facebook
TOP zniżka już teraz! | Kod TOP zapewni Ci 5% zniżki na całe zakupy. | KOD: TOP 📋
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Każdy, kto kiedykolwiek otworzył zmywarkę i stwierdził, że połowa talerzy nadal pokryta jest zaschniętymi resztkami jedzenia, wie, jak frustrujące potrafi być takie doświadczenie. Tymczasem rozwiązanie najczęściej nie polega na kupnie droższego środka myjącego ani na przejściu na inny program. Klucz do efektywnego zmywania kryje się bowiem w czymś znacznie prostszym – w sposobie, w jaki ułożymy naczynia w zmywarce. Brzmi to banalnie, ale prawidłowe rozmieszczenie talerzy, garnków i szklanek to dosłownie mała nauka, która potrafi zaoszczędzić czas, wodę, energię i nerwy.

Według danych Komisji Europejskiej zmywarki należą do urządzeń, w przypadku których prawidłowe użytkowanie wpływa na zużycie energii i wody niemal tak samo jak sama klasa energetyczna urządzenia. Innymi słowy – nawet najbardziej oszczędna zmywarka będzie marnotrawić, jeśli nie będziemy się z nią obchodzić rozsądnie. I odwrotnie, nawet starszy model potrafi zaskoczyć swoją skutecznością, gdy naczynia ułożymy tak, jak zamierzał producent.

Weźmy prosty przykład z życia. Rodzina Nowaków kupiła nową zmywarkę z klasą energetyczną A i nowoczesnymi czujnikami. Po pierwszych tygodniach zachwytu przyszło jednak rozczarowanie – szklanki miały matowy nalot, na garnkach zostawały tłuste plamy, a sztućce sklejały się ze sobą. Problem nie leżał w technice. Pani Nowakowa po prostu układała naczynia tak, jak jej akurat pasowało – duże garnki na górze, talerze chaotycznie obok siebie, a koszyk na sztućce napchany do granic. Wystarczyło kilka drobnych zmian w ułożeniu i wyniki dramatycznie się poprawiły. To doświadczenie nie jest odosobnione i właśnie dlatego warto przyjrzeć się temu, jak prawidłowo ułożyć naczynia w zmywarce, aby każdy cykl zmywania rzeczywiście spełnił swoje zadanie.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Dlaczego ułożenie ma tak duże znaczenie

Zmywarka działa na stosunkowo prostej zasadzie. Ramiona natryskowe rozprowadzają strumienie gorącej wody z rozpuszczonym środkiem myjącym, które uderzają w powierzchnię naczyń. Aby zanieczyszczenia rzeczywiście się rozpuściły i zostały spłukane, strumień wody musi bez przeszkód dotrzeć do każdego elementu naczynia – a brudna woda musi mieć dokąd odpłynąć. Ilekroć jeden przedmiot blokuje drugi, powstaje „martwa strefa", do której woda nie dociera. I właśnie tam znajdziemy potem zaschnięte resztki sosu pomidorowego lub niespłukany tłuszcz.

Większość nowoczesnych zmywarek ma dwa ramiona natryskowe – jedno pod dolnym koszem i drugie między dolnym a górnym koszem (niektóre modele mają też trzecie ramię na górze). Woda płynie więc głównie z dołu do góry. Z tego wynika zasadnicza reguła: brudna strona naczyń powinna zawsze być skierowana w dół, ku źródłu strumienia wody. W przypadku talerzy oznacza to lekkie nachylenie w kierunku środka, a w przypadku misek i kubków – odwrócenie dnem do góry.

Ważna jest też wolna przestrzeń. Gdy talerze są stłoczone ciasno obok siebie, woda po prostu nie przeniknie między nie. Optymalne odstępy między poszczególnymi elementami naczyń wynoszą około jednego do dwóch centymetrów – wystarczy, by między nimi swobodnie przeszła ręka. Brzmi to jak marnowanie miejsca, ale w rzeczywistości efektywniej jest uruchomić zmywarkę z luźniej ułożonymi naczyniami, które naprawdę się umyją, niż upychać do środka maksimum sztuk, a potem połowę domywać ręcznie.

Jest jeszcze jeden aspekt, o którym często się zapomina – równomierne rozłożenie ciężaru. Jeśli wszystkie ciężkie garnki i patelnie znajdują się po jednej stronie, może to w przypadku niektórych modeli wpłynąć na stabilność ramienia natryskowego lub spowodować, że kosz będzie się zacinał przy wsuwaniu. Równomierność ma jednak też wymiar praktyczny: gdy przedmioty są stabilnie osadzone, nie przesuwają się podczas cyklu zmywania i nie blokują ramienia.

