facebook
Zniżka SUMMER już teraz! SUMMER Do aplikacji
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Każdy rodzic małych dzieci zna to uczucie. Wstajesz rano wcześniej, niż planowałeś, bo budzi cię płacz lub wołanie z dziecięcego pokoju. Cały dzień mija w kółko karmienia, przewijania, zabawy, układania do snu i znowu karmienia. Wieczorem, gdy w końcu kładziesz dzieci do łóżka, jesteś tak wyczerpany, że jedyną rzeczą, za którą tęsknisz, jest leżenie na kanapie i nierobienie absolutnie niczego. A jednak gdzieś z tyłu głowy gryzie cię poczucie, że zapomniałeś o sobie. Że przestałeś być człowiekiem z własnymi potrzebami i stałeś się tylko „mamą" lub „tatą".

To nie jest słabość ani egoizm. To naturalny skutek tego, jak intensywne jest rodzicielstwo małych dzieci w rzeczywistości. I właśnie dlatego czas tylko dla siebie – czy nazwiemy go „me time", chwilą dla siebie, czy po prostu odpoczynkiem – jest nie tylko luksusem, ale prawdziwą koniecznością.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Dlaczego czas dla siebie jest tak ważny

Psycholodzy i eksperci ds. zdrowia psychicznego są w tej kwestii zgodni: rodzice, którzy regularnie pozwalają sobie na chwile tylko dla siebie, są cierpliwsi, bardziej zrównoważeni i ostatecznie lepszymi rodzicami. To nie paradoks – to prosta ludzka fizjologia. Przewlekły stres i wyczerpanie prowadzą do większej drażliwości, gorszego podejmowania decyzji i ogólnie niższej zdolności reagowania na potrzeby innych, co pokazują badania publikowane między innymi na stronach American Psychological Association. Innymi słowy, puste naczynie nie może nawodnić innych.

Mimo to wielu rodziców, zwłaszcza matek, zmaga się z poczuciem winy za każdym razem, gdy pozwolą sobie na chwilę „tylko dla siebie". Społeczeństwo oczekuje od nich całkowitego oddania rodzinie, a każdy krok na bok może wydawać się zdradą. Jednak ta logika jest błędna. Dziecko nie potrzebuje rodzica, który poświęca się do ostatniego tchu – potrzebuje rodzica, który jest obecny, spokojny i szczęśliwy.

Słynna pediatra i psychoanalityczka D. W. Winnicott powiedziała kiedyś, że dzieci nie potrzebują doskonałych rodziców, ale „wystarczająco dobrych" – a wystarczająco dobry rodzic to ten, kto dba o siebie tak samo, jak dba o swoje dziecko.

Weźmy przykład z codziennego życia: Joanna jest matką dwójki dzieci w wieku dwóch i czterech lat. Po przejściu na urlop macierzyński z drugim dzieckiem całkowicie przestała malować – dawne hobby, które sprawiało jej radość. Przez półtora roku mówiła sobie, że „po prostu nie ma na to czasu". Potem spróbowała jednej rzeczy: każdą środę wieczorem, gdy dzieci zasypiały, siadała do malowania na godzinę. Tylko godzinę. „To było tak, jakbym wróciła do siebie", opisuje. „Następnego dnia byłam z dziećmi o wiele cierpliwsza, bo nie byłam już tylko wyczerpana skorupą".

Jak znaleźć czas, który pozornie nie istnieje

Największy mit o czasie dla siebie polega na tym, że musisz go „mieć". Że musisz czekać na idealny moment, gdy dzieci będą pod opieką dziadków, partner będzie w domu, a przed tobą będzie całe popołudnie. Taki moment jednak nie nadchodzi. A nawet gdyby nadszedł, większość rodziców spędza go na rozwiązywaniu spraw domowych lub nadrabianiu zaległości snu.

Czas dla siebie nie pojawia się naturalnie – trzeba go świadomie tworzyć. Nawet w małych dawkach.

Zacznij od szczerego odpowiedzenia sobie na pytanie: gdzie w ciągu dnia tracisz czas, nie czerpiąc z tego żadnego prawdziwego pożytku ani radości? Przeciętny człowiek spędza według badań firmy DataReportal ponad dwie godziny dziennie w mediach społecznościowych. Duża część tego scrollowania nie jest świadomym odpoczynkiem – to raczej automatyczna ucieczka, która ostatecznie zostawia nas jeszcze bardziej zmęczonymi. Co by się stało, gdyby przynajmniej trzydzieści minut tego czasu poświęcić na coś, co naprawdę cię doładowuje?

Małe, regularne chwile mają przy tym większą wartość, niż myślimy. Dziesięć minut porannej kawy w ciszy, zanim obudzą się dzieci. Krótki spacer bez wózka i bez telefonu. Kąpiel wieczorami z ulubioną książką. Te chwile mogą wydawać się banalne, ale ich regularność tworzy poczucie, że masz w swoim życiu przestrzeń dla siebie – a to jest psychologicznie bardzo ważne.

