facebook
Zniżka SUMMER już teraz! SUMMER Do aplikacji
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Każdy, kto kiedykolwiek dobiegł do mety maratonu, spędził cały dzień w ogrodzie w letnim upale lub dochodził do siebie po grypie, zna to uczucie wyczerpania, którego nie da się zwalczyć zwykłą szklanką wody. Ciało nie woła wtedy o samą ciecz – woła o minerały, które utraciło wraz z potem lub podczas choroby. Właśnie dlatego istnieją napoje elektrolitowe. Tyle że większość tego, co znajdziemy w sklepach pod nazwą napój izotoniczny lub napój sportowy, ma zaskakująco niewiele wspólnego z prawdziwym odżywianiem. Jaskrawe kolory, słodki smak i marketingowe slogany skrywają listę składników, która niejednego wprawia w zdumienie.

Coraz więcej osób zadaje sobie zatem pytanie, czy nie prościej – i zdrowiej – przygotować napój elektrolitowy w domu. Odpowiedź jest w większości przypadków jednoznaczna: tak, jest.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Czym właściwie są elektrolity i dlaczego organizm ich potrzebuje?

Elektrolity to minerały, które w organizmie przenoszą ładunek elektryczny i umożliwiają funkcjonowanie komórek, mięśni oraz układu nerwowego. Należą do nich przede wszystkim sód, potas, magnez, wapń i chlorki. Ich poziom we krwi musi być utrzymywany w bardzo wąskim zakresie – gdy tylko zostaje zaburzony, objawia się to skurczami, zmęczeniem, bólami głowy lub zaburzeniami rytmu serca. Przy intensywnym wysiłku, upale, biegunce lub wymiotach organizm traci te minerały wraz z płynami znacznie szybciej, niż można by się spodziewać.

Sód jest kluczowy z punktu widzenia nawodnienia, ponieważ reguluje przepływ wody między komórkami a otaczającą je tkanką. Potas współpracuje z sodem i jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania serca i mięśni. Magnez uczestniczy w ponad trzystu reakcjach enzymatycznych w organizmie, a jego niedobór objawia się między innymi nocnymi skurczami lub bezsennością. Wapń odgrywa rolę nie tylko w zdrowiu kości, ale również w przewodzeniu sygnałów nerwowych. Ta czwórka tworzy podstawę tego, co każdy dobry napój elektrolitowy powinien zawierać.

Światowa Organizacja Zdrowia od dziesięcioleci zaleca tak zwany doustny płyn nawadniający (ORS) jako pierwszą pomoc przy odwodnieniu spowodowanym biegunką lub wymiotami. Jego skład jest prosty: woda, sól, cukier i potas. Żadnych sztucznych barwników, żadnych konserwantów. Dokładnie tak, jak zamierzała natura.

Co kryje się w komercyjnych napojach izotonicznych?

Spójrzmy na to uczciwie. Popularne napoje sportowe dostępne w każdym supermarkecie zawierają elektrolity – to prawda. Ale wraz z nimi pojawia się też wiele rzeczy, których organizm nie potrzebuje. Wysoka zawartość cukru to pierwszy problem: jedna duża butelka napoju izotonicznego może zawierać nawet 30 do 50 gramów cukru, co zbliża się do zawartości słodkiego napoju gazowanego. Dla przeciętnej osoby, która lekko się spociła podczas spaceru lub przeleżała gorączkę w domu, to zdecydowanie nie jest idealny sposób uzupełniania minerałów.

Kolejnym problemem są sztuczne barwniki i aromaty. Wiele z nich zostało w ostatnich latach poddanych weryfikacji naukowej i ich bezpieczeństwo nie zawsze jest jednoznaczne, szczególnie przy regularnym i długotrwałym stosowaniu. Konserwanty, takie jak kwas benzoesowy czy sorbinian potasu, przedłużają trwałość produktu na półce, ale nie przynoszą organizmowi żadnych korzyści. I wreszcie cena: premium napoje elektrolitowe ze sklepu należą do droższych pozycji, podczas gdy ich domowy odpowiednik wychodzi ułamkowo taniej.

