# Przepisy z wolnowaru dla kobiet, które nie mają czasu
Nowoczesne życie pracującej kobiety przypomina nieco żonglowanie zbyt wieloma piłkami naraz. Wstać rano, przygotować dzieci do szkoły, zdążyć na spotkanie, odpisać na e-maile, zadzwonić do mamy i jeszcze wieczorem ugotować coś porządnego do jedzenia. Właśnie w takich chwilach do głosu dochodzi jeden z najbardziej niedocenianych pomocników w kuchni – wolnowar, po angielsku slow cooker. Zasada jest prosta, a przy tym genialna: rano wrzucasz składniki do garnka, wieczorem wracasz do domu i czeka na ciebie gotowa kolacja. Żadnego stresu, żadnego stania przy kuchence, żadnych kompromisów w postaci półproduktów z mikrofalówki.
Wolnowar działa na zasadzie długiego gotowania w niskiej temperaturze – zazwyczaj między 70 a 100 °C – przez kilka godzin. Metoda ta ma korzenie głęboko w historii, kiedy jedzenie przygotowywano w glinianych naczyniach na powoli dogasającym ogniu. Dziś istnieją elektryczne wersje z cyfrowym timerem, które jeszcze bardziej upraszczają cały proces. Efektem jest jedzenie, które jest niesamowicie soczyste, aromatyczne i pełne smaku – i to bez ciągłej obecności kucharza przy kuchence.
Wypróbuj nasze naturalne produkty
Dlaczego wolnowar jest idealnym towarzyszem pracujących kobiet
Nie bez powodu popularność wolnowarów gwałtownie rośnie w ostatnich latach. Według danych z badań rynkowych, slow cookery należą do najbardziej pożądanych urządzeń kuchennych zwłaszcza wśród osób w wieku 25–45 lat, które szukają sposobu na ułatwienie codziennego gotowania. I nic dziwnego – przygotowanie potrawy w wolnowarze zajmuje zazwyczaj tylko 10–20 minut rano, podczas gdy samo gotowanie przebiega przez cały dzień bez żadnego nadzoru.
Weźmy przykład z prawdziwego życia: Jana, księgowa ze środkowoczeskiego regionu i matka dwójki dzieci, przyznaje, że przed zakupem wolnowaru niemal codziennie rozwiązywała problem kolacji w pośpiechu. „Albo zamawiałyśmy pizzę, albo gotowałam makaron w dwadzieścia minut, ale po jakimś czasie przestało mi to odpowiadać. Teraz rano przygotowuję fasolowy gulasz albo rosół z kurczaka, ustawiam timer i wieczorem mam wrażenie, jakby ugotowała babcia" – mówi z uśmiechem. To uczucie zna wiele kobiet, które raz wypróbowały wolnowar i już nie potrafią się bez niego obejść.
Dużą zaletą jest również oszczędność energii. Wolnowar zużywa znacznie mniej prądu niż klasyczny piekarnik, ponieważ pracuje z niskim poborem mocy przez dłuższy czas. Ponadto zachowuje więcej składników odżywczych niż gotowanie w wysokich temperaturach, co docenią zwłaszcza te, którym zależy na wartości odżywczej jedzenia. Warzywa w wolnowarze zachowują witaminy lepiej niż podczas klasycznego gotowania we wrzącej wodzie, a mięso staje się pięknie miękkie bez dodatku tłuszczu.
Kolejną zaletą, o której mówi się zbyt mało, jest psychiczna ulga. Świadomość, że kolacja „gotuje się sama", zmniejsza codzienny stres i pozwala pracującej kobiecie skupić się na obowiązkach zawodowych bez wyrzutów sumienia, że znowu nie ugotowała rodzinie niczego porządnego. Jak kiedyś zauważył amerykański kucharz i pisarz Michael Pollan: „Gotowanie jest jednym z najlepszych sposobów wyrażania troski o innych – a wolnowar pozwala ci tę troskę okazywać, nawet gdy nie masz na nią czasu."
Praktyczna strona jest przy tym zaskakująco prosta. Większość przepisów do wolnowara opiera się na tym samym podstawowym schemacie: pokroić składniki, włożyć do garnka we właściwej kolejności, dodać płyn, ustawić temperaturę i czas – i gotowe. Żadnych skomplikowanych technik, żadnego mieszania sosów przez godziny. Wystarczy trochę planowania i chęci.
Najlepsze przepisy, które przygotujesz rano i którymi zajedziesz się wieczorem
Wybór przepisów do wolnowara jest zaskakująco bogaty. Od sycących dań mięsnych, przez warianty wegetariańskie, aż po zupy i desery – możliwości są niemal nieograniczone. Kluczem do sukcesu jest wybieranie składników, które nadają się do długiego gotowania w niskiej temperaturze. Najlepiej sprawdzają się tłustsze kawałki mięsa (takie jak łopatka wieprzowa, policzki wołowe czy udka z kurczaka), rośliny strączkowe, warzywa korzeniowe i gęste sosy.
Jednym z najpopularniejszych przepisów jest gulasz wołowy z czerwoną papryką i majerankiem. Wystarczy pokroić wołowinę w kostkę, dodać cebulę, czosnek, koncentrat pomidorowy, paprykę i trochę bulionu. Rano włożyć wszystko do garnka, ustawić niską temperaturę (low) na 8 godzin – a wieczorem przywita was gulasz pachnący jak domowy, a mięso rozpada się pod widelcem. Można podawać z kluskami śląskimi, ziemniakami lub świeżym chlebem.
