facebook
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Co to jest kastoreum i dlaczego mówi się o nim więcej, niż byście się spodziewali?

Kiedy mówi się "naturalny aromat”, większość ludzi wyobraża sobie wanilię, cytrusy lub może lawendę. Niewiele osób pomyślałoby jednak, że jednym z tych aromatów może być substancja zwana kastoreum, pochodząca z ciała bobra. Tak, czytacie dobrze – bobra. I choć brzmi to jak początek dziwacznej historii, prawda jest jeszcze dziwniejsza niż fikcja.

Kastoreum: co to właściwie jest?

Kastoreum to oleista, intensywnie pachnąca substancja wydzielana przez bobry z tzw. worków kastoreowych, umiejscowionych w pobliżu ich gruczołów analnych. Razem z moczem używają jej do oznaczania swojego terytorium. W naturze ma więc całkiem praktyczną funkcję – utrzymać inne bobry na odległość i chronić swoje terytorium. Dla człowieka ta substancja ma jednak zupełnie inne zastosowanie.

W przeszłości kastoreum było powszechnie stosowane w perfumerii, medycynie, a nawet jako dodatek do żywności – zwłaszcza jako składnik aromatyzujący waniliowe lub malinowe smaki. W USA było na przykład oficjalnie uznawane jako naturalny składnik w produkcji żywności i napojów. Fakt ten ponownie wywołał obawy i fascynację wśród ludzi, gdy zaczęły krążyć wieści, że w niektórych słodyczach czy lodach „potajemnie" używa się wydzieliny z bobra.

A co jest w tym prawdy?

Kastoreum w jedzeniu? Teoretycznie tak, praktycznie już prawie nie

Reakcja społeczeństwa na odkrycie, że kastoreum bobra jest (czy było) częścią niektórych produktów żywnościowych, była zrozumiale mieszana. Dla większości ludzi wyobrażenie, że jedzą coś pochodzącego z ciała dzikiego zwierzęcia – na dodatek z tak intymnej części – jest co najmniej nieprzyjemne. Faktem jednak jest, że kastoreum faktycznie zostało zatwierdzone jako dodatek do żywności.

Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) długo prowadziła go jako bezpieczny do spożycia w małych ilościach, oznaczony jako "naturalny aromat". W Unii Europejskiej jego użycie w przemyśle spożywczym jest prawnie dopuszczone, ale do powszechnego zastosowania jest niezwykle niepraktyczne i drogie.

I tutaj jest klucz do całej zagadki: pozyskiwanie kastoreum nie jest proste. Wymaga bowiem, aby bóbr został schwytany (lub zabity), substancja została wyekstrahowana i następnie przetworzona. Ze względu na ochronę przyrody, kwestie etyczne i koszty, kastoreum jest dziś prawie nieużywane – zdecydowanie nie w masowej produkcji żywności. Większość producentów przeszła na syntetycznie stworzone alternatywy, które są tańsze, bardziej etyczne i łatwiej dostępne.

To jednak nie oznacza, że kastoreum całkowicie zniknęło.

Gdzie dziś jeszcze używa się kastoreum?

Dziś kastoreum znajdziemy raczej w luksusowej perfumerii, gdzie jest cenione za swój głęboki, ziemisty, piżmowy ton. To właśnie ten zapach dodaje niektórym perfumom delikatny, zmysłowy fundament, który przypomina skórę, leśny mech lub nawet tytoń. Perfumiarze używają go bardzo ostrożnie – często tylko jako składnik w tzw. podstawowych tonach kompozycji.

W klasycznych perfumach Chanel Cuir de Russie lub w starszych wersjach perfum marki Guerlain kastoreum było jednym z charakterystycznych składników. Dziś jednak nawet w tym przemyśle zazwyczaj zastępowane jest syntetycznymi zamiennikami, które potrafią naśladować jego profil aromatyczny bez potrzeby pochodzenia zwierzęcego.

W medycynie kastoreum nie ma już prawie żadnego zastosowania, choć historycznie było stosowane w leczeniu bólów głowy, histerii czy epilepsji. W medycynie ludowej miało reputację swoistego panaceum – co prawdopodobnie przyczyniło się również do tego, że bobry w niektórych regionach stały się niemalże gatunkiem zagrożonym.

Mit, który przetrwał

Mimo że dziś kastoreum praktycznie nie jest używane w przemyśle spożywczym, mit o jego obecności w cukierkach czy lodach wciąż się szerzy. Często pojawia się w artykułach typu „10 rzeczy, które jesz i nie wiesz, co w nich naprawdę jest", lub jako sensacja typu clickbait w mediach społecznościowych. Tak jak wiele innych podobnych historii, opiera się na prawdzie, która już dziś nie odpowiada rzeczywistości.

Jednym z głównych powodów, dla których kastoreum nie trafiło do szerszego przemysłu spożywczego, jest jego niska dostępność. Pozyskanie naturalnej substancji z bobrów jest nie tylko trudne, ale także ograniczone przepisami o ochronie zwierząt. Współczesny przemysł po prostu kieruje się efektywnością – a kastoreum do tej równania nie pasuje.

Przypadek z praktyki - perfum, który pachnie jak las

W 2017 roku niezależna marka perfumeryjna z Kanady wprowadziła zapach inspirowany leśnymi sceneriami Ameryki Północnej. Perfum miał przypominać zapach mchu, igieł, drewna po deszczu i także... bobra. Producent zdecydował się użyć prawdziwego kastoreum, co zostało uwzględnione w spisie składników. Reakcje klientów były mieszane – część była zafascynowana autentycznością i naturalnym charakterem kompozycji, inni reagowali z niechęcią. Niemniej jednak perfum stał się ciekawostką i magnesem dla miłośników perfumerii, którzy szukają niezwykłych i historycznie wiernych zapachów.

Ten przykład pokazuje, jak nawet dziś substancja tak starodawna jak kastoreum może zainteresować współczesną publiczność – jeśli jest użyta z szacunkiem i świadomością.

Etyka vs. tradycja

Dyskusja wokół kastoreum często dotyka szerszego tematu – mianowicie etycznego wykorzystywania produktów zwierzęcych w kosmetyce i przemyśle spożywczym. Podobnie jak w przypadku piżma, lanoliny czy karminu (barwnik z czerwców), pojawia się pytanie: czy to jeszcze potrzebujemy?

W czasach, gdy mamy do dyspozycji wyrafinowane syntetyczne alternatywy, które są tańsze, trwałe i etycznie nieszkodliwe, coraz więcej firm decyduje się na drogę produkcji bez okrucieństwa. Kastoreum staje się więc raczej reliktem przeszłości niż aktywnym składnikiem nowoczesnego przemysłu.

A jednak dla niektórych może być wciąż symbolem tradycyjnego rzemiosła, zapachem dawnych czasów i dowodem na to, jak oryginalnie i czasem nieoczekiwanie natura potrafi inspirować ludzką kreatywność.

Jak mówi perfumiarka Mandy Aftel, znana ze swojej pracy z naturalnymi surowcami:
„Naturalne zapachy mają historię – a historie dotykają duszy."

I właśnie taką historią jest opowieść o kastoreum: historia, która wije się od bobrzych tam po elegancki flakon na półce w perfumerii.

Udostępnij to
Kategoria Wyszukiwanie Twój koszyk