Nie chodzi o to, że komercyjne napoje izotoniczne są koniecznie szkodliwe. Dla profesjonalnego sportowca, który trenuje dwa razy dziennie i każdego dnia traci z potem litry płynów, ich spożywanie może być uzasadnione. Ale dla większości z nas, którzy wychodzą pobiegać przez godzinę lub zmagają się z wiosenną grypą, istnieje lepsza alternatywa.

Jak przygotować domowy napój elektrolitowy?

Podstawowy przepis na domowy napój elektrolitowy jest zaskakująco prosty i nie wymaga żadnego specjalnego sprzętu ani składników. Opiera się przy tym na naukowo zweryfikowanym składzie doustnego płynu nawadniającego zalecanego przez WHO.

Najprostsza wersja składa się z:

  • 1 litra czystej wody (najlepiej filtrowanej lub przegotowanej)
  • 1/4 łyżeczki soli himalajskiej lub morskiej (źródło sodu i chlorków)
  • 1/4 łyżeczki substytutu soli kuchennej zawierającego chlorek potasu (źródło potasu)
  • 2 łyżek stołowych soku z cytryny lub limonki (naturalne źródło potasu i witaminy C)
  • 1 łyżeczki miodu lub syropu klonowego (naturalne źródło cukru wspomagające wchłanianie elektrolitów)

Efektem jest napój lekko słony, delikatnie kwaśny i przyjemnie słodki – którego skład zbliżony jest do tego, czego organizm naprawdę potrzebuje. Jeśli chcemy zwiększyć zawartość magnezu, można dodać szczyptę naturalnego proszku magnezowego lub użyć wody mineralnej o wyższej zawartości magnezu zamiast wody z kranu.

Weźmy jako przykład Markétę, trzydziestoletnią matkę dwójki dzieci z Brna, która zaczęła przygotowywać domowy napój elektrolitowy po tym, jak jedno z jej dzieci przeszło wirusowe zapalenie żołądka i jelit. Pediatra zalecił jej doustny płyn nawadniający, ale preparat z apteki dziecko odmawiało pić ze względu na nieprzyjemny smak. Markéta postanowiła więc wypróbować domową wersję z miodem i sokiem z cytryny – i dziecko wypiło ją bez problemu. Od tej pory przygotowuje ją całej rodzinie po każdym większym wysiłku fizycznym lub w czasie letnich upałów. „Przestałam kupować napoje izotoniczne ze sklepu całkowicie" – mówi. „Zajmuje mi to pięć minut i wiem dokładnie, co się w tym znajduje."

Doświadczenie Markéty nie jest odosobnione. Społeczności skupione na zdrowym stylu życia i minimalistycznym prowadzeniu domu na całym świecie dzielą się podobnymi przepisami i doświadczeniami. Portal Healthline na przykład szczegółowo omawia skład różnych napojów elektrolitowych i potwierdza, że domowe warianty mogą być pełnowartościowym zamiennikiem produktów komercyjnych, jeśli są właściwie skomponowane.

Składniki do domowego napoju elektrolitowego – cytryna, sól himalajska, miód i woda

Kiedy domowy napój elektrolitowy naprawdę pomoże?

Domowy napój elektrolitowy nie jest przeznaczony wyłącznie dla sportowców. Jego zastosowanie jest znacznie szersze, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Odwodnienie w różnym stopniu dotyka dużą część populacji każdego dnia – a mimo to wielu ludzi w ogóle go nie rozpoznaje. Popołudniowe zmęczenie, bóle głowy, trudności z koncentracją czy suchość w ustach to jego typowe objawy.

Podczas aktywności fizycznej uzupełnianie elektrolitów jest kluczowe zwłaszcza wtedy, gdy trening trwa dłużej niż godzinę lub odbywa się w wysokich temperaturach. Badania naukowe wielokrotnie wykazują, że utrata zaledwie dwóch procent masy ciała w wyniku pocenia może znacznie obniżyć wydolność fizyczną. Dodanie elektrolitów do diety nawadniającej pomaga organizmowi efektywniej zatrzymywać wodę i na bieżąco uzupełniać minerały.

