facebook
Zniżka SUMMER już teraz! KOD: SUMMER 📋
Kod SUMMER zapewni Ci 5% zniżki na całe zakupy.
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Wyobraź sobie, że na obiad jesz ciepłe ziemniaki z sałatką warzywną. Są smaczne, sycące i myślisz, że podjąłeś zdrową decyzję. I masz rację – ale co byś powiedział, gdybyśmy powiedzieli ci, że te same ziemniaki, podane zimne następnego dnia, zrobiłyby jeszcze więcej dla twoich jelit? Brzmi to jak kulinarna magia, ale za tym efektem stoi zupełnie realna i fascynująca substancja: skrobia oporna.

Skrobia oporna to żaden modny wymysł alternatywnego żywienia. Jest to dobrze opisane zjawisko, które naukowcy badają od dziesięcioleci, a jej korzyści dla zdrowia układu trawiennego są poparte solidnymi badaniami. Mimo to większość ludzi nigdy o niej nie słyszała – lub postrzega ją jako coś skomplikowanego i niedostępnego. Tymczasem mamy ją dosłownie na wyciągnięcie ręki, konkretnie w garnku z ugotowanymi i ostudzonymi ziemniakami lub ryżem.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Czym właściwie jest skrobia oporna i dlaczego organizm ją kocha

Skrobia to w zasadzie długi łańcuch cząsteczek glukozy, który stanowi główne źródło energii w pokarmach węglowodanowych. Większość skrobi ulega szybkiemu rozkładowi w jelicie cienkim na proste cukry i wchłaniana jest do krwi. Jest to standardowy proces, który zna każdy, kto kiedykolwiek interesował się indeksem glikemicznym żywności. Skrobia oporna działa inaczej – jak sugeruje jej nazwa, opiera się trawieniu w jelicie cienkim i wędruje dalej, aż do jelita grubego, gdzie dopiero zaczyna się jej właściwa praca.

Tam czekają na nią biliony mikroorganizmów tworzących mikrobiom jelitowy. Dla nich skrobia oporna to dosłownie uczta. Fermentują ją, a jako produkty uboczne tego procesu powstają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, zwłaszcza maślan, octan i propionian. I właśnie maślan jest substancją, która w ostatnich latach przyciąga dużą uwagę naukowców – jest bowiem podstawowym źródłem energii dla komórek wyściółki jelita grubego i odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu zdrowej bariery jelitowej. Badania sugerują, że wystarczająca produkcja maślanu może przyczyniać się do zapobiegania zapalnym chorobom jelit oraz do zmniejszenia ryzyka raka jelita grubego.

W tym sensie skrobia oporna działa jak prebiotyk – czyli jako pokarm dla pożytecznych bakterii, a nie jako probiotyk, który sam w sobie te bakterie dostarczałby. Ta różnica jest istotna. Podczas gdy probiotyki (żywe kultury zawarte np. w jogurtach lub fermentowanej żywności) dodają do jelit nowe mikroorganizmy, prebiotyki odżywiają te, które już tam mieszkają. A zdrowo odżywione bakterie jelitowe stanowią podstawę sprawnie działającego układu odpornościowego, dobrego nastroju i ogólnego metabolizmu.

Co ciekawe, różne typy skrobi opornej występują naturalnie w różnych pokarmach – w niedojrzałych bananach, w roślinach strączkowych, w pełnych ziarnach. Jednak jeden z najciekawszych typów, oznaczany jako RS3, czyli retrogradadacyjna skrobia oporna, powstaje właśnie podczas gotowania i następnego schładzania skrobiowych produktów spożywczych. I to jest moment, w którym na scenę wkraczają ziemniaki i ryż.

Zimne ziemniaki i ryż: kuchynny trik z naukowym uzasadnieniem

Gdy ziemniaki lub ryż są gotowane, ciepło zaburza strukturę granul skrobiowych, które pęcznieją i miękną – dlatego ugotowane ziemniaki są miękkie i łatwe do strawienia. Jednak gdy je ostudzimy, część skrobi przechodzi przez proces tak zwanej retrogradacji: cząsteczki skrobi ponownie układają się w twardszą, krystaliczną strukturę, która jest bardziej odporna na enzymy trawienne. Dokładnie ta przekształcona forma to skrobia oporna trzeciego typu.

Efekt ten nie jest pomijalny. Badania publikowane w specjalistycznych czasopismach pokazują, że zawartość skrobi opornej w ugotowanych i ostudzonych ziemniakach może być znacznie wyższa niż w ziemniakach świeżo ugotowanych. Podobny efekt zaobserwowano również w przypadku gotowanego ryżu – badanie opublikowane w 2015 roku w czasopiśmie Food Chemistry wykazało, że ryż ugotowany z olejem kokosowym i następnie schłodzony zawierał nawet dziesięciokrotnie więcej skrobi opornej niż ryż świeżo ugotowany. Choć konkretne wyniki różnią się w zależności od rodzaju ryżu i sposobu przygotowania, zasada pozostaje spójna.

Dobrą wiadomością jest to, że retrogradacja jest w dużej mierze zachowana nawet po ponownym podgrzaniu. Jeśli więc zimne ziemniaki lub ryż ponownie podgrzejesz – na przykład w zupie, na patelni lub w kuchence mikrofalowej – część skrobi opornej w nich pozostanie. Nie musisz więc koniecznie jeść lodowatej sałatki ziemniaczanej, aby czerpać korzyści z tego efektu, choć właśnie sałatka ziemniaczana jest pod względem zawartości skrobi opornej jednym z bardziej interesujących żywieniowo dodatków do dań.