Nawiasem mówiąc, właśnie zablokowane ramię natryskowe należy do najczęstszych przyczyn nieudanego zmywania. Wystarczy, że przez krawędź dolnego kosza wystaje długi uchwyt na łyżki drewniane lub duża deska, a ramię się zatrzymuje. Efektem jest zmywarka pełna brudnych naczyń i niepotrzebnie zużyta woda oraz energia. Dlatego przed każdym uruchomieniem warto ręcznie obrócić oba ramiona i sprawdzić, czy swobodnie się obracają.

Jak kiedyś zauważył projektant sprzętów kuchennych dla magazynu Wirecutter: „Zmywarka jest zaprojektowana tak, aby pracowała za ciebie – ale tylko wtedy, gdy dasz jej szansę pracować prawidłowo." I dokładnie o to chodzi. To żadna wyższa szkoła jazdy, tylko respektowanie tego, jak urządzenie działa.

Praktyczny poradnik dla każdego kosza

Przyjrzyjmy się konkretnym zasadom, które sprawdzają się w zdecydowanej większości zmywarek na rynku – niezależnie od tego, czy chodzi o wąskie modele o szerokości 45 cm, czy standardowe sześćdziesięciocentymetrowe.

Dolny kosz jest przeznaczony dla największych i najbardziej zabrudzonych elementów. Trafiają tu talerze, garnki, patelnie, brytfanny i duże miski. Talerze powinny stać w pozycji pionowej w przygotowanych wcześniej rowkach, przy czym wszystkie powinny być skierowane w tym samym kierunku – najlepiej brudną stroną ku środkowi zmywarki, gdzie ciśnienie strumienia wody jest najsilniejsze. Duże płaskie elementy, takie jak deski czy blachy, należy umieszczać przy tylnej lub bocznej ściance, gdzie nie zablokują przepływu wody do reszty naczyń. Garnki i patelnie układamy dnem do góry i lekko nachylone, aby woda mogła swobodnie z nich spłynąć. Ważne jest, by nie wkładać ich jedno w drugie – garnek włożony w garnek po prostu się nie umyje.

Górny kosz jest domem mniejszych i delikatniejszych naczyń. Trafiają tu szklanki, filiżanki, kubki, mniejsze miski, pojemniki plastikowe i pokrywki. Wszystko, co ma wgłębienie, musi być odwrócone dnem do góry i lekko nachylone, aby w środku nie zbierała się woda – w przeciwnym razie po umyciu na dnie każdego kubka znajdziemy kałużę brudnej wody zmieszanej ze środkiem myjącym. Szklanki nie powinny się wzajemnie stykać, ponieważ przy wibracjach podczas cyklu zmywania grozi uszkodzenie. Większość górnych koszy ma składane uchwyty, które można dostosować do wielkości naczyń – warto z nimi poeksperymentować.

Pojemniki plastikowe zasługują na szczególną uwagę. Są lekkie, a jeśli nie są dobrze zabezpieczone, silny strumień wody potrafi je przewrócić. Przewrócony plastikowy pojemnik nie tylko pozostaje brudny, ale dodatkowo napełnia się wodą i może blokować strumień kierowany do otaczających naczyń. Dlatego pojemniki plastikowe należy umieszczać wyłącznie w górnym koszu, jak najdalej od ramienia natryskowego, i najlepiej zabezpieczone między innymi przedmiotami.

A potem jest koszyk na sztućce, który bywa źródłem największych problemów. Podstawowa zasada jest prosta: sztućce powinny stać na przemian uchwytem do góry i do dołu, aby się nie sklejały. Gdy włożymy wszystkie łyżki w tym samym kierunku, ich wygięte powierzchnie idealnie do siebie przylegają i woda nie dostaje się między nie. Noże powinny być zawsze skierowane ostrzem w dół – ze względów bezpieczeństwa przy wyjmowaniu. Niektóre zmywarki oferują zamiast koszyka szufladę na sztućce w górnej części, która rozkłada sztućce pojedynczo i zwykle zapewnia lepsze wyniki zmywania.

Jest kilka rzeczy, których zasadniczo nie powinno się wkładać do zmywarki, choć wielu ludzi regularnie to robi. Należą do nich drewniane deski i łyżki drewniane (drewno w zmywarce pęka i traci kształt), noże z wysokiej jakości stalowym ostrzem (wysoka temperatura i agresywny środek tępią ostrze), patelnie żeliwne (tracą warstwę ochronną), delikatna porcelana ze złotym lub srebrnym dekorem oraz naczynia miedziane. Zanim cokolwiek włożymy do zmywarki, warto sprawdzić symbol na dnie – przekreślona zmywarka oznacza jednoznaczne nie.

