zaczęły się lekko rumienić. Ten krok jest kluczowy dla końcowego smaku – duszone, niezrumienione grzyby pozostaną mdłe i wodniste, podczas gdy właściwie podsmażone nabiorą intensywnego, niemal karmelizowanego smaku.

Następnie przychodzi pora na płatki owsiane – najlepiej pełnoziarniste, średnio grubo mielone, nie instant. Dodaje się je bezpośrednio do grzybów, chwilę się je podsmażają, aby pokryły się tłuszczem i lekko się przyrumieniły, po czym zaczyna się stopniowe dolewanie gorącego bulionu warzywnego lub grzybowego. Dolewa się chochlę po chochli, przy czym każda porcja jest wchłaniana niemal całkowicie, zanim przyjdzie kolejna – tak samo jak w klasycznym risotto. Cały proces trwa około 15 do 20 minut, a efektem jest kremowa, gęsta owsianka o wyrazistym grzybowym smaku.

Na koniec przychodzi doprawianie: sól, świeżo mielony czarny pieprz, łyżeczka sosu sojowego lub tamari dla wzmocnienia umami, a ewentualnie odrobina soku z cytryny dla odświeżenia. Kto nie chce rezygnować z sera, może wmieszać garść startego parmezanu lub pecorino – danie zyska dzięki temu kremową pełnię przypominającą najlepsze włoskie risotti. Weganie mogą sięgnąć po drożdże odżywcze, które nadadzą podobny serowy smak bez produktów zwierzęcych.

Jako przykład z praktyki posłuży doświadczenie Markéty, trzydziestoczteroletniej graficzki z Brna, która o oatto po raz pierwszy przeczytała na zagranicznym foodblogu i postanowiła wypróbować je na kolacji dla przyjaciół. „Spodziewałam się, że będą zaskoczeni albo że im nie zasmakuje. Zamiast tego pytali o przepis, a jeden znajomy gotował to przez cały tydzień" – mówi. Właśnie takie reakcje są typowe – oatto zaskakuje, a potem na stałe wchodzi do regularnej rotacji dań.

Bardzo praktyczny jest również fakt, że owsiane risotto z grzybami doskonale nadaje się jako danie przygotowane z wyprzedzeniem. Następnego dnia smakuje równie dobrze – wystarczy podgrzać je z odrobiną bulionu lub wody, aby odzyskało kremową konsystencję. Czyni to z niego idealny wybór do meal prep – czyli przygotowywania posiłków na kilka dni z góry, co oszczędza czas i energię podczas pracowego tygodnia.

Nie można przy tym pominąć zrównoważonego wymiaru tego dania. Owies należy do roślin o stosunkowo niskim wpływie na środowisko – jego uprawa wymaga mniej wody niż ryż i wytwarza mniej gazów cieplarnianych niż produkcja zwierzęca. Grzyby są z ekologicznego punktu widzenia jeszcze ciekawsze: ich uprawa nie wymaga gruntów ornych, doskonale rosną na odpadach rolniczych, takich jak słoma czy trociny, a ich ślad węglowy jest wyjątkowo niski. Danie, które jest jednocześnie odżywcze, smaczne i przyjazne dla planety, nie jest dziś czymś oczywistym – i właśnie dlatego oatto zasługuje na uwagę.

Jak zauważył zresztą brytyjski kucharz i propagator zrównoważonej kuchni Hugh Fearnley-Whittingstall: „Najlepsze jedzenie to takie, które dobrze smakuje, odżywia ciało i przy tym nie niszczy otaczającego nas świata." Owsiane risotto z grzybami spełnia to kryterium z nawiązką.

Dla tych, którzy chcą rozwijać podstawowy przepis, dostępna jest cała gama wariantów. Dodanie szpinaku lub jarmużu pod koniec gotowania nada daniu zielony odcień i dodatkową porcję witamin. Odrobina białego wina wmieszana na początku – tak samo jak w klasycznym risotto – pogłębi profil smakowy. Świeży tymianek lub rozmaryn świetnie komponują się z grzybami i nadają daniu śródziemnomorski charakter. Kto preferuje bardziej wyraziste danie, może dodać podsmażony por lub karmelizowaną cebulę, która nada mu naturalną słodycz i złożoność.

Owsiane risotto z grzybami nie jest więc jedynie modną nowinką – to danie o prawdziwej wartości. Odżywczej, smakowej i środowiskowej. W czasach, gdy coraz więcej ludzi pyta nie tylko o to, co je, ale także skąd pochodzi ich jedzenie i jaki zostawia ślad na świecie, oatto oferuje przekonującą odpowiedź. Jest dostępne, tanie, szybkie w przygotowaniu i elastyczne – składniki, które większość domów ma pod ręką, wystarczą, by powstało danie, które nie wstydziłoby się znaleźć nawet w menu dobrej wegetariańskiej restauracji.

Przejście do zdrowszego i bardziej zrównoważonego odżywiania nie musi być dramatyczne ani bolesne. Czasem wystarczy wziąć to, co dobrze znasz – miskę owsianki – i spojrzeć na nią z innego kąta. Efekt może zaskoczyć cię tak samo jak przyjaciół Markéty przy kolacji: łyżka po łyżce, z zapachem grzybów i czosnku unoszącym się w powietrzu, z wątpliwości rodzi się entuzjazm.

Udostępnij
Kategoria Wyszukiwanie Koszyk