Kolejną propozycją jest kurczak tikka masala, który zaskoczy swoją prostotą. Udka z kurczaka bez skóry, pomidory z puszki, mleko kokosowe, cebula, czosnek, imbir i mieszanka przypraw tikka masala – wszystko trafia do garnka rano, a wieczorem masz egzotyczną kolację jak z restauracji. Ten przepis jest popularny również dlatego, że doskonale pasuje do ryżu lub chleba naan, a resztki można łatwo podgrzać następnego dnia na obiad.
Dla miłośniczek kuchni wegetariańskiej świetnym wyborem jest czerwona soczewica z mlekiem kokosowym i szpinakiem. Czerwona soczewica nie wymaga wcześniejszego namaczania i w wolnowarze gotuje się pięknie do miękkości. Wystarczy dodać mleko kokosowe, pomidory, kurkumę, kminek, czosnek i trochę chilli. Na godzinę przed końcem gotowania dorzucić garść świeżego lub mrożonego szpinaku. Efektem jest sycące, pożywne, a przy tym lekkie danie, które nasyci całą rodzinę.
Zupy należą do repertuaru wolnowara zupełnie naturalnie. Sycące minestrone pełne warzyw, fasoli i makaronu, albo zupa gulaszowa z ziemniakami i kiełbasą – oba warianty są idealne na chłodniejsze jesienne i zimowe wieczory. Wystarczy wszystko przygotować w kwadrans rano i po powrocie do domu tylko doprawić solą i pieprzem.
Mniej znana, ale bardzo praktyczna kategoria to kasze i desery. Owsianka przygotowana przez noc w wolnowarze na najniższej temperaturze to poranny cud – wstajesz rano i śniadanie jest gotowe. Można dodać miód, cynamon, jabłka lub borówki. Podobnie działa czekoladowe ciasto lawowe czy pudding ryżowy, które ucieszą całą rodzinę bez godzin spędzonych w kuchni.
Aby przepisy z wolnowara naprawdę się udały, warto przestrzegać kilku podstawowych zasad. Garnek powinien być napełniony co najmniej do połowy, ale nie więcej niż do dwóch trzecich – inaczej jedzenie nie gotuje się równomiernie. Płynów dodaje się mniej, niż można by się spodziewać, ponieważ warzywa i mięso podczas gotowania same uwalniają soki. Pokrywki nie odkrywa się w trakcie gotowania bez potrzeby, ponieważ każde otwarcie wydłuża czas gotowania o około 15–20 minut.
Planowanie jest kluczem do tego, by wolnowar naprawdę ułatwił codzienne życie. Wiele kobiet przygotowuje składniki wieczorem wcześniej – kroi warzywa, odważa przyprawy, przygotowuje mięso – a rano wszystko tylko przesypuje do garnka i wychodzi do pracy. Takie podejście oszczędza czas i energię oraz zapewnia, że rano nie dojdzie do zbędnego chaosu. Jeśli interesują cię wskazówki dotyczące zdrowego odżywiania ogólnie, Światowa Organizacja Zdrowia zaleca dietę bogatą w warzywa, rośliny strączkowe i pełnoziarniste zboża – i właśnie takie dania najlepiej przygotowuje się w wolnowarze.
Ważne jest też wybranie odpowiedniego wolnowara. Na rynku dostępne są modele o pojemności od 1,5 do 7 litrów. Dla singla lub pary wystarczy mniejszy model o pojemności około 3 litrów, rodzinie z czworgiem dzieci opłaca się zainwestować w garnek 5- lub 6-litrowy. Modele cyfrowe z programowalnym timerem są praktyczniejsze, ponieważ po upływie ustawionego czasu automatycznie przełączają się w tryb podtrzymywania ciepła – jedzenie nie przepitrasi się więc nawet wtedy, gdy wrócisz do domu godzinę później, niż planowałaś.
Wolnowar sprawdza się też dla tych, którym zależy na zrównoważonym stylu życia i minimalizowaniu marnotrawstwa żywności. Tańsze i mniej atrakcyjne kawałki mięsa, które w innym przypadku trafiłyby do kosza lub nikt by ich nie kupił, w wolnowarze zamieniają się w wyśmienite danie. Podobnie można wykorzystać warzywa, które są już nieco przejrzałe – w wolnowarze staną się doskonałym sosem lub zupą. Takie podejście jest zgodne z filozofią gotowania zero waste, która coraz bardziej trafia do świadomości ekologicznie myślących gospodarstw domowych.
Wolnowar nie jest modnym kaprysem ani kolejnym kuchennym gadżetem, który skończy w głębi szafy. To praktyczne narzędzie, które zmienia codzienną rzeczywistość tysięcy pracujących kobiet – i mężczyzn – którzy chcą jeść dobrze, zdrowo i bez zbędnego stresu. Wystarczy rano na pięć minut zatrzymać się przy kuchennym blacie, wrzucić do garnka kilka składników i pozwolić, by czas i ciepło zrobiły swoje. A wieczorem wrócić do domu pachnącego apetycznie, gdzie czeka na ciebie jedzenie smakujące tak, jakbyś spędziła całe popołudnie przy kuchence.