Skoro już mowa o tym, co do zmywarki trafia, a co nie, nie można pominąć również środków myjących i ich dozowania. Więcej tabletek czy żelu nie oznacza czystszych naczyń – wręcz przeciwnie, przedawkowanie powoduje nadmierną pianę, która tłumi działanie ramion natryskowych, a na naczyniach pozostaje biały nalot. Większość producentów zaleca jedną standardową tabletkę na jeden cykl zmywania, nawet przy pełnym załadunku. Nabłyszczacz, który wielu uważa za zbędny luksus, odgrywa tymczasem ważną rolę – obniża napięcie powierzchniowe wody, dzięki czemu lepiej spływa z naczyń i nie zostawia kropelek, które po wyschnięciu tworzą plamy. A sól regeneracyjna jest niezbędna wszędzie tam, gdzie woda jest twarda – bez niej na naczyniach i wewnątrz zmywarki osadza się kamień, który stopniowo obniża skuteczność całego urządzenia.

Jednym z najczęstszych mitów jest przekonanie, że naczynia trzeba przed włożeniem do zmywarki dokładnie wstępnie myć pod bieżącą wodą. Według testów organizacji Consumer Reports jest to nie tylko zbędne, ale wręcz kontrproduktywne. Nowoczesne środki myjące zawierają bowiem enzymy, które potrzebują resztek organicznych, aby się aktywować – na idealnie czystej powierzchni nie mają na czym działać i ich skuteczność spada. Wystarczy jedynie zebrać grube resztki jedzenia do kosza (kości, obierki, duże kawałki) i naczynia od razu włożyć do zmywarki. Zaschnięte resztki można ewentualnie krótko namoczyć, ale strumienie gorącej wody same radzą sobie z typowymi zabrudzeniami.

Wybór odpowiedniego programu zmywania jest kolejnym czynnikiem decydującym o wyniku. Program eco, który dziś oferuje praktycznie każda zmywarka, pracuje w niższej temperaturze i dłużej – jest idealny dla normalnie zabrudzonych naczyń i oszczędza energię. Program intensywny z temperaturą około 70°C jest przeznaczony dla silnie zabrudzonych garnków i patelni z przypaleniami. Szybki program wprawdzie oszczędza czas, ale zużywa więcej wody i energii w krótszym czasie, więc nadaje się tylko dla lekko zabrudzonych naczyń, których potrzebujemy szybko. Większość ludzi wystarcza z dwoma programami – eco do codziennego zmywania i intensywnym do weekendowego gotowania.

Warto wspomnieć też o konserwacji samej zmywarki, ponieważ nawet najlepsze ułożenie naczyń nie pomoże, jeśli urządzenie jest zanieczyszczone. Filtr na dnie zmywarki powinien być czyszczony co najmniej raz w tygodniu – wystarczy go wyjąć, opłukać pod bieżącą wodą i ewentualnie wyczyścić starą szczoteczką do zębów. Raz w miesiącu warto uruchomić pustą zmywarkę na najwyższej temperaturze ze środkiem do czyszczenia zmywarek lub ze szklanką białego octu postawioną na górnym koszu. Dzięki temu rozpuszczą się tłuszcz i kamień osadzone w przewodach i na ramionach natryskowych. Czysta zmywarka oznacza czyste naczynia – i mniejsze zużycie energii, ponieważ urządzenie nie musi pokonywać oporu osadów.

Gdy wszystkie te zasady połączymy razem, wynik bywa zaskakująco wyraźny. Rodzina Nowaków, o której mowa była na początku, po kilku tygodniach nowego podejścia stwierdziła, że przestała domywać naczynia ręcznie, zużycie tabletek spadło (bo przestali dokładać drugiej „na wszelki wypadek"), a zmywarkę uruchamiali o jeden cykl tygodniowo mniej, ponieważ naczynia mieściły się efektywniej. Takie drobne zmiany w rocznym rozrachunku przekładają się nie tylko na niższe rachunki za wodę i prąd, ale też na dłuższą żywotność samego urządzenia.

Prawidłowo załadowana zmywarka to ostatecznie nie kwestia perfekcjonizmu, lecz zdrowego rozsądku. Wystarczy zrozumieć, skąd płynie woda, dokąd ma odpływać, i dać każdemu elementowi naczyń przestrzeń, aby strumień wody rzeczywiście go dosięgnął. Kilka minut poświęconych starannemu układaniu zwraca się w postaci lśniąco czystych talerzy, krystalicznie przejrzystych szklanek i przyjemnego poczucia, że gospodarstwo domowe działa tak, jak powinno.

Udostępnij to
Kategoria Wyszukiwanie Twój koszyk