Weźmy konkretny przykład z codziennego życia: Kasia, pracująca mama dwójki dzieci, gotuje w każdą niedzielę większą ilość ryżu i ziemniaków na zapas. Resztę wkłada do lodówki i przez cały tydzień dodaje je do sałatek, zup lub podgrzewa jako dodatek do dań. Nieświadomie przez cały tydzień spożywa pokarmy o wyższej zawartości skrobi opornej – i jednocześnie naturalnie obniża indeks glikemiczny swoich posiłków, ponieważ skrobia oporna spowalnia wchłanianie cukrów do krwi.

Jak skrobia oporna wpływa na poziom cukru i wagę

Tu dochodzimy do kolejnego fascynującego aspektu całej historii. Skrobia oporna ma udowodniony niższy indeks glikemiczny niż jej strawne odpowiedniki. Oznacza to, że pokarmy bogate w skrobię oporną powodują wolniejszy i łagodniejszy wzrost poziomu cukru we krwi po posiłku. Dla osób z insulinoopornością, stanem przedcukrzycowym lub cukrzycą typu drugiego to odkrycie może mieć wyjątkowe znaczenie.

Badania, do których odwołuje się m.in. Harvard T.H. Chan School of Public Health, pokazują, że regularne spożywanie błonnika i skrobi opornej wiąże się z poprawą wrażliwości na insulinę i stabilizacją glikemii. Skrobia oporna zachowuje się przy tym trochę jak rozpuszczalny błonnik – spowalnia przechodzenie pokarmu przez przewód pokarmowy, a tym samym wydłuża uczucie sytości. Osoby spożywające pokarmy o wyższej zawartości skrobi opornej mają tendencję do jedzenia mniej przy kolejnym posiłku, ponieważ dłużej czują się najedzone.

Jak kiedyś zauważył Michael Pollan, amerykański dziennikarz i pisarz zajmujący się tematyką żywności: „Jemy za dużo, za szybko i zbyt przetworzoną żywność. Najlepsza dieta to taka, która nie wymaga żadnej diety." Skrobia oporna to właśnie tego rodzaju naturalne narzędzie – nie wymaga żadnych specjalnych suplementów diety, żadnych drogich „superfoods", jedynie nieco innego podejścia do tego, co już mamy w kuchni.

Jeśli chodzi o wpływ na masę ciała, bezpośredni związek przyczynowy jest nadal przedmiotem badań. Niemniej jednak połączenie niższego indeksu glikemicznego, dłuższego uczucia sytości i pozytywnego wpływu na mikrobiom jelitowy tworzy warunki, które mogą przyczyniać się do utrzymania zdrowej wagi w perspektywie długoterminowej. Nie jest to cudowne rozwiązanie, ale solidny fundament zrównoważonej diety.

Jak naturalnie włączyć skrobię oporną do jadłospisu

Włączenie skrobi opornej do codziennego żywienia jest zaskakująco proste i nie wymaga żadnych dramatycznych zmian w jadłospisie. Wystarczy nieco przemyśleć, jak postępujemy z pokarmami, które i tak regularnie spożywamy.

Podstawowy przegląd produktów o naturalnie wyższej zawartości skrobi opornej:

  • Ugotowane i ostudzone ziemniaki – idealnie jako baza sałatki ziemniaczanej lub zimny dodatek do dań
  • Ugotowany i ostudzony ryż – świetny do sałatek lub jako baza azjatyckich potraw przygotowanych dzień wcześniej
  • Ugotowane rośliny strączkowe – soczewica, ciecierzyca, fasola i groch należą do najbogatszych naturalnych źródeł
  • Niedojrzałe banany – zawierają naturalnie wysoką ilość skrobi opornej, która podczas dojrzewania przekształca się w zwykły cukier
  • Płatki owsiane – zwłaszcza te moczone przez noc na zimno (tzw. overnight oats)
  • Pełnoziarniste zboża – jęczmień, żyto i pełnoziarnista pszenica mają naturalnie wyższy udział skrobi opornych

Kluczem nie jest żadna ekstremalna dieta, lecz raczej świadome wykorzystanie tego, co dzieje się z pokarmami podczas ich przygotowania i przechowywania. Gotowanie większej ilości ryżu lub ziemniaków na kilka dni z góry jest przy tym praktyczne również z punktu widzenia oszczędności czasu – i jak widzimy, przynosi też niebagatelną korzyść żywieniową.

Warto też postępować stopniowo. Mikrobiom jelitowy mikrobiom potrzebuje czasu, aby przystosować się do wyższego spożycia fermentowalnych włókien. Nagłe zwiększenie spożycia skrobi opornej może u niektórych osób krótkotrwale powodować wzdęcia lub gazy – jest to normalna reakcja, która zazwyczaj ustępuje, gdy bakterie jelitowe adaptują się do nowego „jadłospisu". Zaczynanie od mniejszych porcji i stopniowe ich zwiększanie to zatem rozsądne podejście.

Cały ten obszar badań przypomina nam, że zdrowe odżywianie nie musi być skomplikowane ani drogie. Czasem wystarczy zostawić ziemniaki do ostygnięcia na noc i następnego dnia przygotować z nich sałatkę z musztardowym dressingiem, kawałkiem warzyw i jajkiem. Taki posiłek jest nie tylko smaczny i sycący, ale też wyjątkowo przyjazny dla miliardów mikroorganizmów, które każdego dnia pracują na naszą obronę – i o których większość z nas myśli tylko wtedy, gdy boli nas brzuch. Może czas zacząć poświęcać im uwagę wcześniej.

Udostępnij to
Kategoria Wyszukiwanie Twój koszyk