Podczas choroby – szczególnie przy biegunce, wymiotach lub gorączce – domowy płyn nawadniający jest jednym z najskuteczniejszych i najbezpieczniejszych środków pierwszej pomocy. WHO i UNICEF wspólnie promują nawadnianie doustne jako jedną z najważniejszych interwencji w zakresie zdrowia publicznego, i to nie tylko w krajach rozwijających się, ale globalnie.

W letnie upały lub podczas pracy w ogrodzie, na budowie czy w innym fizycznie wymagającym środowisku regularne uzupełnianie elektrolitów jest profilaktyką przed wyczerpaniem cieplnym. Osoby starsze i małe dzieci są przy tym szczególnie podatne na odwodnienie, ponieważ mechanizm pragnienia nie działa u nich tak niezawodnie jak u młodych dorosłych.

A potem są sytuacje, o których myśli się rzadziej: długie podróże samolotem, gdzie powietrze w kabinie jest ekstremalnie suche, lub dzień po spożyciu alkoholu, kiedy organizm traci elektrolity przez wzmożoną diurezę. Również w tych przypadkach domowy napój elektrolitowy może przynieść szybszą ulgę niż sama woda.

Jak powiedział czołowy amerykański lekarz i ekspert ds. nawodnienia, dr Andrew Huberman: „Nawodnienie to nie tylko woda – chodzi o równowagę minerałów, które pozwalają komórkom wykonywać swoją pracę." Ta myśl leży u podstaw całej filozofii napojów elektrolitowych, zarówno komercyjnych, jak i domowych.

Jakość składników ma znaczenie

Jeśli ktoś zdecyduje się regularnie przygotowywać domowy napój elektrolitowy, warto zwrócić uwagę na jakość używanych składników. Nie każda sól jest taka sama: rafinowana sól kuchenna przeszła przemysłową obróbkę, która usuwa większość naturalnych minerałów śladowych. Różowa sól himalajska lub nierafinowana sól morska zawierają natomiast dziesiątki naturalnych minerałów w niewielkich ilościach, co czyni je lepszym wyborem do napojów elektrolitowych.

Podobnie ważny jest wybór słodzika. Biały rafinowany cukier spełni swoją funkcję – pomoże organizmowi wchłonąć sód i uzupełnić energię – ale miód lub syrop klonowy dostarczają dodatkowo antyoksydantów i enzymów, których przemysłowo przetworzony cukier nie posiada. Dla osób kontrolujących spożycie cukrów istnieją również warianty bez słodzika lub z dodatkiem wody kokosowej, która jest naturalnym źródłem potasu i magnezu.

Woda kokosowa zyskała w ostatnich latach reputację naturalnego napoju izotonicznego i po części słusznie. Zawiera naturalnie wysoką ilość potasu oraz umiarkowane ilości sodu, magnezu i wapnia. Sama w sobie może jednak nie wystarczyć jako kompletny napój elektrolitowy podczas intensywnej aktywności fizycznej, ponieważ zawartość sodu jest stosunkowo niska. Jednak połączenie wody kokosowej ze szczyptą soli morskiej i sokiem z cytryny tworzy doskonałą i smaczną bazę dla domowego napoju izotonicznego.

Przejście od komercyjnych napojów izotonicznych do domowych napojów elektrolitowych to jeden z tych małych kroków, które nie wymagają wielkiego wysiłku, ale mogą mieć realny wpływ – na zdrowie, na portfel i na ilość plastikowych odpadów, które każdy z nas produkuje. Mniej plastikowych butelek w koszu, mniej sztucznych barwników w organizmie i bardziej świadome podejście do tego, co pijemy. To dokładnie ten rodzaj zmiany, który ma sens – a w dodatku smakuje zaskakująco dobrze.

Udostępnij
Kategoria Wyszukiwanie Koszyk