facebook
⚡ Zniżka APP5 już teraz! APP5 Do aplikacji
Zamówienia złożone przed godziną 12:00 są wysyłane natychmiast. | Darmowa wysyłka powyżej 250 PLN | Bezpłatna wymiana i zwrot w ciągu 90 dni

Temat zdrowia hormonalnego kobiet zyskuje w ostatnich latach coraz więcej uwagi – a wraz z nim rośnie zainteresowanie podejściami, które pracują z ciałem w naturalny sposób, bez syntetycznych interwencji. Jednym z nich jest joga hormonalna, metoda zdobywająca zwolenniczki na całym świecie. Ale czym właściwie jest joga hormonalna, jak działa i co mówią kobiety, które same ją wypróbowały?

Joga hormonalna to nie kolejny trend fitness. Jest to specjalnie opracowany system ćwiczeń, który celowo pracuje z układem endokrynnym – czyli zespołem gruczołów produkujących hormony. Metodę opracowała brazylijska psycholożka i joginistka Dinah Rodrigues w latach 80. XX wieku, po tym jak sama przeszła menopauzę i szukała naturalnych sposobów na złagodzenie jej objawów. Efektem było dopracowane ćwiczenie łączące asany (pozycje jogi), pranajamę (ćwiczenia oddechowe), tybetańskie techniki energetyczne i głęboką relaksację. Rodrigues oparła swoje podejście na badaniach i współpracowała z lekarzami, którzy monitorowali poziomy hormonów u kobiet przed ćwiczeniami i po nich.


Wypróbuj nasze naturalne produkty

Jak właściwie działa joga hormonalna?

Zasada jogi hormonalnej polega na stymulacji gruczołów wydzielania wewnętrznego – przede wszystkim jajników, nadnerczy, tarczycy i przysadki mózgowej. Kombinacja specyficznych ruchów, oddechu i wizualizacji ma na celu wspieranie naturalnego wydzielania hormonów i poprawę ich równowagi w organizmie. Kluczowym elementem jest tak zwana bhastrika, czyli oddech ognia, który aktywuje energię w ciele i poprawia ukrwienie narządów wewnętrznych. Ten rodzaj oddychania jest celowo szybki i intensywny, co odróżnia go od spokojniejszych form jogi, takich jak yin czy joga restoratywna.

Ćwiczenia są dostosowane do różnych faz życia kobiety. Inne podejście obowiązuje kobiety w wieku rozrodczym cierpiące na nieregularne miesiączki, zespół policystycznych jajników lub zespół napięcia przedmiesiączkowego, a inne dla kobiet w perimenopauzie lub menopauzie. Czas trwania jednej sesji wynosi około 30–40 minut, przy czym zalecana częstotliwość to minimum trzy razy w tygodniu, najlepiej codziennie przez kilka miesięcy, aby efekty stały się widoczne.

Warto zaznaczyć, że joga hormonalna nie jest odpowiednia dla każdej kobiety bez wyjątku. Nie jest zalecana na przykład przy endometriozie, mięśniakach, aktywnym nowotworze lub przy niektórych zaburzeniach tarczycy. Dlatego przed rozpoczęciem ćwiczeń zawsze warto skonsultować się z lekarzem lub ginekologiem.

Flat-lay with a yoga mat, herbal tea, journal and wellness accessories for hormonal yoga practice

Co mówią kobiety, które same wypróbowały jogę hormonalną

To właśnie doświadczenia kobiet stanowią najcenniejszą część całej historii jogi hormonalnej. Na różnych forach społecznościowych, w grupach dyskusyjnych i mediach społecznościowych tysiące kobiet dzielą się swoimi spostrzeżeniami – a obraz, który się z nich wyłania, jest zaskakująco spójny.

Weźmy przykład Markéty, czterdziestoczteroletniej nauczycielki z Brna, która zetknęła się z jogą hormonalną po tym, jak ginekolog zwrócił jej uwagę na spadający poziom estrogenów. Odmówiła rozpoczęcia hormonalnej terapii zastępczej i szukała alternatyw. Po trzech miesiącach regularnych ćwiczeń opisała wyraźną poprawę snu, ustąpienie uderzeń gorąca i ogólne uspokojenie. „Nie wierzyłam, że jakieś ruchy i oddychanie mogą tak zmienić to, jak czuję się we własnym ciele" – powiedziała w wywiadzie dla jednego z czeskich portali wellness. Jej historia nie jest odosobniona.

Kobiety w perimenopauzie najczęściej wspominają złagodzenie uderzeń gorąca, lepszą jakość snu i większą stabilność emocjonalną. Te, które zmagają się z nieregularnym cyklem menstruacyjnym lub PCOS, opisują poprawę regularności cyklu i ustąpienie bolesnych miesiączek. Młodsze kobiety cenią sobie szczególnie wpływ na psychikę – zmniejszenie lęku, lepsze radzenie sobie ze stresem i ogólną poprawę nastroju.

Należy jednak zaznaczyć, że nie każde doświadczenie jest jednoznacznie pozytywne. Część kobiet nie zauważyła wyraźniejszych zmian nawet po kilku miesiącach ćwiczeń, inne podały, że intensywność oddechu bhastrika powodowała u nich zawroty głowy lub bóle głowy, szczególnie na początku. Eksperci od jogi podkreślają zatem, że technikę należy najpierw nauczyć się poprawnie – najlepiej pod okiem certyfikowanego instruktora – i postępować powoli.

