facebook
Zniżka SUMMER już teraz! SUMMER Do aplikacji
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Gorący letni dzień, wymagające spotkanie w pracy lub intensywny trening na siłowni – to wszystko sytuacje, w których ciało traci więcej płynów, niż przyjmuje. I wtedy pojawia się ten znajomy tępy ból, który powoli rozpełza się od potylicy aż po skronie. Ból głowy spowodowany odwodnieniem należy do najczęstszych rodzajów bólu w ogóle, mimo to ludzie wciąż go bagatelizują i sięgają po leki, zanim wypiją szklankę wody. Dlaczego właściwie niedobór płynów wywołuje ból i co można z tym rozsądnie zrobić?

Ludzkie ciało składa się w około 60% z wody, przy czym mózg zawiera jej około 75%. Ta pozornie sucha statystyka ma bardzo praktyczne konsekwencje: gdy ciało zaczyna tracić płyny szybciej, niż je uzupełnia, mózg dosłownie zmniejsza swoją objętość. Neurolodzy i lekarze opisują to zjawisko jako przejściowe kurczenie się tkanki mózgowej, które powoduje napięcie naciągające opony mózgowe i otaczające receptory bólu. Sam mózg nie odczuwa bólu – nie ma własnych receptorów bólowych – ale otaczające go struktury już tak. I to właśnie one zaczynają wysyłać sygnały, które odbieramy jako typowy ból głowy z odwodnienia.

Światowa Organizacja Zdrowia i wiele specjalistycznych badań, na przykład opublikowane w czasopiśmie Journal of Nutrition, potwierdzają, że już utrata 1–2% masy ciała w płynach może prowadzić do mierzalnego pogorszenia funkcji poznawczych i pojawienia się bólu głowy. Dla osoby ważącej 70 kilogramów oznacza to zaledwie 700 mililitrów do 1,4 litra wody – ilość, którą można bez większego trudu wydychać, wypocić lub po prostu zapomnieć uzupełnić.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Jak odwodnienie wywołuje ból w organizmie

Mechanizm bólu głowy spowodowanego niedoborem płynów jest jednocześnie fascynujący i niepokojący. Gdy objętość płynów w organizmie spada, krew gęstnieje, a przepływ krwi przez mózg zwalnia. Naczynia krwionośne rozszerzają się w odpowiedzi na to, próbując skompensować zmniejszony przepływ – i właśnie to rozszerzenie naczyń (wazodylatacja) jest jednym z głównych wyzwalaczy zarówno migrenowego, jak i napięciowego bólu głowy. Mózg jest ponadto zależny od stabilnego poziomu elektrolitów, zwłaszcza sodu, potasu i magnezu, które regulują impulsy elektryczne między neuronami. Gdy dojdzie do zaburzenia równowagi, układ nerwowy reaguje drażliwością i bólem.

Interesujący jest również hormonalny wymiar całego procesu. Przy odwodnieniu organizm uwalnia hormon wazopresynę (ADH), który pomaga zatrzymywać wodę w nerkach. Hormon ten ma jednak efekt uboczny: powoduje zwężenie naczyń krwionośnych poza mózgiem, a jednocześnie nasila odczuwanie bólu. Organizm wpada więc w błędne koło – stara się chronić, ale jednocześnie nasila nieprzyjemne objawy.

Ból głowy z odwodnienia ma swój charakterystyczny przebieg. Zazwyczaj pojawia się powoli, najczęściej w przedniej części głowy lub w całej czaszce, i nasila się przy ruchu, pochylaniu lub aktywności fizycznej. Towarzyszy mu zmęczenie, obniżona koncentracja, suchość w ustach i ciemniejszy kolor moczu – to ostatnie jest jednym z najbardziej niezawodnych i najprostszych wskaźników nawodnienia, który można obserwować bez żadnego urządzenia.

Przykładem z codziennego życia może być sytuacja, którą zna wiele osób: wstajesz rano po wymagającym wieczorze – czy to po alkoholu, przepracowaniu, czy po prostu zapomnieniu o wypiciu wystarczającej ilości wody – i jeszcze przed śniadaniem dopada cię tępy ból w okolicy czoła. Organizm przez noc był bez przyjmowania płynów, przez oddychanie i pocenie się stracił kolejne zapasy, i rano jest po prostu na minusie. Szklanka wody i odrobina cierpliwości potrafią w takiej chwili zdziałać cuda – a mimo to większość ludzi instynktownie sięga po kawę, która jeszcze bardziej pogarsza sytuację.

Jak powiedział wybitny amerykański neurolog dr Andrew Weil: „Woda to nie tylko napój. To jednocześnie lekarstwo, paliwo i materiał budulcowy." Ta myśl doskonale oddaje, dlaczego nawodnienie jest tak istotne dla funkcjonowania całego organizmu, w tym dla zapobiegania bólom głowy.

Szklanka wody, butelka, ogórki, cytryna i elektrolity – flatlay dla nawodnienia

Jak zapobiegać bólom głowy z niedoboru wody

Profilaktyka jest w tym przypadku znacznie prostsza niż leczenie i nie wymaga żadnego specjalnego sprzętu ani wiedzy eksperckiej. Kluczem jest regularne i świadome przyjmowanie płynów rozłożone równomiernie przez cały dzień, a nie jednorazowe wypijanie dużej ilości wody naraz.