Praktycznie rzecz biorąc, istnieje kilka sprawdzonych podejść do systematycznego budowania czasu dla siebie:

  • Wykorzystaj wczesne poranne godziny. Wielu rodziców przysięga na wstawanie trzydzieści do czterdziestu pięciu minut wcześniej, zanim obudzą się dzieci. Ten cichy czas można wykorzystać na medytację, czytanie, lekkie ćwiczenia lub po prostu spokojne śniadanie.
  • Umówcie się z partnerem na zmianowanie. Jeśli wychowujecie dzieci we dwoje, spróbujcie wprowadzić system, w którym jeden rodzic „pilnuje", a drugi ma zarezerwowane dwie godziny całkowicie dla siebie – a potem się zamieniacie. Bez wyrzutów sumienia, bez komentarzy.
  • Nie bój się prosić o pomoc. Dziadkowie, przyjaciele, sąsiedzi – ludzie wokół ciebie są często gotowi pomóc bardziej, niż myślisz. Wielu rodziców boi się prosić, bo postrzega to jako przyznanie się do słabości. To nie jest słabość. To mądrość.
  • Zaplanuj czas dla siebie jak spotkanie. Wpisz go do kalendarza. Nadaj mu nazwę. Traktuj go równie poważnie jak wizytę u pediatry lub spotkanie służbowe.
  • Zaakceptuj, że dziecko może chwilę poczekać. Zdrowe dziecko, które jest bezpieczne, może wytrzymać dwadzieścia minut samo – w łóżeczku, na macie do zabawy lub z zabawkami. Nie musisz być obecny każdej sekundy.

Kluczem nie jest znalezienie więcej godzin w ciągu dnia, ale zmiana sposobu myślenia o czasie. Czas dla siebie nie jest tym, co zostaje po wszystkim innym – to inwestycja, która pozwala lepiej radzić sobie ze wszystkim pozostałym.

Mama w spokoju delektuje się poranną kawą przed przebudzeniem dzieci

Co robić z czasem, który znajdziesz

Tu pojawia się pytanie, które wielu rodziców zaskakuje: czego właściwie chcesz? Po miesiącach lub latach, gdy wszystkie twoje myśli były skupione na potrzebach dziecka, może się okazać, że nie wiesz, co lubisz, co cię doładowuje, czego ci brakuje. I to jest całkowicie normalne.

Spróbuj wrócić do tego, co lubiłeś przed dziećmi. Jakim sportem się zajmowałeś? Jakiej muzyki słuchałeś? Co czytałeś? Co sprawiało ci przyjemność, gdy miałeś czas? To wspomnienie może być dobrym punktem wyjścia.

Ważne jest również rozróżnienie między pasywnym odpoczynkiem a aktywną odnową. Oba typy są potrzebne, ale mają różne efekty. Pasywny odpoczynek – sen, leżenie, oglądanie serialu – pomaga ciału się zregenerować. Aktywna odnowa – ruch, kreatywność, kontakt towarzyski z przyjaciółmi, przyroda – odnawia energię psychiczną i poczucie własnej tożsamości. Idealnie twój czas dla siebie powinien łączyć jedno i drugie.

Ruch zasługuje na szczególną wzmiankę. Regularna aktywność fizyczna jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi redukcji stresu rodzicielskiego, i to nie tylko ze względu na endorfiny. Ćwiczenia, spacery czy joga dają ciału sygnał, że istnieje przestrzeń poza codziennym chaosem. Nie musi to być godzina na siłowni – dwadzieścia minut szybkiego marszu dziennie ma udowodniony wpływ na nastrój i poziom stresu, co potwierdzają badania cytowane między innymi przez Harvard Health Publishing.

Równie ważny jest kontakt z przyjaciółmi. Izolacja jest jednym z największych czynników ryzyka wypalenia rodzicielskiego, jednak wielu rodziców małych dzieci przestaje utrzymywać przyjaźnie, bo „nie ma czasu" lub „zbyt trudno to zorganizować". Jedna kawa z przyjaciółką co dwa tygodnie może zdziałać więcej niż godzina medytacji – bo przypomina nam, że jesteśmy czymś więcej niż tylko rodzicami.

Jest też obszar, o którym mało się mówi: dbanie o siebie poprzez codzienne rytuały. Wysokiej jakości produkty do pielęgnacji ciała, świadoma poranna rutyna, piękne otoczenie w domu – to wszystko małe sposoby na przypomnienie sobie, że na sobie zależy. Nie chodzi o powierzchowność. Chodzi o to, że sposób, w jaki o siebie dbamy, odzwierciedla to, jak się do siebie odnosimy. Rodzice, którzy pozwalają sobie na wysokiej jakości pielęgnację – czy to naturalne kosmetyki, wygodne ubrania czy zdrowe jedzenie – dają swoim dzieciom najlepszym przykładem do zrozumienia, że szacunek do siebie jest ważną wartością.

Rodzicielstwo małych dzieci to jednocześnie sprint i maraton. Jest intensywne, wyczerpujące, a zarazem niesamowicie spełniające. Ale żeby przez długi czas być obecnym, kochającym i cierpliwym rodzicem, trzeba dbać o siebie. Czas dla siebie nie jest nagrodą za dobre rodzicielstwo – jest jego podstawowym warunkiem. I im wcześniej rodzice pozwolą sobie to zaakceptować, tym lepiej – dla nich i dla ich dzieci.

Udostępnij
Kategoria Wyszukiwanie Koszyk