Badania naukowe w tej dziedzinie nie są jeszcze rozległe, ale istniejące studia wskazują na obiecujące wyniki. Badania opublikowane w specjalistycznych kręgach jogi i ginekologii wykazały, że regularne ćwiczenie jogi hormonalnej może prowadzić do statystycznie istotnego wzrostu poziomu FSH i innych hormonów u kobiet w menopauzie. Sama Dinah Rodrigues podaje, że w jej badaniach ponad 80% ćwiczących kobiet odnotowało poprawę poziomów hormonalnych. Mimo to ważne jest, aby podchodzić do tych twierdzeń z pewną dozą krytycznego myślenia i postrzegać jogę jako uzupełnienie, a nie zastępstwo opieki medycznej.

Interesujące jest to, jak joga hormonalna się rozprzestrzenia. Podczas gdy w Brazylii i Niemczech ma ugruntowaną społeczność i certyfikowanych instruktorów z dziesięcioleciami doświadczenia, w Czechach jest to wciąż stosunkowo nowe zjawisko. Mimo to rośnie liczba nauczycielek, które ukończyły certyfikowane szkolenia bezpośrednio u Dinah Rodrigues lub u jej autoryzowanych szkoleniowców, a oferta zajęć – stacjonarnych i online – stale się rozszerza.

Połączenie ciała, oddechu i umysłu, które oferuje joga hormonalna, rezonuje również z szerszym trendem holistycznego podejścia do zdrowia. Coraz więcej kobiet odmawia przyjmowania wahań hormonalnych jako czegoś, co należy jedynie farmakologicznie tłumić, i szuka sposobów na wspieranie naturalnych funkcji swojego ciała. W tym sensie joga hormonalna jest częścią większej historii – historii o tym, jak kobiety na nowo odkrywają swój związek z własnym ciałem i jego rytmami.

Jak mówi sama Dinah Rodrigues: „Każda kobieta nosi w sobie naturalną mądrość swojego ciała. Joga hormonalna jedynie pomaga ją przebudzić."

Doświadczenia kobiet pokazują również, że wyniki są silnie uzależnione od regularności i cierpliwości. Joga hormonalna nie jest szybkim rozwiązaniem – to raczej długoterminowe zobowiązanie wobec samej siebie. Kobiety praktykujące ją dłużej niż sześć miesięcy opisują znacznie głębsze i trwalsze zmiany niż te, które wypróbowały ją tylko przez krótki czas. Jednocześnie wiele z nich podkreśla, że największe korzyści odczuły nie tylko na poziomie fizycznym, ale przede wszystkim w zakresie postrzegania siebie i relacji z własną kobiecością.

Jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej o jodze hormonalnej z perspektywy eksperckiej, może sięgnąć po publikacje Dinah Rodrigues, która szczegółowo opisała swoją metodę w kilku książkach przetłumaczonych na wiele języków. Cennym źródłem informacji jest również Czeskie Stowarzyszenie Jogi, które pomaga orientować się w ofercie certyfikowanych zajęć i kursów.

Praktyczny aspekt jest dla wielu kobiet kluczowy. Jogę hormonalną można ćwiczyć w domu, bez specjalnego sprzętu – wystarczy mata, wygodny strój i ciche miejsce. To czyni ją metodą dostępną dla kobiet niezależnie od ich sytuacji finansowej czy miejsca zamieszkania. Kursy online i filmy certyfikowanych nauczycielek umożliwiają ponadto rozpoczęcie w dowolnym momencie i miejscu. Mimo to większość doświadczonych nauczycielek zaleca odbycie przynajmniej kilku wstępnych zajęć osobiście, aby ćwicząca prawidłowo utrwaliła technikę oddychania i ruchów.

Ważną częścią jogi hormonalnej jest również tybetańska technika energetyczna, podczas której energia jest świadomie wizualizowana i przekazywana do konkretnych gruczołów. Dla kobiet przyzwyczajonych do czysto fizycznego podejścia do ćwiczeń może to być początkowo nieznane, jednak większość z nich podaje, że właśnie ta część ćwiczeń przynosi głębokie poczucie spokoju i połączenia. Nie jest to rytuał religijny, lecz praca z energią ciała i umysłu, mająca korzenie w tradycji tybetańskiej i indyjskiej.

Cały fenomen jogi hormonalnej otwiera również szersze pytanie: dlaczego o zdrowiu hormonalnym kobiet tak długo milczano? Menopauza, PMS, PCOS – tematy, które przez wieki były bagatelizowane lub medykalizowane bez głębszego zrozumienia ich przyczyn. Joga hormonalna jest w tym sensie również gestem kulturowym – przyznaniem, że kobiece ciało ma swoje własne prawa, które zasługują na uwagę, szacunek i opiekę dostosowaną do ich naturalnych rytmów.

Wiek, w którym kobieta zaczyna jogę hormonalną, nie odgrywa kluczowej roli. Metoda jest odpowiednia dla kobiet od dwudziestego roku życia wzwyż, przy czym każda grupa wiekowa podchodzi do ćwiczeń z innymi potrzebami i oczekiwaniami. Dwudziestolatki wykorzystują ją do regulacji cyklu i redukcji stresu, czterdziestolatki jako profilaktykę i przygotowanie na okres przejściowy, pięćdziesięciolatki zaś jako narzędzie do radzenia sobie z menopauzą. Ta elastyczność jest jedną z największych zalet całej metody.

Doświadczenia kobiet z jogą hormonalną pokazują ostatecznie jedno wspólne: że zainteresowanie własnym ciałem i chęć poświęcenia mu czasu i uwagi się opłacają. Niezależnie od tego, czy ćwiczenia przyniosą mierzalne zmiany hormonalne, czy „tylko" lepszy kontakt z samą sobą i większy spokój w codziennym życiu – dla większości kobiet, które ją wypróbowały, było warto.

Udostępnij
Kategoria Wyszukiwanie Koszyk