Ogólnie obowiązuje zalecenie Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), według którego kobiety powinny przyjmować około 2 litrów płynów dziennie, a mężczyźni około 2,5 litra, przy czym liczby te obejmują również płyny zawarte w pokarmach. Przy aktywności fizycznej, wysokich temperaturach lub chorobie zapotrzebowanie jest znacznie wyższe. Sportowcy, osoby pracujące w gorącym środowisku lub podróżujące samolotem powinny liczyć się z tym, że ich zapotrzebowanie na płyny może być nawet dwukrotnie większe.

Praktyczne zasady, które naprawdę działają, obejmują kilka prostych nawyków:

  • Zaczynać dzień od szklanki wody jeszcze przed śniadaniem i przed pierwszą kawą
  • Nosić ze sobą butelkę z wodą i uzupełniać ją na bieżąco
  • Jeść produkty o wysokiej zawartości wody – ogórki, arbuzy, pomidory, sałatę, owoce cytrusowe
  • Obserwować kolor moczu (jasnożółty oznacza dobre nawodnienie, ciemnożółty lub pomarańczowy jest sygnałem ostrzegawczym)
  • Ustawiać przypomnienia w telefonie, jeśli trudno pamiętać o piciu

Szczególną uwagę zasługują kofeina i alkohol, które mają działanie moczopędne – czyli przyspieszają wydalanie płynów z organizmu. Nie oznacza to, że trzeba ich całkowicie unikać, ale ważne jest, aby wiedzieć, że po każdej filiżance kawy lub kieliszku wina organizm powinien otrzymać co najmniej taką samą ilość czystej wody jako kompensatę. Wiele osób cierpiących na chroniczne bóle głowy odkrywa po zmniejszeniu spożycia kofeiny i zwiększeniu spożycia wody znaczną ulgę – bez żadnego leku.

Dużą rolę odgrywa również jakość przyjmowanych płynów. Czysta woda pozostaje najlepszym wyborem, ale odpowiednie są też herbaty ziołowe, rozcieńczone soki owocowe lub napoje wzbogacone elektrolitami – zwłaszcza po sporcie lub przy biegunce i wymiotach, gdy organizm traci minerały szybciej niż zwykle. To właśnie elektrolity umożliwiają organizmowi rzeczywiste wykorzystanie wody, a nie tylko jej wydalenie. Bez odpowiedniej ilości sodu, potasu i magnezu organizm może mieć trudności z wchłonięciem przyjętej wody do komórek.

Warto zaznaczyć, że niektórzy ludzie są bardziej podatni na ból głowy z odwodnienia niż inni. Osoby starsze mają naturalnie osłabione odczucie pragnienia i ich nerki mniej efektywnie zatrzymują wodę. Dzieci są narażone dlatego, że ich organizm zawiera wyższy procent wody, a straty są stosunkowo szybsze. Kobiety w ciąży i karmiące piersią mają zwiększone zapotrzebowanie na nawodnienie, które łatwo zbagatelizować. A osoby cierpiące na migreny odkrywają, że odwodnienie jest jednym z najbardziej niezawodnych wyzwalaczy napadów – nawet niewielki niedobór płynów może wystarczyć, aby wywołać trwający wiele godzin ból.

Jeśli ból głowy mimo wszystko się pojawi, pierwszą pomocą powinno być wypicie 400–500 mililitrów wody i odpoczynek w spokojnym, chłodnym miejscu. Większość bólów głowy z odwodnienia ustępuje w ciągu 30 minut do dwóch godzin po uzupełnieniu płynów. Jeśli ból utrzymuje się, jest bardzo intensywny, towarzyszy mu gorączka, dezorientacja lub zaburzenia widzenia, należy niezwłocznie skonsultować się z lekarzem – w takim przypadku może chodzić o poważniejszy stan wymagający specjalistycznego badania.

Świadome podejście do nawodnienia nie jest ani skomplikowane, ani drogie. Nie wymaga żadnych specjalnych suplementów diety ani drogich napojów funkcjonalnych – choć dobrej jakości produkty ukierunkowane na nawodnienie i uzupełnianie elektrolitów mogą być przyjemnym i praktycznym pomocnikiem dla aktywnych osób. Podstawą pozostaje prosta, czysta woda i świadomość, że uczucie pragnienia jest zawsze spóźnionym sygnałem – organizm wysyła go dopiero wtedy, gdy niedobór płynów jest już odczuwalny.

Ból głowy spowodowany odwodnieniem to wiadomość wysyłana przez organizm, a nie nieprzyjemny przypadek. I słuchanie swojego ciała zanim zacznie krzyczeć z bólu, to być może najprostsze i najskuteczniejsze, co każdego dnia można zrobić dla swojego zdrowia. Szklanka wody rano, regularne przyjmowanie płynów w ciągu dnia i odrobina uwagi poświęconej własnemu ciału – to drobiazgi, które mają większy wpływ na jakość życia, niż na pierwszy rzut oka się wydaje.

Udostępnij
Kategoria Wyszukiwanie Koszyk